Praca: w firmach z kapitałem zagranicznym jest wspaniale

fot: ARC

Isuzu - jeden z największych inwestorów w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej

fot: ARC

Polacy zatrudnieni w spółkach z zagranicznym kapitałem najczęściej oceniają swoją firmę jako wspaniałe miejsce pracy - pisze "Rzeczpospolita".

Tak wynika z najnowszych danych Instytutu Great Place to Work, który zbadał opinie ponad 1000 Polaków.

Odsetek osób wysoko oceniających swojego pracodawcę utrzymuje się na podobnym poziomie od 6 lat, podobnie jak przewaga firm prywatnych, a zwłaszcza tych z zagranicznym kapitałem.

I to właśnie tam pracownicy uważają swoją firmę za wspaniałe miejsce pracy: w zagranicznych spółkach deklaruje to 47 proc. zatrudnionych, podczas gdy w krajowych 43 proc.

Zaś tylko 39 proc. pracowników spółek Skarbu Państwa i administracji państwowej twierdzi, że ma wspaniałe miejsce pracy. I zalewie co trzeci uważa, że jego firma jest zarządzana w sposób etyczny i uczciwy oraz ocenia, iż kierownictwo widzi w nim także człowieka.

Z kolei najwyższe oceny za etykę dostały spółki zagraniczne - 56 proc. pracowników wskazuje, że kierownictwo uczciwie zarządza firmą.

Ale to zatrudnieni w polskich firmach częściej twierdzą, że szefowie widzą w nich także ludzi (48 proc.); częściej też czują się pełnoprawnymi członkami zespołu niezależnie od stanowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.