Pracodawcy i związkowcy apelują do premier Beaty Szydło

fot: ARC

Paradoksalnie oskładkowanie umów-zleceń może okazać się niekorzystne nawet dla budżetu państwa i ZUS

fot: ARC

Konfederacja Lewiatan, NSZZ Solidarność i OPZZ wystąpili do prezesa Rady Ministrów o stosowanie przez podmioty publiczne klauzul społecznych w zamówieniach publicznych.

Autorzy apelu współtworzą Radę Dialogu Społecznego. W apelu zwracają uwagę na konieczność zobligowania wszystkich podmiotów publicznych, w szczególności spółek Skarbu Państwa, do stosowania klauzul społecznych wszędzie tam, gdzie jest to uzasadnione okolicznościami wielokrotnie wskazywanymi przez ustawodawcę.

Apelujący podkreślają, że wprowadzenie klauzul w zamówieniach publicznych zwiększy bezpieczeństwo pracowników na rynku pracy oraz spowoduje, że rozstrzyganie przetargów będzie odbywać się z punktu widzenia społecznego w bardziej racjonalny sposób. Zgodnie z prawem unijnym zamówienia publiczne powinny realizować również interes społeczny. Przypomnijmy, że pracodawcy i związki zawodowe już od 2009 r. postulowali o wprowadzenie wymogu zatrudniania na etacie w ramach zamówień publicznych.

- Klauzule społeczne to jedno z najefektywniejszych narzędzi, które funkcjonuje na rynku zamówień publicznych, biorąc pod uwagę możliwości zwiększania bezpieczeństwa pracowników przy zachowaniu racjonalności działalności biznesowej. Niestety, pomimo wdrożonych w 2014 roku regulacji i zaleceń Rady Ministrów, stosuje je tylko 3 proc. zamawiających - pozostała część nie respektuje intencji ustawodawcy w tym zakresie - przypomina Marek Kowalski, ekspert Lewiatana.

- Nie można mieć żadnych wątpliwości, że państwo powinno dążyć do podniesienia standardów na rynku pracy, zwiększenia zatrudnienia w oparciu o umowy o pracę oraz zapewnienia pracownikom godziwych warunków wynagradzania. Dobry przykład w tym zakresie powinny dać spółki Skarbu Państwa oraz inne podmioty publiczne. Klauzule społeczne są promowane i powszechnie stosowane w wielu krajach Unii Europejskiej. Warto skorzystać z tych doświadczeń dla dobra wspólnego - ocenia Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

- Ozusowana umowa i wynagrodzenie pozwalające na normalne funkcjonowanie nie mogą być traktowane za zjawisko nadzwyczajne na rynku pracy. To standard, który po prostu trzeba spełniać - zwłaszcza na rynku zamówień publicznych. Powinno na tym zależeć zarówno przedstawicielom władzy, jak i samym przedsiębiorcom, bo tylko w ten sposób można budować w pełni efektywny rynek pracy - uważa Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność.

Partnerzy społeczni podkreślają również w swoim apelu, że nie mniej istotną kwestią pozostaje uwzględnienie w przetargach publicznych pełnej - i zgodnej z intencją ustawodawcy - waloryzacji. Instytucje za absolutnie konieczne uznają, by zamawiający zawsze zakładał w swoich kalkulacjach wynagrodzenie pracowników według stawek brutto. Tylko w takich przypadkach koszt wynagrodzenia obejmować będzie nie tylko kwotę wypłacaną pracownikowi, ale także odprowadzane podatki i składki na ubezpieczenia społeczne po stronie pracodawców.

W październiku 2014 r. weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych, która poszerzyła katalog klauzul społecznych o wymóg stosowania umów o pracę w zamówieniach publicznych - jeżeli jest to uzasadnione przedmiotem zamówienia lub charakterem wykonywanych czynności. Celem tej zmiany była eliminacja trwającej od wielu lat patologii, polegającej na tym, że pracodawcy konkurowali między sobą stale obniżając koszty pracy. Doprowadziło to do zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi w wielu branżach oferujących usługi dla administracji i podmiotów publicznych. Zjawisko to od 2008 r. było potęgowane przez brak waloryzacji kontraktów w oparciu o rosnące wynagrodzenie minimalne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.