Prawnicy poznawali trud górniczej roboty w kopalni „Bolesław Śmiały”
Sędziowie, prokuratorzy i adwokaci zjechali dziś do podziemi kopalni „Bolesław Śmiały” w Łaziskach Górnych. Organizatorem wyprawy była redakcja „Trybuny Górniczej”. Prawnicy – jak sami przyznali - wywieźli z sobą na powierzchnię niezapomniane wrażenia.
- Uważam, że każdy, kto publicznie wypowiada się o górnictwie powinien zjechać na dół i zobaczyć pracę na ścianie – podkreślił prokurator Leszek Goławski z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Michał Szułczyński, rzecznik gliwickiej prokuratury zaliczył w życiu kilkadziesiąt zjazdów i to wcale nie z racji prowadzonych śledztw. Zanim został prawnikiem ukończył...techniczną eksploatacje złóż.
- Ten dzisiejszy zjazd nie miał sobie równych. Niskie pokłady dały mi „po plecach”. Wyraźnie to czuję – skomentował krótko. - Górnicza robota jest nie do przecenienia. Mam olbrzymi podziw i szacunek dla ludzi, którzy przepracowują tu tyle lat – przyznał adwokat Adam Wawrzynek.
Sędzia Tomasz Bukalski z Sądu Okręgowego w Katowicach nigdy wcześniej nie brał udziału w podobnej wyprawie. - Styl pracy i zarządzanie kopalnią wywarły na mnie spore wrażenie. Chylę czoła przed górnikami. Wszystkie środowiska powinny poznać etos tej pracy. Tak uważam – przyznał. Wizytę w kopalni „Bolesław Śmiały” zakończył wspólny obiad z przedstawicielami dyrekcji zakładu i Wyższego Urzędu Górniczego, który przyjął patronat nad wydarzeniem.