Praca urzędów nadzoru górniczego w cieniu pandemii

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Bez względu na okoliczności nadal będziemy stali na straży bezpieczeństwa pracy w górnictwie i będziemy to bezpieczeństwo egzekwowali - powiedział Adam Mirek, prezes WUG

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do 5 czerwca br., zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów, w urzędach administracji publicznej, w tym w Wyższym Urzędzie Górniczym i okręgowych urzędach górniczych, część zatrudnionych osób pracowała w trybie zdalnym. Jednak od ponad trzech miesięcy, a dokładnie od 7 czerwca, wszyscy pracownicy urzędów górniczych wykonują swoje obowiązki w miejscu pracy: tak w siedzibach urzędów, jak i podczas kontroli w zakładach górniczych.

Nie oznacza to jednak, że wrócono do stanu sprzed pandemii, gdyż WUG i jednostki podległe obowiązują - w dalszym ciągu - wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Ministra Zdrowia, które zostały wydane w celu zminimalizowania ryzyka zakażenia pracowników kopalń, interesantów, a także pracowników urzędów górniczych.

Realizacja tych wytycznych nie powoduje jednak żadnych utrudnień w kontaktach zainteresowanych przedsiębiorców, instytucji i obywateli z urzędami. Zalecane jest jednak m.in.: wcześniejsze umawianie wizyt na konkretny dzień i konkretną godzinę, a podczas przebywania w urzędzie - przestrzegania zasady zakrywania ust i nosa, dezynfekcji rąk, mierzenia temperatury i innych ograniczeń, nakazów i zakazów wynikających z zaleceń i wytycznych GIS oraz innych organów władzy publicznej. Podobne ograniczenia, zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami prawnymi, obowiązują - i są stosowane - we wszystkich instytucjach publicznych w kraju, a także w firmach prywatnych.

- WUG nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Mogę wszystkich uspokoić, że niezmiennie, z zaangażowaniem i starannością, ale dodatkowo z uwzględnieniem wszystkich procedur wdrożonych przez uprawnione do tego organy w związku z wystąpieniem SARS-CoV-2 realizujemy całość zadań jakie nakłada na nas ustawa - Prawo geologiczne i górnicze. Nadzór górniczy stoi na straży przepisów, ale też sam przestrzega obowiązujących przepisów - podkreśla prezes Wyższego Urzędu Górniczego Adam Mirek.

Jak dotąd wszelkie prowadzone przez WUG i okręgowe urzędy górnicze standardowe działania kontrolne odbywały się (i nadal się odbywają) zgodnie z harmonogramem. Pandemia sprawiła tylko tyle, że czasem zmienia się ich forma i częściej wykorzystywane są w nich elektroniczne środki przekazu gwarantujące efektywność podejmowanych działań. Warto przy tym zwrócić uwagę, że w tym szczególnym czasie przez trwające zagrożenie epidemiczne zwiększył się dodatkowo zakres działań kontrolnych urzędów górniczych. Tylko w ubiegłym roku w zakładach górniczych przeprowadzono ponad 1200 kontroli z zakresu przestrzegania zaleceń i zabezpieczeń obowiązujących w okresie pandemii. Na początku września tego roku liczba ta wzrosła już do 2645. Zakres tych działań kontrolnych w związku z pandemią obejmuje m.in.:

  • sposoby realizacji procedur wprowadzonych w zakładach górniczych w związku z zagrożeniem rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2;
  • dostęp pracowników do środków ochrony indywidualnej;
  • obowiązujące zasady związane z wchodzeniem i poruszaniem się po terenie zakładu górniczego pracowników własnych oraz pracowników firm zewnętrznych;
  • skuteczność informowania pracowników o zagrożeniu i działaniach prewencyjnych.

Zawsze po zakończeniu tych działań, w przypadku stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości, wydawane są odpowiednie zalecenia mające na celu ich usunięcie.

Obecnie wszelkie działania podejmowane przez urzędy górnicze w zakresie realizacji przez nie wytycznych GIS oraz innych organów władzy publicznej mają na celu ograniczenie zasięgu i skutków zapowiadanej, czwartej fali pandemii. W tym zakresie nie ma miejsca na żadne kompromisy, bo zdrowie i życie ludzkie są najważniejsze – dodaje prezes WUG.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.