Gaz: za łupkowym 4500 metrów w głąb ziemi

fot: ARC

Polska czerwona od łupkowego gazu...

fot: ARC

Firma Talisman Energy Polska uruchomiła pierwszy w województwie kujawsko-pomorskim odwiert poszukiwawczy gazu z łupków. Wiercenie do poziomu 4,2 tys. metrów w głąb ziemi potrwa ok. 60 dni.

- Lokalizacja wiertni "Szymkowo-1" w gminie Brodnica została ustalona na podstawie badań sejsmicznych, terenowych oraz środowiskowych. W ciągu około 60 dni odwiert ma osiągnąć głębokość 4200 m - informuje Dariusz Łątka, dyrektor ds. ochrony środowiska i bezpieczeństwa pracy Talisman Energy Polska.

Podczas wiercenia wydobywany będzie tzw. rdzeń, pokazujący przekrój i skład kolejnych warstw geologicznych. Każdy z wydobytych odcinków rdzenia zostanie przecięty wzdłuż i jedna część trafi do analizy do państwowego laboratorium badawczego w Polsce, a druga do specjalistów w USA.

- Wstępne wyniki analiz poznamy prawdopodobnie we wrześniu. Dopiero na podstawie opinii specjalistów można będzie ocenić, na ile "trafiona" była lokalizacja odwiertu i gdzie wykonać drugi - wymagany koncesją - odwiert - zaznaczył Tomasz Gryżewski, dyrektor ds. korporacyjnych Talisman Energy Polska.

Specjaliści szacują, że od początku badań do momentu ewentualnego wydobycia gazu łupkowego minie kilka lat.

- Z naszych doświadczeń w Ameryce Północnej wynika, że opłacalność wydobycia ze złoża jest możliwa przy posiadaniu co najmniej dziesięciu wież o wydajności 2,5 tys. m sześc. gazu na dobę każda - dodał Gryżewski.

Prace przy budowie pierwszej wiertni badawczej trwały od listopada. Wykonawcą wierceń dla Talisman Energy jest firma Poszukiwania Nafty i Gazu Nafta S.A. z Piły, należąca do grupy PGNiG.

- Koszt jednego odwiertu badawczego to od 9 do 12 mln dolarów, a ten koło Brodnicy zalicza się do tych droższych. Z punktu widzenia państwa przyjęty w Polsce system poszukiwań jest korzystny, gdyż koszt i ryzyko spada na właściciela koncesji, a średnio tylko jeden odwiert na osiem jest "trafiony" - wyjaśnia Gryżewski.

Przygotowania do ustawienia instalacji wiertniczych poprzedziły konsultacje z okolicznymi mieszkańcami. Firma prowadząca poszukiwania zapewnia, że stosuje surowe przepisy w zakresie ochrony środowiska i bezpieczeństwa, a sam odwiert nie będzie uciążliwy dla otoczenia. Po zakończeniu prac wydzierżawione trzy ha pola zostaną w pełni zrekultywowane, a jedynym śladem będzie wystająca z ziemi głowica, zabezpieczająca odwiert.

W Kujawsko-Pomorskiem koncesje na poszukiwania gazu łupkowego dostało dziesięć przedsiębiorstw krajowych i zagranicznych. Tereny objęte tymi koncesjami obejmują powiaty: brodnicki, chełmiński, golubsko-dobrzyński, grudziądzki, lipnowski, rypiński, świecki, tucholski, wąbrzeski i radziejowski.

Próbny odwiert we wsi Szymkowo w gminie Brodnica jest pierwszym w regionie.

Talisman Energy Polska i San Leon Energy mają na terenie Polski trzy koncesje na poszukiwanie złóż gazu z łupków, o łącznej powierzchni 2,5 tys. km kw. Oprócz rozpoczynających się prac w Szymkowie, dwa pierwsze odwierty próbne zostały przeprowadzone w miejscowościach Lewino (koncesja "Gdańsk W") oraz w Rogitach (koncesja "Braniewo S").

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.