Pożar w elektrowni atomowej na Białorusi. Co nam grozi?

1581603987 elektrowniaatomowa

fot: Google Maps

Białoruska Elektrownia Atomowa w Ostrowcu

fot: Google Maps

Pożar w białoruskiej elektrowni atomowej 200 km od polskiej granicy potwierdziły oficjalnie białoryuskie władze. Do pożaru doszło... 9 miesięcy temu, jednak dopiero teraz Mińsk zdecydował się wydać oświadczenie. 

Pożar w białoruskiej elektrowni atomowej nazywany był do tej pory tajnym incydentem. Miało do niego dojść w maju, na terenie Białoruskiej Elektrowni Jądrowej w Ostrowcu przy granicy litewskiej. Według cytowanego przez rosyjską agencję Interfax oświadczenia białoruskiego Ministerstwa Energii nie doszło do uszkodzenia sprzętu ani konstrukcji budynków.

Białoruska Elektrownia Atomowa w Ostrowcu jest położona na północny wschód od Grodna, około 200 km od polskiej granicy. Od kilku lat jest w fazie budowy, a w tym roku ma być uruchomiony jej pierwszy blok, który pierwotnie miał działać już w ubiegłym roku. Od listopada 2019 r. są prowadzone jego testy. Rozruch drugiego bloku zaplanowano na 2021 r. a całkowite koszty budowy są szacowane na 11 mld. dolarów.

Pierwsze informacje o pożarze w elektrowni atomowej pojawiły się w internecie w sierpniu 2019 r. na kanale Nexta w bezpiecznym komunikatorze Telegram. Białoruski bloger sugerował, że w wyniku pożaru pojawiła się groźba napromieniowania.

Władze białoruskie incydent utajniły. Obecnie tłumaczą, że powodem pożaru była nieostrożność jednego z pracowników - miał zapalić papierosa przy wiaderku ze starą farbą. która zajęła się ogniem i spowodowała zadymienie. Nieodpowiedzialny pracownik i jego przełożony oczywiście już na budowie nie pracują, a incydent, według ministra Michaiła Michajuka, nie spowodował zagrożenia ani dla sprzętu, ani dla konstyrukcji samej elektrowni. Minister stwierdził również, że przy ocenie skutkw incydentu kierowano się wytycznymi Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, zgodnie z którymi takie zdarzenie nie wymagało natychmiastowego informowania opinii publicznych.

Czy Polsce grozi skażenie w związku z pożarem w elektrowni w Ostrowcu? Wbrew sugestiom białoruskiego blogera - raczej nie. Gdyby doszło do skażenia radioaktywnego, pierwsi alarmowaliby Litwini. Elektrownia w Ostrowcu leży bowiem zaledwie 50 km od Wilna. Również polskie placówki nie odnotowały w maju wzrostu promieniowania. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.

Znamy najlepszą przestrzeń publiczną województwa śląskiego

Przystań żeglarska przy jeziorze Paprocany w Tychach zdobyła I Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w XXVII edycji konkursu „Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego”. Nagrody wręczono 23 października w Muzeum Śląskim w Katowicach.

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.