Badania jaskiń podważają podręcznikowy obraz Tatr
Czy lodowce rzeczywiście wyrzeźbiły tatrzańskie doliny? Nowe badania polsko-amerykańskiego zespołu naukowców pokazują, że odpowiedź może być zaskakująca. Analiza osadów zachowanych głęboko w tatrzańskich jaskiniach wskazuje, że około 80 proc. współczesnej głębokości dolin po północnej stronie Tatr istniało już 1,6 mln lat temu – zanim doszło do największych zlodowaceń plejstocenu.
fot: Archiwum prywatne
W badaniach uczestniczyli m.in. naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego
fot: Archiwum prywatne
Czy lodowce rzeczywiście wyrzeźbiły tatrzańskie doliny? Nowe badania polsko-amerykańskiego zespołu naukowców pokazują, że odpowiedź może być zaskakująca. Analiza osadów zachowanych głęboko w tatrzańskich jaskiniach wskazuje, że około 80 proc. współczesnej głębokości dolin po północnej stronie Tatr istniało już 1,6 mln lat temu – zanim doszło do największych zlodowaceń plejstocenu.
Wyniki badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie Earth and Planetary Science Letters.
– Od ponad stu lat trwa dyskusja, jak dużą rolę odegrały lodowce w kształtowaniu górskich krajobrazów. Nasze wyniki sugerują, że w Tatrach to przede wszystkim rzeki odpowiadały za pogłębianie dolin, natomiast późniejsze lodowce głównie poszerzały już istniejące doliny i nadawały im charakterystyczny wygląd. Choć takie hipotezy były już wcześniej przedkładane, nasze badania je nie tylko potwierdzają, ale też dostarczają liczbowych danych o zmianach tempa wcinania w ciągu ostatnich 5 milionów lat – mówi dr hab. Jacek Szczygieł z Uniwersytetu Śląskiego, pierwszy autor publikacji.
Badacze wykorzystali nietypowe archiwum geologiczne – osady zachowane w jaskiniach. Kiedy miliony lat temu dawne rzeki płynęły przez podziemne korytarze, pozostawiały tam piaski i żwiry zawierające ziarna kwarcu. Po odcięciu tych korytarzy od aktywnego systemu rzecznego osady pozostały nienaruszone, zachowując zapis dawnych etapów rozwoju krajobrazu. Naukowcy pobrali próbki z 32 stanowisk w 20 jaskiniach po polskiej i słowackiej stronie Tatr. W laboratoriach w Stanach Zjednoczonych zmierzono zawartość izotopów kosmogenicznych berylu-10 i glinu-26, które pozwalają określić, jak długo osady pozostawały ukryte pod powierzchnią Ziemi. Dzięki temu udało się odtworzyć tempo pogłębiania dolin w ciągu ostatnich ponad 5 milionów lat.
Co wynika z badań?
Analizy wykazały, że najszybsze pogłębianie dolin nastąpiło między około 2 a 1,6 mln lat temu. Co istotne, okres ten poprzedza największe zlodowacenia Tatr, których ślady dominują w dzisiejszej rzeźbie. Oznacza to, że główna faza tworzenia rzeźby terenu nie była związana z działalnością dużych lodowców. Jednocześnie badacze stwierdzili, że tempo erozji w zlewniach pozostawało zaskakująco stabilne przez około 3,5 mln lat. To kolejny argument przemawiający za dominującą rolą procesów rzecznych i stokowych w modelowaniu krajobrazu.
Autorzy podkreślają, że wyniki dotyczą Tatr, ale mogą mieć znacznie szersze znaczenie. Podobne badania prowadzone w innych pasmach górskich mogą pomóc odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań współczesnej geomorfologii – czy lodowce rzeczywiście były główną siłą odpowiedzialną za powstawanie górskich dolin na świecie, czy też w wielu przypadkach jedynie przekształcały krajobraz ukształtowany wcześniej przez rzeki.
W badaniach uczestniczyli naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego, Instytutu Nauk Geologicznych PAN, Syracuse University, University of Vermont, Colorado School of Mines, Lawrence Livermore National Laboratory oraz Purdue University. Projekt był finansowany przez Narodowe Centrum Nauki oraz amerykańską National Science Foundation.