Prawie 100-letni sztandar przekazany Muzeum Historii Katowic

Strazacki sztandar kleofas arc

fot: ARC

Sztandar po wojennej zawierusze wrócił do Kleofasa

fot: ARC

W piątek (6 maja)  w Mysłowicach - w ramach obchodów Dnia Strażaka - nastąpiło przekazanie zabytkowego sztandaru Zawodowej Straży Ogniowej Kopalni Kleofas przedstawicielom Muzeum Historii Katowic.

 

Na drzewcu sztandaru widnieją dwa grawerunki z maja 1923 roku i lutego 1924 roku. Pierwszy głosi: Ochotnicza Straż Pożarna Załęże. Drugi: Straż Pożarna Zawodowa Huta Baildon. Jednak z samego haftu na sztandarze wynika, że należał on do Zawodowej Straży Ogniowej Kopalni Kleofas. Jego dzieje są pełnie tajemnic. W czasie II wojny światowej - jak wynikałoby z ustnych przekazów - sztandar był przechowywany w Czechosłowacji. Po wojennej zawierusze wrócił do Kleofasa. W okresie stalinowskim, aby ustrzec się prawdopodobnej konfiskaty bądź zniszczenia, ówczesny komendant tamtejszej straży wyciął jednostronnie fragment, przedstawiający patrona, św. Floriana. Przechowywał go u siebie w domu. Po jego śmierci ta jego część zaginęła.

 

Kustoszem i opiekunem sztandaru od lat był Marian Kantor, komendant Zakładowej Straży Pożarnej Katowickiego Holdingu Węglowego. Właśnie z rąk Mariana Kantora oraz dyrektora kopalni Mysłowice-Wesoła Roberta Łaskudy, sztandar odebrali przedstawiciele Muzeum Historii Katowic: Małgorzata Wojewoda i Michał Musioł.

 

- Po połączeniu Kleofasa z kopalnią Katowice, przejmując magazyny, znalazłem sztandar i trochę pożółkłych fotografii. Dziś nie ma już obu kopalń, toteż uznałem, że jego najwłaściwszym miejscem będzie Muzeum Historii Katowic - powiedział nettg.pl Marian Kantor.

 

Komendant mysłowickich strażaków, mimo kilkuletnich dociekań, nie zna dokładnych dziejów sztandaru.

 

- Nie potrafię określić, kiedy powstała Zawodowa Straż Ogniowa Kopalni Kleofas, ani kiedy nastąpiło ufundowanie sztandaru. Na pewno jednak miało to miejsce przed datami, widniejącymi na pamiątkowych gwoździach, wbitych w jego drzewce - przekonuje.

 

Fundatorami gwoździ na początku ubiegłego stulecia byli strażacy z sąsiadujących z Kleofasem jednostek z Baildonu i Załęża.

 

Ceremonia przekazania sztandaru była głównym epizodem uroczystej części dzisiejszych obchodów Dnia Strażaka w ośrodku Górnika-Wesoła w Mysłowicach. Później już w klimacie festynu odbył się m.in. pokaz ratownictwa drogowego, prezentacja nowego sprzętu oraz sprawności mysłowickich strażaków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.