Potrzebne wsparcie prywatnych inwestorów dla energetyki

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

...Energetyka jest czystym biznesem, ale gdyby energii zabrakło to staje się sprawą polityczną...

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Polska musi wypracować model finansowania energetyki, który połączy zysk inwestorów oraz przystępne ceny dla odbiorców - uważa ekspert Collegium Civitas. Jednym z rozwiązań skłaniających inwestorów do bardzo dużych inwestycji w elektroenergetykę może być zagwarantowanie im udziału w przyszłych zyskach elektrowni.

- Kwoty, które są potrzebne na zbudowanie takich bloków węglowych, jak te w Opolu czy elektrowni atomowej, to są kwoty idące w miliardy złotych - podkreśla Dominik Smyrgała, kierownik studiów podyplomowych "Bezpieczeństwo energetyczne. Państwo, samorząd, biznes" w Collegium Civitas. - Mamy zapisane w różnych strategiach, że wszystkim się chętnie zajmiemy, ale pytanie, kto za to zapłaci, bo to są potężne pieniądze i w budżecie państwa raczej się ich nie znajdzie.

Według Smyrgały koszt przyłączenia 1 GW mocy z planowanej polskiej elektrowni atomowej wyniesie co najmniej 4,5 mld euro. Oznacza to, że cała inwestycja o założonej mocy 6,4 GW będzie nas kosztować minimum 120 mld zł. O podobnych kwotach mowa w przypadku inwestycji w odnawialne źródła energii.

Smyrgała przypomina, że już w przypadku znacznie tańszej, bo kosztującej 11 mld zł rozbudowy elektrowni w Opolu pojawiły się problemy związane z finansowaniem. PGE w kwietniu poinformowało o zawieszeniu prac, ale w czerwcu rząd ogłosił, że inwestycja będzie jednak kontynuowana. Pozwolenie na budowę ma być wydane do 15 sierpnia br.

- PGE powiedziała, że to się nie opłaca, bo zapłacą za dużo i przy obecnych cenach energii nie zwrócą się poniesione nakłady. Natomiast można stworzyć mechanizmy, które długofalowo będą gwarantowały rentowność, ponieważ inwestycje w elektroenergetykę są inwestycjami długofalowymi. Tutaj liczymy w okresie 40-50 lat, a nie roku czy dwóch lat - podkreśla Smyrgała.

Smyrgała zaznacza, że polskie prawo musi pogodzić sprzeczne interesy. Elektrownie i spółki energetyczne jako spółki prawa handlowego z udziałem Skarbu Państwa, czasem mniejszościowym, mają za zadanie maksymalizować zysk. Odbiorcy prądu, w tym osoby indywidualne, chcą z kolei, by energia elektryczna była tania i dostępna. Na to nakłada się interes państwa, które musi zagwarantować bezpieczeństwo energetyczne.

- Znalezienie ram prawnych, żeby to jakoś poskładać, to jest duże zadanie - podkreśla ekspert Collegium Civitas.

Dodaje, że obecne ceny energii są zbyt niskie, by inwestycje były opłacalne dla spółek. Przyznało to nawet PGE. Dlatego według Smyrgały należy szukać wzorcowych rozwiązań poza granicami Polski.

Jednym z rozwiązań może być zagwarantowanie inwestorom udziału w zyskach. Według Smyrgały w takim modelu prywatna spółka zagwarantowałaby kapitał, za który państwo budowałoby elektrownię. Po jej uruchomieniu inwestor otrzymywałby pewną część zysków.

- Będzie miał jakąś część marży zagwarantowaną dla siebie. Na całym świecie takie są rozwiązania przyjmowane. Jeżeli się znajdzie ktoś, kto dostarczy kapitał i wyliczy sobie, że on się zwróci i to w lepszym stopniu niż w innych branżach, to z pewnością to zrobi - podkreśla Smyrgała.

Według niego dodatkowym argumentem, który może skłonić inwestorów do wejścia w polski sektor energetyczny jest prestiż związany z takimi projektami. Smyrgała podkreśla, że po udanej realizacji inwestycji związanej z energetyką spółki mogą wykorzystać ten fakt jako atut w kolejnych przetargach.

Smyrgała zaznacza jednak, że finansować inwestycje w energetyce można również z środków krajowych. Mogą być za to odpowiedzialne m.in. Polskie Inwestycje Rozwojowe, Bank Gospodarstwa Krajowego lub Polska Agencja Rozwoju Przemysłu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Trzy dni rozmów o przyszłości górnictwa, energetyki i technologii

W Katowicach odbyło się Future Mining Forum & Expo 2026. Poruszono szereg tematów istotnych dla górnictwa i innych kluczowych surowców. 

1758481538 katowickiwegiel

Pracownicy Katowickiego Węgla otrzymali zaległe wynagrodzenia

Zaległe wynagrodzenia wobec byłych pracowników Katowickiego Węgla zostały wypłacone. Wykonane przelewy zamykają jeden z najważniejszych i najbardziej wrażliwych społecznie elementów porządkowania sytuacji spółki. Rozwiązanie problemu wymagało ponadstandardowych rozwiązań i ścisłej współpracy Holdingu KW, Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz samorządu województwa śląskiego.