Powinniśmy mieć wyraźny program odchodzenia od węgla

fot: Maciej Dorosiński

Zdaniem Jerzego Buzka, b. szefa Parlamentu Europejskiego, Śląsk jest kluczowy w unijnym projekcie dla terenów pogórniczych, bo tutaj ponad 50 tys. osób nadal pracuje przy wydobyciu węgla

fot: Maciej Dorosiński

- Dla naszego wspólnego dobra powinniśmy mieć wyraźny program odchodzenia od węgla - powiedział w czwartek, 20 grudnia, przewodniczący Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Jerzy Buzek.

- Musimy z jednej strony ograniczać zużycie węgla, jeśli jego wykorzystanie jest coraz droższe, zagraża naszemu zdrowiu i mamy go za mało. Jesteśmy do tego niemal zmuszeni. To nie znaczy, że ma się to stać w ciągu 5 lat. Nikt tego od nas nie oczekuje. Myślę, że to perspektywa 20, 30 lat. Trzeba mieć wyraźny program, jak wychodzić z węgla - powiedział na konferencji prasowej.

W jego ocenie "dla naszego wspólnego dobra" trzeba stworzyć taką strategię energetyczną, która dałaby szansę na rozwój energetyki odnawialnej, doprowadziła do zwiększenia efektywności energetycznej i "być może uwzględniła budowę elektrowni atomowej. "To jednak trzeba poważnie rozważyć" - zastrzegł były premier. W jego opinii w przyszłym miksie energetycznym "bardzo kłaniają się rozwiązania gazowe", bo - jak mówił - są "dobre ekologicznie" i zapewne "nie będą droższe".

Porozumienie UE w sprawie rynku mocy 
Buzek odniósł się do zawartego w nocy ze środy na czwartek porozumienia przedstawicieli krajów członkowskich UE i Parlamentu Europejskiego w sprawie regulacji dotyczących rynku mocy. Na jego podstawie elektrownie, w których emisje przekraczają 550 gr CO2 na kWh, nie będę mogły korzystać ze wsparcia państwa w ramach tego rynku po 1 lipca 2025 r.

Rynek mocy to wsparcie dla producentów energii za to, że przez określony w kontrakcie czas na wypadek np. niedoboru energii będą dysponować odpowiednią mocą (rezerwą), czyli będą mogły dostarczyć brakującego prądu. Firmy energetyczne dysponujące takim dodatkowym źródłem dochodów miałyby potencjalnie sfinansować modernizację albo budowę nowych bloków. Z polskiej perspektywy jedną z kluczowych spraw w trakcie negocjacji nowych przepisów w Brukseli był zapis o wprowadzeniu limitu emisji CO2 dla wspieranych z publicznych pieniędzy elektrowni w ramach rynku mocy.

Eliminujący próg 550 g
Problem polegał na tym, że Komisja Europejska zaproponowała, by wszelkie bloki energetyczne, które miałyby korzystać ze wsparcia w ramach tego mechanizmu, spełniały wyśrubowane normy środowiskowe. Chodzi przede wszystkim o limit emisji w wysokości 550 g CO2 na kilowatogodzinę (kWh) energii elektrycznej produkowanej z paliw kopalnych, który zgodnie z przyjętym kompromisem znajdzie się w rozporządzeniu.

Porozumienie przewiduje, że nowe elektrownie, które emitują więcej niż 550 gr CO2 na kilowatogodzinę (kWh) energii elektrycznej i które zaczną komercyjnie działać po wejściu w życie rozporządzenia w 2019 r., nie będą mogły uczestniczyć w mechanizmach mocowych. Nie będą mogły więc skorzystać ze wsparcia państwa.

- W przypadku naszego kraju było zagrożenie, że ta rezerwa będzie ograniczona limitem emisji CO2 550 gram na kWh, co de facto eliminowałoby całą energetykę węglową - powiedział Buzek.

Niektóre ograniczenia nakładamy sobie sami
Były premier zauważył, że jeśli chcemy produkować energię z węgla - "to nikt nam tego nie ogranicza".
- Są ograniczenia, które sobie sami stawiamy - zauważył.

Jako pierwsze z nich wymienił fakt, że mamy za mało węgla dobrej jakości, w związku z czym importujemy go z Rosji.
- Skoro importujemy go z Rosji, to znaczy, że nie mamy bezpiecznych dostaw węgla, bo jesteśmy uzależnieni od zewnętrznego dostawcy - podkreślił.

Jako kolejne zagrożenie wymienił fakt, że uczestniczymy w pakiecie klimatycznym UE na co - jak podkreślił - zgodził się zarówno obecny, jak i poprzednio rząd i obowiązuje nas Porozumienie paryskie, co powoduje, że cena uprawnień do emisji jest coraz wyższa i energia z węgla będzie coraz droższa.

Buzek zauważył, że dzięki zawartemu porozumieniu kontrakty zawierane z wytwórcami mocy na podstawie notyfikowanych przez KE "parę miesięcy temu" zasad - do końca 2019 r. obowiązują "bez ograniczeń".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 56 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest kluczowa dla rozwoju Polski?

Czy można dziś sobie wyobrazić rozwój świata bez miedzi? Czy w Zagłębiu Miedziowym można wykorzystać górnicze doświadczenie z Górnego Śląska? M. in. o tym rozmawiamy z prof. Arturem Dyczko, dyrektorem oddziału górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego.

W Górniczej o przyszłości branży wydobywczej, nowych kopalniach i pomysłach na transformację

Czy węgiel ma przyszłość? Jaka jest kondycja branży surowcowej? Czy w Polsce powstaną nowe kopalnie? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 11 września. 

Tłumy seniorów na Stadionie Śląskim. Finał Silver Silesia 2026

Tysiące seniorów z całego województwa śląskiego wzięło udział w finale Silver Silesia 2026, który odbył się w środę, 9 września 2026 r., na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. Wydarzenie, będące podsumowaniem całorocznego cyklu działań na rzecz osób starszych, po raz kolejny potwierdziło, że śląscy seniorzy to jedna z najbardziej aktywnych grup społecznych w regionie.

Eliza Zeidler: Przemysł to nie tylko produkcja i wyniki, to ludzie, miejsca pracy, rozwój

- Bezpieczeństwo łańcucha dostaw to nie tylko element strategii biznesowej, to element bezpieczeństwa. Inwestycje w sektorze górniczym są impulsem rozwojowym dla wielu branż - mówiła wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler podczas otwarcia Future Mining Forum & Expo w Katowicach.