Powitają wiosnę na uranowej hałdzie

fot: Tomasz Rzeczycki

Hałda pokopalniana w Okrzeszynie

fot: Tomasz Rzeczycki

Hałdy pozostałe po kopalni uranu w Okrzeszynie w powiecie kamiennogórskim będą celem imprezy, którą w sobotę 9 kwietnia organizuje Sudecka Stacja Terenowa Klubu Przyrodników w Uniemyślu. Głównym punktem zaplanowanej na niemal cztery godziny penetracji hałd ma być poszukiwanie skamieniałych roślin i innych ciekawostek geologicznych.

Okrzeszyn to wieś położona w dolinie rzeki Szkło, otoczona przez zbiegające się tam trzy pasma górskie: Góry Jastrzębie, Góry Kamienne i Góry Stołowe. W czasach niemieckich prowadzono tam eksploatację węgla kamiennego. Po drugiej wojnie światowej parokrotnie przymierzano się do rozpoczęcia wydobycia rud uranu. Pierwsze przymiarki do okrzeszyńskiego złoża miały miejsce w październiku 1948 r., kolejne cztery lata później. Ostatecznie w grudniu 1959 r. zadecydowano o postawieniu w stan likwidacji gotowej kopalni, posiadającej dwa szyby oraz sztolnię. Utrzymywane w stanie gotowości maszyny górnicze zdecydowano się zdemontować do końca 1960 r. Uznano wówczas, że okrzeszyńskie złoże było na granicy opłacalności wydobycia.

Wahania co do przyszłości uranu z Okrzeszyna trwały jeszcze w kolejnych latach. Plan techniczno-ekonomiczny na lata 1971-1975 Zakładów Przemysłowych R-1, prowadzących polskie kopalnie uranu, zakładał podjęcie eksploatacji w górnych warstwach okrzeszyńskiego. Nigdy do tego nie doszło. Po kopalni zostały więc trzy hałdy o łącznej powierzchni 0,8 ha oraz resztki zabudowań.

Celem sobotniej wycieczki geologicznej na hałdy zatytułowanej Tajemnice Karbońskiego Lasu mają być skamieniałe ślady roślinności prehistorycznej. Poszukiwania pod okiem geologa Roksany Knapik mają trwać od godziny 9, a następnie o 15 w Karczmie Sądowej w Uniemyślu zaplanowane zostały zajęcia plastyczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.