Prąd z elektrowni jądrowej wystarczy dla 12 mln gospodarstw domowych

1758957732 przesyl

fot: Ministerstwo Energii

Ustawa nie jest idealna, ponieważ nie przewiduje mrożenia cen energii np. dla przedsiębiorców

fot: Ministerstwo Energii

Prąd z elektrowni jądrowej wystarczy dla 12 mln gospodarstw domowych - oświadczył w środę premier Donald Tusk, odwiedzając teren budowy elektrowni jądrowej w gminie Choczewo na Pomorzu. Jak stwierdził, to pokazuje skalę i znaczenie tego przedsięwzięcia.

W środę premier Donald Tusk odwiedził teren budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo - Kopalino w województwie pomorskim. Zdaniem szefa rządu to “jedno z najważniejszych miejsc dla przyszłości Polski“.

- Właśnie rusza budowa, przez lata zapowiadana, przez długie miesiące przygotowywana, budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - podkreślił.

Dodał, że w szczycie budowy w projekt, razem z kooperantami, zaangażowanych będzie blisko 50 tysięcy osób.

- Prąd wytwarzany przez pierwszą polską elektrownię jądrową to będzie prąd, który mógłby wystarczyć dla 12 mln gospodarstw domowych. To pokazuje skalę tego przedsięwzięcia i jego znaczenie dla energetycznego bezpieczeństwa Polski - zaznaczył premier.

Jak mówił szef rządu, sporo kontrowersji budziły decyzje lokalizacyjne, zawsze były głosy za i przeciw, ale nie było mowy, aby zmieniać lokalizację, ponieważ oznaczałoby to następne stracone lata.

- Trzeba zrobić wszystko, żeby zarówno fakt istnienia elektrowni jądrowej, jak i cały proces budowy elektrowni jądrowej to nie były wyłącznie ciężary dla niektórych mieszkańców i przedsiębiorców, szczególnie turystycznych, ale żeby były z tego też ewidentne korzyści - powiedział.

- Zdecydowaliśmy się na wielkie inwestycje w drogi, kolej, aby w trakcie budowy mieszkańcy i ci, którzy będą budowali, odczuli korzyści - stwierdził premier.

Jak dodał, energetyczny i przemysłowy środek ciężkości przenosi się na północ Polski, ponieważ niedaleko elektrowni jądrowej staną na Bałtyku wielkie farmy wiatrowe.

- Byłem wczoraj na Śląsku, byłem w Raciborzu, w fabryce Rafako i Śląsk może być spokojny. Tam z kolei duża część przemysłu zbrojeniowego, który także będzie rozstrzygał o bezpieczeństwie Polski, będzie lokowana. To jest wszystko mądrze zaplanowane na lata, a właściwie na dekady. To inwestycje, dzięki którym będziemy mieli bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo państwa - zapewnił Tusk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.