Poszukiwacze Złotego Pociągu natrafili na złoże węgla koksującego oraz antracytu

fot: Tomasz Rzeczycki

Złoty pociąg nie będzie się już odtąd kojarzyć tylko z podziemnymi trasami turystycznymi

fot: Tomasz Rzeczycki

Nieznane dotąd złoże węgla koksującego oraz antracytu odkryto w Wałbrzychu. Na płytko zalegający pokład natrafili poszukiwacze złotego pociągu. Z dokumentów przechowywanych w oddziale IPN we Wrocławiu wynika, że złoże znane było Niemcom, którzy usunęli je z map górniczych, pozostawionych po wojnie Polakom.

Spółka zamierzająca podjąć eksploatację starała się zachować odkrycie w tajemnicy. Dzisiaj, 1 kwietnia, złożony zostanie wniosek o wydanie koncesji wydobywczej. Obszar górniczy Kopalni Węgla Kamiennego "Złoty Pociąg" znajduje się w pobliżu 65. kilometra linii kolejowej z Wrocławia do Wałbrzycha. Wydobycie ma być prowadzone upadową, prócz tego powstanie jeden lub dwa szyby wentylacyjne, w zależności od postępu prac.

Na ślad złoża natrafiono korzystając z georadaru Voltan-II produkcji amerykańskiej. Próbne wiercenia dokonane przy pomocy wiertnicy Argo 1417 wykazały, że oprócz węgla koksowniczego, znajdują się tam trudne do oszacowania zasoby antracytu. Początkowo poszukiwacze przypuszczali, że natrafili na ukryte przez Niemców węglarki doczepione do lokomotywy ciągnącej złoty pociąg. Dalsze wiercenia wykluczyły tę ewentualność.

Odkrycie spowodowało, że obecnie zaprzestano dalszych poszukiwań legendarnego pociągu ze złotem. Płytko zalegające złoża węgla znakomicie zrekompensują nakłady poniesione na roboty geologiczno-poszukiwawcze. Podjęta została decyzja, żeby ze względów marketingowych nowo tworzonemu zakładowi wydobywczemu nadać nazwę KWK "Złoty Pociąg".

Jak wynika z zachowanych we wrocławskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej dokumentów (sygn. IPN Wr 032/757), niemieccy fachowcy, którzy po drugiej wojnie światowej pozostali w Zagłębiu Wałbrzyskim na stanowiskach kierowniczych, celowo starali się utrudniać i hamować eksploatację pewnych pokładów węgla, m.in. pod Wzgórzem Mauzoleum w Wałbrzychu. To samo dotyczyło bogatego złoża węgla koksującego i antracytu przy 65. kilometrze linii kolejowej. Liczyli bowiem na rychłą zmianę granic i powrót w przyszłości całego Śląska w granice Czwartej Rzeszy.

Poprosiliśmy o komentarz do sprawy Krzysztofa Krzyżanowskiego, wrocławskiego prawnika, który w wydanej kilka lat temu książce „Śladem złotego pociągu” zdemaskował tamto najsłynniejsze oszustwo wałbrzyskie:

- Świetnie, lubię takie akcje! - podsumował krótko niespodziewany wynik poszukiwań i dodał:

- Z dużym zainteresowaniem obserwowałem zmagania na 65 kilometrze oraz ostatnie odkrycia. Z mojej wiedzy wynika, że georadar Argo jest już nieco przestarzałym urządzeniem, ale wciąż jest o niebo lepszy od przereklamowanego KS-700, który wywołał tyle zamieszania jakiś czas temu. Potrafi dać wiarygodny obraz nawet do kilkunastu metrów w głąb ziemi, a ponieważ pierwotnie stosowano go na amerykańskich pustyniach, ma ustawienia pozwalające eliminować fałszywe sygnały: korzenie drzew czy podziemne nory gryzoni. Sam początkowo forsowałem hipotezę, że być może natrafiono na węglarkę, ponieważ w wydobytym z ziemi rdzeniu można było zauważyć resztki starego drewna - sądziłem, że może wwiercono się w obudowę wagonu lub trzonek łopaty. Cieszę się, że takie odkrycie pozwoli na zwrot kosztów poszukiwań, które nie były małe. Pewne jest to, że Wałbrzych ma wiele tajemnic i kolejna z nich została pokazana światu.

Aktualizacja

Tekst powstał z okazji prima aprilis. Mamy nadzieję, że żart przypadł do gustu naszym Czytelnikom. 

Redakcja

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport we wrześniu ponad 915 tys. pasażerów

Ponad 915 tys. pasażerów obsłużyło we wrześniu 2026 r. katowickie lotnisko. Był to najlepszy wrzesień w historii tego portu - wynika z poniedziałkowej informacji służb prasowych Katowice Airport. Zgodnie z nimi we wrześniu w ruchu ogółem odnotowano 915,4 tys. pasażerów, o 28,2 tys. osób (o 3,2 proc.) więcej rdr.

ZUS kontroluje rzadziej, ale skuteczniej

ZUS przeprowadza dziś znacznie mniej kontroli u przedsiębiorców niż kilka lat temu, ale wykrywa nieprawidłowości częściej niż kiedykolwiek wcześniej. To efekt skutecznej analizy danych i typowania do kontroli tych podmiotów, w których ryzyko naruszenia przepisów jest największe. 

Połowa Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi. A jak tam u ciebie?

Niemal połowa, bo 47 proc. badanych Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi; jednocześnie co ósmy przyznaje, że ostatni raz udało mu się odłożyć pieniądze ponad rok temu - wynika z badania na zlecenie Santander Consumer Bank.

Połowa Polaków uważa, że system kaucyjny jest niewygodny

Dla 49 proc. Polaków system kaucyjny jest niewygodny; najczęściej wskazywanym problemem była konieczność przechowywania pustych opakowań w domu - wynika z badania CBOS. Natomiast 47 proc. ankietowanych oceniło system kaucyjny jako wygodny.