Powrót do górniczych zawodówek

W Wodzisławiu Śląskim i Radlinie mają powstać pierwsze zasadnicze szkoły zawodowe, których absolwenci znajdą pracę w Kompanii Węglowej. 

O problemach związanych z organizacją górniczego szkolnictwa zawodowego dyskutowano w czwartek w Kompanii Węglowej. W spotkaniu, oprócz dyrektorów szkół, kształcących przyszłych adeptów górnictwa, udział wzięli starostowie powiatów, na terenie których działają szkoły górnicze oraz przedstawiciele zarządu Kompanii Węglowej. 

W czwartek w Katowicach porozumienie o współpracy przy otwarciu klas górniczych w szkole zawodowej w Radlinie podpisali m.in. wiceprezes KW ds. pracy Piotr Rykala oraz starosta wodzisławski Jerzy Rosół.

Jak podkreślił Rykala, w zeszłym roku Kompania Węglowa przyjęła do pracy 1,7 tys. osób, w tym roku przyjmie ok. 5,7 tys. kolejnych. Za trzy lata nabór ma ustabilizować się na poziomie 3-3,5 tys. osób rocznie. - Potrzebujemy nowych pracowników, dlatego firma pomaga śląskim samorządom w otwieraniu górniczych szkół zawodowych – zaznaczył.

- Gdy zamykano szkoły górnicze w 1993-1994 r., trwały najgłębsze procesy restrukturyzacji polskiego górnictwa, w którym pracowało ponad 300 tys. osób. Trwał proces likwidacji 37 z 70 kopalń. Mieliśmy świadomość, że przez ponad 10 lat nie będziemy zatrudniać nowych pracowników – wyjaśnił Rykala.

W latach 2000-2002 r. rynek węgla ustabilizował się; produkcja węgla kamiennego w Polsce wynosi od tego czasu ok. 100 mln ton rocznie. Tymczasem w ostatnich latach odpływ pracowników z KW stał się już na tyle znaczący, że powstała konieczność reaktywowania szkolnictwa górniczego.

- Kopalnie w naszym regionie mają dość dużą żywotność, stąd nasze szkoły mają dobre perspektywy. W Radlinie otworzymy dwie klasy zawodowe dla 48-60 uczniów stosunkowo niewielkim kosztem, z wykorzystaniem istniejącej już bazy dawnej szkoły górniczej przy kopalni Marcel, dysponującej m.in. sztolnią ćwiczebną – wskazał Rosół.

Jak podkreślił Rykala, w ciągu ostatnich kilku lat klasy górnicze powstały już w ośmiu technikach w regionie. Pomoc w tworzeniu klas o tym profilu w szkołach zawodowych to reakcja na sytuację kadrową firmy, która za trzy lata chce przyjmować ok. 1,4 tys. absolwentów szkół górniczych – w tym roku przyjmie 160 pierwszych, w przyszłym ok. 400.

- Jako KW nie będziemy finansować działalności oświatowej, bo podlega ona finansowaniu struktur samorządowych, budżetów miast. Nasze inwestycje będą tu stosunkowo niewielkie, będzie to przekazanie do sztolni szkoleniowych (...) urządzeń, aby młodzi adepci zawodu mogli je poznać – zaznaczył wiceprezes KW.

Jak ocenił, popyt na naukę w klasach górniczych będzie regulowany przez możliwość podjęcia pracy po jej zakończeniu i perspektywę wysokości zarobków. Jego zdaniem, wynagrodzenia w górnictwie stały się ostatnio konkurencyjne wobec otoczenia - pracownik na dole zarabia ok. 2 tys. zł netto, podczas gdy rok temu było to 1,4 tys. zł.

Rykala zapewnił, że uczniowie górniczych zawodówek – podobnie jak uczniowie już istniejących techników - dostaną na piśmie propozycję pracy w KW z perspektywą płacy ok. 2 tys. zł na rękę. Jako absolwenci, będą dla firmy wykwalifikowanymi kandydatami do pracy z tytułem młodszego górnika.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ceny paliw na stacjach ponownie wzrosną w nadchodzącym tygodniu

Ceny paliw na stacjach znów wzrosną w przyszłym tygodniu, ale podwyżki powinny być nieduże - wynika z piątkowego komentarza analityków e-petrol.pl.

Enea inwestuje w przyszłych mistrzów i przedłuża współpracę z Polskim Związkiem Tenisa

Enea pozostaje sponsorem generalnym Polskiego Związku Tenisa Stołowego, kontynuując zaangażowanie w rozwój polskiego tenisa stołowego oraz szkolenie dzieci i młodzieży. Podpisana trzyletnia umowa zapewni wsparcie dla programów szkoleniowych, popularyzacji dyscypliny i przygotowań reprezentantów Polski do najważniejszych imprez międzynarodowych.

Egzamin ósmoklasisty: uczniowie z woj. śląskiego wypadli średnio

Średni wynik egzaminu ósmoklasisty wyniósł w woj. śląskim 63,9%. Lokuje to region w środku ogólnopolskiej stawki.

Nawet 8000 zł dopłaty dla właścicieli domów. Rusza nowy program „Mikroretencja”

Zbieranie deszczówki to prosty sposób na oszczędność wody i niższe rachunki. Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpoczął się 22 czerwca. Wsparcie wyniesie do 8 tys. zł. Wnioski przyjmują Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.