Pracownicy JSW postąpili odpowiedzialnie

fot: Maciej Dorosiński

- W czasie ostatnich dni na bieżąco mieliśmy kontakt z załogą i przekazywaliśmy im biuletyn, w którym dokładnie przedstawiliśmy sytuacje w czasie strajku i po jego zakończeniu. Przyznam, że nie spotykaliśmy się z wrogimi reakcjami. Jedynie w trzech przypadkach pojawiły się negatywne opinie - stwierdził Piotr Szereda, rzecznik MKPS

fot: Maciej Dorosiński

- Na dzień dzisiejszy nic mi nie wiadomo o masowym odchodzeniu pracowników ze związków zawodowych. Najbardziej rzetelne dane będziemy mieli po wypłatach, kiedy okaże się ile osób zdecydowało się uiścić składki. Zaznaczam jednak, że nie wpłacenie składki, nie jest równoznaczne z wypisaniem się ze związku zawodowego - tak Piotr Szereda, rzecznik prasowy Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej komentuje doniesienia o opuszczaniu organizacji związkowych przez kolejnych zatrudnionych w JSW.

- W czasie ostatnich dni na bieżąco mieliśmy kontakt z załogą i przekazywaliśmy im biuletyn, w którym dokładnie przedstawiliśmy sytuacje w czasie strajku i po jego zakończeniu. Przyznam, że nie spotykaliśmy się z wrogimi reakcjami. Jedynie w trzech przypadkach pojawiły się negatywne opinie - wyjaśnia Szereda.

Jak już informowaliśmy w portalu górniczym nettg.pl w JSW zaczęło działać Forum Związków Zawodowych Jedność, które negatywnie odnosi się do działań pozostałych organizacji w czasie strajku, który miał miejsce od 28 stycznia do 18 lutego br.

- Słyszeliśmy, że powstał ten nowy związek. Przykre jest to, że już na samym początku buduje on swój wizerunek na nieprawdziwych faktach i nieuczciwości. Jego przedstawiciele mówią o nowych standardach. Z tego, co wiem ta organizacja funkcjonuje tak samo jak inne. Ponadto muszę dodać, że ostatnio zorganizowała wyjazd na narty w Dolomity - stwierdza Szereda.

- Poza tym zastanawia mnie, jak organizacja, która nie brała czynnego udziału w akcjach strajkowych i nie wzięła na siebie odpowiedzialności za strajkujących i losy firmy, uzurpuje sobie prawo do ocenienia innych organizacji, które były w pełni zaangażowane w akcje i negocjacje. Ten nowy związek podejrzewam, że będzie starał się jakoś utrzymywać na powierzchni. Może będzie miał kilkudziesięciu członków i w tym gronie będzie funkcjonować - dodaje Szereda.

Rzecznik MKPS odnosi się także do zarzutów, jakby organizacje związkowe nie konsultowały swoich decyzji z załogą.

- To też jest nieprawda, bo 6 lutego został sporządzony pierwszy protokół, którego założenia załoga poznała. 13 lutego podpisano drugi protokół. Jego zapisy także przedstawiliśmy pracownikom i to oni zadecydowali o zawieszeniu strajku, bo z jego zakończeniem wstrzymali się do odejścia prezesa Zagórowskiego. Gdy prezes ustąpił ze stanowiska załoga zakończyła strajk. To pracownicy podjęli tę decyzję. Ponadto zdecydowali się na wyrzeczenia, by ratować firmę i miejsca pracy. Zrozumieli sytuację, w jakiej znajduje się spółka - wyjaśnia Szereda, który ocenia także nastroje panujące wśród załogi.

- Nie są najlepsze, bo wszyscy mają świadomość, że wynagrodzenia będą niższe o 15 proc. w skali roku, ale to była jedyna możliwość żeby uratować firmę. Pracownicy postąpili odpowiedzialnie decydując się na taki ruch.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia

Znów głośno w sprawie Turowa – mamy wyjaśnienia

Najnowsze dane z monitoringu hydrogeologicznego Czeskiej Służby Geologicznej alarmują, że ekran przeciwfiltracyjny przy odkrywce Turów nie rozwiązał problemu wód podziemnych. Ich poziom podnosi się w jego pobliżu.