Pracownicy PG Silesia nie zostaną objęci zapisami wynikającymi z umowy społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego

fot: Maciej Dorosiński

PG Silesia ma problemy ze zbytem węgla

fot: Maciej Dorosiński

Podczas negocjacji dotyczących kształtu umowy społecznej strona związkowa zabiegała o to, żeby z pakietów osłonowych mogli skorzystać również górnicy z prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Nic z tego jednak nie wyszło, a wszystkie wątpliwości w tej sprawie rozwiewa odpowiedź wiceministra aktywów państwowych Artura Sobonia.

Chodzi o interpelację posłów Przemysława Drabka i Kazimierza Matusznego, w której pytali o możliwość objęcia pracowników PG Silesia zapisami umowy społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Przypomnijmy, zgodnie z zapisami tej umowy pracownicy trzech spółek – Polskiej Grupy Górniczej, Taurona Wydobycie oraz Węglokoksu Kraj – będą objęci gwarancjami zatrudnienia, a ci, którzy odejdą z branży, będą mogli skorzystać z szerokiego pakietu osłon socjalnych, który ma obejmować m.in. jednorazowe odprawy oraz urlopy górnicze.

Pod koniec czerwca wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zadeklarował również, że o ile zajdzie taka potrzeba, to do systemu wsparcia, jaki zakłada umowa społeczna, będą mogły dołączyć pozostałe państwowe spółki węglowe, czyli LW Bogdanka oraz Jastrzębska Spółka Węglowa, a Ministerstwo Aktywów Państwowych jest gotowe do rozmów ze stroną społeczną na ten temat. 

Odpowiedź na interpelację
Z odpowiedzi na poselską interpelację wynika, że z takiej pomocy na pewno nie będzie mogła skorzystać jedyna duża prywatna kopalnia węgla kamiennego – PG Silesia.

„Obecna sytuacja polskiego sektora węgla kamiennego jest trudna. Składa się na to zmniejszenie zapotrzebowania na węgiel, wynikające z ograniczenia ilości produkowanej energii elektrycznej, które spowodowane było przede wszystkim przez pandemię koronawirusa oraz kierunek polityki klimatycznej Unii Europejskiej, który polega na zwiększeniu docelowego poziomu redukcji emisji gazów cieplarnianych przy zwiększeniu udziału energii ze źródeł odnawialnych” – czytamy w odpowiedzi wiceministra aktywów państwowych Artura Sobonia.

„W związku z niekorzystną sytuacją rynkową oraz zaostrzającą się polityką Komisji Europejskiej wobec węgla, wypracowaliśmy i podpisaliśmy w dniu 28 maja 2021 r. ze stroną społeczną Umowę Społeczną dotyczącą transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego oraz wybranych procesów transformacji woj. śląskiego. Celem planowanych w Umowie Społecznej mechanizmów wsparcia publicznego będzie zapewnienie stabilności na śląskim rynku pracy. W toku negocjacji ustalono, że system dotyczył będzie wyłącznie spółek kontrolowanych bezpośrednio lub pośrednio przez Skarb Państwa w dniu podpisania Umowy Społecznej” – napisał Soboń. 

Wielkie rozczarowanie
Grzegorz Babij, przewodniczący Solidarności w PG Silesia, nie kryje rozczarowania takim podejściem rządu. Podkreśla, że kopalnia, która wcześniej była kontrolowana przez czeski koncern EPH, od początku tego roku ma nowego właściciela, którym jest polska spółka Bumech.

– Widać ewidentnie, że – jako Polacy i pracownicy – zostaliśmy przez ministerstwo odstawieni na boczny tor. To, co obecnie się dzieje, to nie jest likwidacja jednej czy kilku kopalń, tylko likwidacja całej branży i odejście od węgla. My również jesteśmy kopalnią, która wydobywa węgiel, i u nas też pracują Polacy, a właścicielem jest polska spółka, więc nie rozumiem takiego podejścia i traktowania. Jeśli ktoś planuje zakaz palenia węgla, to dla nas automatycznie oznacza, że przestajemy istnieć. W ten sposób Unia Europejska razem z naszym rządem skazuje nas na zamknięcie, a na to się nie godzimy. Liczyliśmy, że będzie nam dane porozmawiać z ministrem na ten temat, natomiast jak widać, ministerstwo nie ma dla nas, Polaków, czasu na rozmowę – powiedział Babij.

Przypomnijmy, że w minionym roku przyszłość czechowickiej kopalni stanęła pod znakiem zapytania. Czeski właściciel przekazał, że jedyną możliwością na kontynuowanie działalności i utrzymanie miejsc pracy jest program oszczędnościowy, który obejmował obniżenie wynagrodzenia o 10 procent. 

Mnóstwo wyzwań
Być albo nie być dla kopalni stało się znalezienie nowego inwestora – górnicze przedsiębiorstwo przejęła ostatecznie firma Bumech. Jak zaznacza przewodniczący Solidarności, przyniosło to uspokojenie, choć nowy właściciel musi się zmierzyć z mnóstwem wyzwań.

– W okresie, kiedy mówiło się o likwidacji kopalni, zaniechano robót przygotowawczych. To trwało przez osiem miesięcy, więc musimy teraz te zapóźnienia nadgonić. Obecnie jedziemy czterema przodkami i dwoma ścianami. Prace postępują do przodu, więc mamy nadzieję, że w najbliższym czasie wszystko się ułoży – zaznaczył Babij. – Jest również mowa o planach rozwojowych, które są związane z nowymi urządzeniami oraz technologiami umożliwiającymi podniesienie jakości naszego produktu, który i tak już jest na bardzo wysokim poziomie. Czas pokaże, czy i kiedy te plany zostaną wprowadzone w życie – dodał związkowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.