Przybywa osób, dla których motywacją do zmiany pracy są wyższe zarobki

1607517170 pracownik

fot: pixabay

Od 1 stycznia 2021 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 2800 zł brutto, o 200 zł więcej niż w tym roku

fot: pixabay

W ostatnim półroczu 22 proc. pracowników zmieniło pracę - wynika z 41. edycji Monitora Rynku Pracy Randstad. Dodano, że przybyło osób, dla których motywacją do zmiany były wyższe zarobki. Zmalały obawy o utratę pracy i poprawiły się oceny dotyczące możliwości znalezienia nowej.

W ciągu sześciu miesięcy poprzedzających badanie 22 proc. pracowników zmieniło miejsce pracy, o 2 pkt proc. więcej niż w ostatnim kwartale ub.r. Najczęstszym powodem zmiany miejsca zatrudnienia była potrzeba lepszych zarobków - zadeklarowało tak 47 proc. ankietowanych, o 4 pkt proc. więcej. Ważnymi czynnikami były też dla pracowników: chęć rozwoju zawodowego (43 proc.), niezadowolenie z poprzedniego pracodawcy (34 proc.) oraz korzystniejsza forma zatrudnienia u nowego pracodawcy (30 proc.).

Najczęściej pracodawcę zmieniały osoby w wieku 18-29 lat (35 proc.), a patrząc na branżę - zatrudnieni w hotelarstwie i gastronomii (37 proc.). Spadł odsetek osób, które zmieniały stanowisko w obrębie jednej firmy (z 19 proc. do 16 proc.).

Jak zaznaczono, drugi kwartał z kolei odnotowano wydłużenie okresu poszukiwania pracy: z 2,5 do 2,6 miesiąca.

Według Moniki Hryniszyn z Randstad, trend, który zarysował się w tej edycji badania, to z pewnością wyraźny wzrost odsetka zmian miejsca pracy w poszukiwaniu lepszych zarobków, przy jednoczesnym spadku liczby odjeść z powodu niezadowolenia z pracodawcy czy formy umowy. - To sygnalizuje, że w dobie szybko wzrastających kosztów życia, Polacy są bardziej skłonni odważyć się na zmiany zawodowe, aby zarabiać więcej - bardziej niż poczucie komfortu, który daje stabilna umowa o pracę, liczy się realne podniesienie pensji. Gdy spojrzymy przy tym na wydłużenie czasu poszukiwania pracy, można wnioskować, że są pracownicy, którzy rozglądają się za lepszą posadą do skutku, do momentu, w którym otrzymają atrakcyjniejsze wynagrodzenie - skomentowała Monika Hryniszyn.

Od trzech kwartałów spada wskaźnik dotyczący oceny ryzyka utraty pracy: w najnowszym badaniu jako duże postrzega je 7 proc. ankietowanych wobec 9 proc. w IV kwartale 2022 i 11 proc. w III kwartale.

Wskazano, że większemu poczuciu zawodowego bezpieczeństwa towarzyszy wyraźny wzrost przeświadczenia o możliwości znalezienia nowej pracy. Wzrósł zarówno odsetek tych, którzy twierdzą, że w przypadku utraty zatrudnienia, znaleźliby jakąkolwiek pracę (z 84 proc. do 88 proc.) oraz tych, którzy prognozują, że znaleźliby tak samo dobrą lub lepszą posadę: (z 63 proc. do 66 proc.).

Wyniki badania dobrze wpisują się w obraz sytuacji, jaki kreśli GUS - stwierdził ekspert ds. rynku pracy w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych Łukasz Komuda.

Jego zdaniem w IV kwartale 2022 r. mieliśmy trzecią najniższą liczbę nowo utworzonych miejsc pracy (88,6 tys.), licząc od 2007 r. Dodał, że podobnie było z liczbą zlikwidowanych miejsc pracy (55,6 tys.), która tylko raz była niższa.

- Tymczasem liczba nieobsadzonych stanowisk pozostała relatywnie wysoka (115,7 tys.). Liczba pracujących i aktywnych zawodowo była bliska rekordowych wielkości, a liczba osób niepracujących na 1000 pracujących była najniższa w historii (770). Lęk przed utratą pracy w takiej sytuacji powinien spadać, choć raczej powoli, stopniowo, nie gwałtownie. Ale choć postrzeganie wakatów uspokaja (pracę da się znaleźć), to ocena szansy znalezienia pracy takiej samej lub lepszej pozostaje niższa niż w latach 2016-17 - zauważył Komuda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Badania jaskiń podważają podręcznikowy obraz Tatr

Czy lodowce rzeczywiście wyrzeźbiły tatrzańskie doliny? Nowe badania polsko-amerykańskiego zespołu naukowców pokazują, że odpowiedź może być zaskakująca. Analiza osadów zachowanych głęboko w tatrzańskich jaskiniach wskazuje, że około 80 proc. współczesnej głębokości dolin po północnej stronie Tatr istniało już 1,6 mln lat temu – zanim doszło do największych zlodowaceń plejstocenu.

Urlopowe remonty? No niestety, to polska tradycja

Blisko 60 proc. ankietowanych wskazało, że przynajmniej część urlopu przeznacza na naprawy, odświeżanie lub remont mieszkania - wynika z raportu UCE Research i platformy Fachurra.pl. W ocenie ekspertów wpływ na te decyzje mają rosnące w ostatnich latach koszty usług remontowo-budowlanych.

Przydomowa retencja to przyszłość

Zakaz tzw. greenwashingu z lekkim opóźnieniem

Sejmowe komisje uznały w środę, że opracowany przez UOKiK projekt zakazujący tzw. greenwashingu, czyli reklamowania produktów jako przyjaznych dla środowiska, choć nie potwierdza tego stosowny certyfikat, wymaga "przemyślenia" przez wnioskodawcę. Rozpatrzenie projektu przeniesiono na wrzesień.

Gliwice domykają obwodnicę. Zgłosiło się 10 wykonawców

Zakończyło się przyjmowanie ofert w przetargu na budowę brakującego fragmentu południowej obwodnicy Gliwic między ul. Rybnicką a ul. Bojkowską. Do postępowania zgłosiło się 10 firm, a ich propozycje cenowe mieszczą się w przedziale od nieco ponad 29 mln zł do niemal 40 mln zł – informują w gliwickim magistracie.