Poszukiwania gazu łupkowego to ryzyko kar i odszkodowań

1332749358 swieczka pgnig

fot: PGNiG

PGNiG zapowiada, że zintensyfikuje poszukiwania gazu łupkowego...

fot: PGNiG

Poszukiwanie gazu łupkowego wiąże się zawsze z ryzykiem odpowiedzialności cywilnej, administracyjnej i karnej - uważają Bartosz Kuraś i Joanna Szafrańska z Zespołu Prawa Ochrony Środowiska w kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

PAP: Co może spotkać poszukujących lub wydobywających gaz łupkowy, jeżeli prowadzą działalność bez koncesji lub z naruszeniem jej warunków?

Bartosz Kuraś i Joanna Szafrańska: Odpowiedzialność może być trojakiego rodzaju: administracyjna, cywilna i karna. Należy jednak podkreślić, że nie dotyczy ona wyłącznie podmiotów, które chciałyby szukać gazu bez koncesji lub innych potrzebnych pozwoleń i decyzji. Powinny się z nią liczyć również firmy, które mają koncesję, pozwolenia i inne wymagane decyzje, ale na skutek prowadzonych poszukiwań doprowadzą do powstania szkody albo nie zastosują się do warunków prowadzenia działalności określonych w uzyskanych decyzjach.

PAP: Która z tych trzech rodzajów odpowiedzialności jest najistotniejsza?

B.K. i J.Sz.: Bez wątpienia odpowiedzialność administracyjna, ponieważ w pierwszej kolejności to organy administracyjne będą egzekwowały naruszenia prawa, a jednocześnie najłatwiej jest nakładać sankcje właśnie administracyjne. Po to, żeby nałożyć sankcję administracyjną, organ musi, co do zasady, wykazać jedynie, że zostały naruszone przepisy, nie musi udowodniać winy ani wykazywać zaistnienia szkody.

PAP: O jakiej sankcji mówimy? Pieniężnej?

B.K. i J.Sz.: Nie tylko. Sankcji może być bardzo wiele, a wynikają one m. in. z ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, ustawy z 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie czy z ustawy z 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze, która weszła w życie 1 stycznia 2012 r. Sankcją może być nie tylko kara pieniężna, ale i cofnięcie koncesji na poszukiwanie i wydobycie gazu, decyzja o wstrzymaniu działalności, czy nałożenie obowiązku przywrócenia środowiska do stanu poprzedniego.

PAP: Czy przy poszukiwaniach gazu łupkowego, ingerujących tak bardzo w środowisko, jest w ogóle realny do wykonania obowiązek przywrócenia środowiska do stanu poprzedniego?

B.K. i J.Sz.: Należałoby pytać o to specjalistów zajmujących się szacowaniem szkód i oceną możliwych środków naprawczych, ale na pewno takie przywrócenie środowiska do stanu poprzedniego, w sensie idealnego odtworzenia zniszczonych elementów środowiska, nie zawsze może być możliwe. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której na skutek prac poszukiwawczych zostanie usunięte siedlisko jakiegoś gatunku roślin lub zwierząt objętego ochroną i niemożliwe będzie odtworzenie tego akurat gatunku. W takiej sytuacji jednak podmiot, który przyczynił się do powstania tej szkody, może zostać zobowiązany do wprowadzenia w miejsce tego gatunku, którego nie da się odtworzyć, innego gatunku, który pełni w środowisku podobne funkcje.

PAP: Jaka kara pieniężna grozi z tytułu odpowiedzialności administracyjnej?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.