Prezes WUG Piotr Litwa wychodzi z inicjatywą powstania specjalnego funduszu na naprawę szkód górniczych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Inicjatorem projektu Funduszu Naprawy Szkód Górniczych jest Piotr Litwa, prezes WUG

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Bywa, że naprawa szkody górniczej stanowi problem. W aktualnym stanie prawnym odpowiedzialność za nią ponosi przedsiębiorca prowadzący ruch zakładu górniczego lub jego następca, a więc przedsiębiorca prowadzący działalność górniczą na terenie wystąpienia szkody. Dopiero gdy nie ma takiego podmiotu, odpowiada za nią Skarb Państwa. Podobne przypadki mogą się w przyszłości mnożyć. Co wtedy?

Naprawę szkód górniczych realizuje m.in. Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Jednak tylko dla podziemnych zakładów górniczych, które przejęła. Taki stan prawny powoduje liczne problemy z określeniem podmiotu właściwego do naprawy szkody. W 2022 r. dyrektorzy Okręgowych Urzędów Górniczych odmówili zawarcia ugody dla 71 proc. otrzymanych wniosków, a w 2023 r. – dla wszystkich wniosków. Jak podkreślają eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego – część z tych wniosków wpływa do dyrektorów OUG wyłącznie w wyniku przyjętej przez przedsiębiorców praktyki uchylania się od odpowiedzialności za szkodę górniczą przez wskazanie, że powstała ona w wyniku historycznej działalności górniczej. Oni zaś nie są następcą prawnym. Spory o właściwość znacząco wydłużają postępowania odszkodowawcze i opóźniają naprawę szkód górniczych.

Projektowana ustawa o zmianie Ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, w związku z planowaną realizacją polityki klimatycznej i umowy społecznej dla górnictwa, przewiduje rozwiązania służące likwidacji zakładów górniczych przez przedsiębiorców. Nie planuje się kontynuacji działalności górniczej, co oznacza brak przedsiębiorców górniczych oraz brak ich następców prawnych. Projekt zakłada ponadto brak dotacji działalności Spółki Restrukturyzacji Kopalń po 31 grudnia 2027 r. i nie jest jasne, jak po tej dacie będzie funkcjonować SRK oraz z czego będą finansowane zadania realizowane przez SRK w obszarze szkód górniczych. Jak podkreślają dalej eksperci z WUG, w konsekwencji projektowanych rozwiązań należy spodziewać się wzrostu odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody górnicze.

Mając na uwadze powyższe oraz dotychczasowe doświadczenia organów nadzoru górniczego w obszarze likwidacji szkód górniczych, Prezes WUG zaproponował projekt kompleksowych rozwiązań, zabezpieczający zarówno interes poszkodowanych mieszkańców, jak i Skarbu Państwa. Miałby zostać m.in. utworzony Fundusz Naprawy Szkód Górniczych, z którego finansowane byłyby zadania związane z odpowiedzialnością Skarbu Państwa za szkody górnicze.

Projektowane rozwiązania bazują na dotychczasowym modelu odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody górnicze przy braku przedsiębiorcy lub jego następcy, zmodyfikowanym w sposób ułatwiający dochodzenie roszczeń.

Skarb Państwa byłby reprezentowany przez Prezesa WUG, którego właściwość miejscowa obejmuje cały kraj. Projekt przewiduje ustanowienie mechanizmu finansowania naprawy szkód górniczych ze stałego Funduszu Naprawy Szkód Górniczych, którego dysponentem byłby Prezes WUG. Przychody Funduszu stanowiłyby wpływy z budżetu państwa oraz opłaty wnoszone w związku z działalnością, w wyniku której mogą wystąpić takie szkody – począwszy od 10 proc. udziału w opłatach za prowadzenie działalności po kary administracyjne.

Dzięki wykorzystaniu środków z Funduszu w przypadkach bezspornych naprawa szkody zostałaby przeprowadzona na podstawie ugody bez zbędnej zwłoki. Dla ugód przewidziano zaś formę aktu notarialnego, składanego następnie w księgach wieczystych. Stanowiłoby to zabezpieczenie zarówno ewentualnego interesu nabywcy, jak i interesu Skarbu Państwa przed wielokrotnym dochodzeniem odszkodowań z tego samego tytułu.

Istotne w tym modelu jest – co podkreślają eksperci z WUG – przyjęcie rozwiązania jednego organu – Prezesa WUG, jako właściwego do przyjmowania i rozpatrywania wniosków o naprawę szkód górniczych, a także do dysponowania Funduszem. Zapewnić ma to spójne stosowanie przepisów dotyczących odpowiedzialności oraz jednolitość postępowań w tym obszarze. Fundusz z kolei zapewniłby stałe źródło finansowania napraw szkód górniczych i umożliwił szybką realizację ugody w sprawach bezspornych, a także sprawną realizację zasądzonych roszczeń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.