Pożar w KGHM - ewakuowano 30 górników

Zg luibn kghm pl

fot: kghm.pl

Ładowarka zapaliła się w piątek z nieznanych jeszcze przyczyn w Zakładzie Górniczym „Lubin”

fot: kghm.pl

Pożar ładowarki w lubińskiej kopalni KGHM wybuchł ok. godz. 11.20 w piątek na głębokości 650 metrów pod ziemią. Z powodu zagrożenia podjęto decyzję o ewakuacji 30 górników, którzy bezpiecznie opuścili rejon pożaru - poinformowała nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Nieznane są na razie przyczyny zapalenia się ciężkiej ładowarki, specjaliści OUG badają zdarzenie: mogło dojść do spięcia w instalacji elektrycznej lub np. zatarły się hamulce urządzenia - dowiedział się nettg.pl.

Zakłady Górnicze „Lubin” są jednym z trzech oddziałów górniczych KGHM Polska Miedź S.A. W Oddziale wydobywa się polimetaliczną rudę, która zawiera głównie miedź oraz srebro i w mniejszych ilościach nikiel, kobalt, molibden.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.