Posłowie za wydłużeniem terminów realizacji unijnego rozporządzenia metanowego
Stany Zjednoczone, największy dostawca skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Europie, ostrzegły w czerwcu UE, że przepisy dotyczące metanu mogą zakłócić dostawy paliwa. Stanowisko to poparły firmy, w tym gigant naftowy ExxonMobil.
fot: ARC
Trzyletnie odroczenie poparło 341 posłów do Parlamentu Europejskiego, 225 było przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu
fot: ARC
Stany Zjednoczone, największy dostawca skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Europie, ostrzegły w czerwcu UE, że przepisy dotyczące metanu mogą zakłócić dostawy paliwa. Stanowisko to poparły firmy, w tym gigant naftowy ExxonMobil.
Parlament Europejski opowiedział się za wydłużeniem terminów realizacji obowiązków wynikających z unijnego rozporządzenia metanowego. Europosłowie proponują trzyletnie odroczenie części wymogów dotyczących monitorowania i raportowania emisji metanu, podczas gdy Komisja Europejska postulowała przesunięcie ich o rok. O odroczenie wnioskowały m.in. Czechy, które następnie poparło 19 innych krajów, w tym Niemcy. Praga naciskała na trzyletnie odroczenie, a Francja zaproponowała rok. Parlament Europejski będzie teraz negocjował ostateczną formę przepisów z Radą UE, która reprezentuje państwa członkowskie.
Trzyletnie odroczenie poparło 341 posłów do Parlamentu Europejskiego, 225 było przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu.
Rozporządzenie w sprawie metanu wprowadza bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące emisji metanu z wydobycia i importu ropy naftowej i gazu do Unii Europejskiej. Weszło ono w życie w sierpniu 2024 r., a poszczególne obowiązki są wprowadzane stopniowo. Przepisy, które miały wejść w życie 1 stycznia 2027 r., nakładałyby na zagranicznych dostawców ropy naftowej i gazu do UE obowiązek monitorowania i raportowania emisji metanu. Jest to przedmiotem obaw niektórych państw członkowskich, które twierdzą, że brakuje liczników i niezależnych weryfikatorów w krajach trzecich. Metan jest drugim najważniejszym gazem cieplarnianym przyczyniającym się do globalnej zmiany klimatu, po dwutlenku węgla.
Obawy nasiliły się w międzyczasie w związku z kryzysem energetycznym, który nastąpił po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie i zakłóceniach w transporcie w Cieśninie Ormuz. Niektóre państwa członkowskie ostrzegają, że surowe wymogi importowe mogą skomplikować lub dodatkowo zwiększyć koszty importu gazu i ropy naftowej do UE w czasach napięć na rynkach energii.
Stany Zjednoczone, największy dostawca skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Europie, ostrzegły w czerwcu UE, że przepisy dotyczące metanu mogą zakłócić dostawy paliwa. Stanowisko to poparły firmy, w tym gigant naftowy ExxonMobil. Prezydent Francji Emmanuel Macron zwrócił się następnie do szefa Komisji Europejskiej z prośbą o odroczenie.
Komisja Europejska zaproponowała ostatecznie odroczenie o rok niektórych obowiązków dla importerów, które mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Parlament Europejski naciska jednak na trzyletnie odroczenie. Dałoby to importerom ropy naftowej, gazu i węgla więcej czasu na wykazanie, że ich dostawcy przestrzegają przepisów dotyczących monitorowania, raportowania i weryfikacji emisji metanu porównywalnych z wymogami UE. Termin zostałby przesunięty na maj 2031 r.