Nieważne, czy kopalnia polska, czy czeska. Robota jest mniej więcej taka sama

1716187558 targoszdawid foto

fot: OKD

Dawid Targosz cieszy się ze swego wyboru. W czeskiej kopalni zadomowił się na dobre

fot: OKD

Dawid Targosz był jednym z tych, których zainteresowała kampania rekrutacyjna prowadzona w zeszłym roku przez czeską spółkę węglową OKD. Przedstawił dokumenty potwierdzające wykształcenie, praktykę zawodową oraz kwalifikacje górnicze, a po wstępnych badaniach lekarskich, potwierdzających zdolność do podjęcia pracy, został przyjęty. Po ośmiu miesiącach pracy został zastępcą kierownika zmiany w oddziale przodkowym Romana Kadleca.

– Górnikiem przodkowym byłem również u siebie w Polsce – mówi trzydziestoletni Dawid Targosz, którego droga do górnictwa była podobna do drogi wielu innych jego kolegów.

W kopalni pracował jego tata, i to również na przodkach w kopalniach polskich i czeskich. Można więc powiedzieć, że poszedł w jego ślady. Po ukończeniu szkoły górniczej był pracownikiem ruchu Jankowice kopalni ROW, a następnie ruchu Borynia obecnej kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie.

– Ogłoszenie o pracy w OKD znalazłem w polskim portalu z ofertami pracy – tłumaczy.

Jak się okazało, posiadał wymagane przez OKD kwalifikacje, czyli ukończony kurs górnika eksploatacji podziemnej oraz doświadczenie w pracy górniczej. Słowem, odpowiedni kandydat. Uznano mu również kursy m.in. na operatora ładowarki i wiertnicy.

– Nieważne, czy kopalnia polska, czy czeska. Robota jest mniej więcej taka sama. Jestem zadowolony, zarabiam lepiej niż w Polsce – wyjaśnia dalej.

Dawid przyznaje, że na początku obawiał się bariery językowej, bo ze środowiskiem czeskim nie miał dotychczas żadnej styczności. Ale ekipa z kopalni CSM okazała się w porządku. Współpracownicy potrafili doradzić i wyjaśnić wszystko, co budziło jego wątpliwości, a w najgorszym wypadku nawet przetłumaczyć niektóre wyrażenia na język polski.

– Różnice? U nas, w Polsce, gdy temperatura przewyższa 28,2 st. C, czas pracy zostaje skrócony do sześciu godzin. W Czechach tak nie jest, ale zapewniana jest płatna przerwa. Dodatkowo za każdą przepracowaną zmianę w trudnych warunkach mikroklimatycznych naliczane jest dodatkowe wynagrodzenie. Ponadto górnicy w Czechach mają płatne pół godziny w ciągu szychty w ramach nadgodzin – wylicza.

Wspomniał także o możliwości przejścia w Polsce po dwudziestu pięciu latach pracy na emeryturę górniczą, z której wielu górników skorzystało, a następnie przeszło do pracy do OKD. Dowiedział się też, że czeskie spółki górnicze przestały już wydawać ludziom deputat węglowy.

– Ale poza tym nie mogę narzekać na pracę w OKD. Spełniłem wszystkie warunki niezbędne do podjęcia pracy na stanowisku górnika przodkowego. Wypłacono mi za to 40 tys. koron. Od tego roku dodatek ten przeznaczony jest także dla górników ścianowych – podkreśla.

Dodatkowo otrzymał również pieniądze za polecenie spółce nowego pracownika, który także został zatrudniony w charakterze górnika przodkowego. Ten dodatek wzrósł w br. z 20 tys. koron do 40 tys. koron.

– Poza tym traktuję pracę w Czechach jako wyzwanie! – wskazuje Dawid.

W tym roku otrzymałby również dodatek za dojazdy do pracy, gdyż odległość wymagana do jego wypłacenia, licząc od miejsca zamieszkania do kopalni CSM w Stonawie, została zmniejszona z 50 do 25 kilometrów. Spółka OKD nie zapewnia transportu do pracy, ale wyszła naprzeciw górnikom dojeżdżającym zza granicy. Dawid docenił także możliwość zakwaterowania w Hawirzowie lub w Piotrowicach koło Karwiny, które spółka oferuje pracownikom z Polski, dojeżdżającym z odległości przekraczającej ponad 50 kilometrów. On jednak z tej możliwości nie korzysta.

Spółka OKD jest jedynym producentem węgla kamiennego w Republice Czeskiej. Podstawową działalnością OKD jest wydobycie jakościowego węgla kamiennego o niskiej zawartości siarki, który używany jest przeważnie w przemyśle energetycznym i hutniczym, ale także w innych sektorach. OKD aktualnie prowadzi działalność wydobywczą w Kopalni CSM, gdzie wydobycie odbywa się w dwóch ruchach – Sever i Jih. Łączna produkcja roczna kopalni CSM wynosi około 1,3 mln ton.

W OKD pracuje obecnie ponad 2400 pracowników w różnych specjalnościach górniczych. Kierownictwo spółki docenia ich pracę i potrafi to okazać nie tylko korzyściami finansowymi, ale także w różnych innych formach. Dołącz do górników OKD!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?

Apelują w sprawie reformy PIP. „Osłabia pozycję polskich przedsiębiorstw”

Rada Przedsiębiorczości domaga się zmiany przepisów, które przyznały większe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).

Hutnicze pożegnanie lata na Śląsku. Jedna banka, dwa muzea, sześć hut

Ostatnia niedziela wakacji na Górnym Śląsku upłynie pod znakiem industrialnej tradycji. Muzeum Hutnictwa w Chorzowie i Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” w Katowicach, we współpracy z Tramwajami Śląskimi, zapraszają na drugą edycję wydarzenia „HUTBANA. Hutnicze pożegnanie lata” – połączone zwiedzanie dwóch muzeów, pokaz pracy historycznych maszyn i przejazd zabytkowym tramwajem z opowieściami o hutach, miastach i ludziach regionu.