Poselski projekt SLD zmian w FUS trafił do podkomisji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Projekt posłów RP zakłada więc obniżenie wymaganej obecnie wysokości kapitału zakładowego - z pięciu tysięcy złotych do jednego złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zwiększenie o 25 proc. podstawy obliczenia emerytury dla osób urodzonych po 1948 r., którzy mają 25 lat okresu składkowego i nie korzystały ze świadczeń do przejścia na emeryturę - zakłada projekt autorstwa SLD, który w środę (22 października) trafił do dalszych prac w podkomisji nadzwyczajnej.

Projektem SLD nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zajmowała się w pierwszym czytaniu sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny, która zdecydowała, że zajmie się nim podkomisja, w której będzie pracowało jedenaścioro posłów - sześcioro z klubów koalicyjnych i pięcioro z opozycji.

Projekt zakłada podwyższenie kapitału początkowego zgromadzonego do 1999 r. dla przyszłych emerytów. Klub SLD proponuje też, by zmienić kilka zasad, które podczas uchwalania przepisów umknęły ustawodawcy. Proponowana zmiana dotyczy zwiększenia o 25 proc. podstawy obliczenia emerytury dla osób urodzonych po 1948 r., którzy mają 25 lat okresu składkowego i do osiągnięcia wieku emerytalnego nie korzystały z żadnych świadczeń.

Anna Bańkowska (SLD) w imieniu autorów projektu wyjaśniła, że po zmianie systemu emerytalnego - od stycznia 1999 r. - jedna składka emerytalne została rozdzielona na poszczególne fundusze - składkę emerytalną, rentową i zdrowotną.

Według SLD podstawa powinna być wyższa dla osób, które nie korzystały ze świadczeń przed emeryturą. Inna zmiana proponowana w projekcie dotyczy wyliczania emerytur w zależności od przeciętnej długości życia po przejściu na emeryturę. SLD chce, żeby w razie kontynuowania zatrudnienia po uzyskaniu prawa do emerytury stosować tabelę przeciętnej długości życia z roku nabycia emerytury, a nie faktycznego przejścia na nią.

Bańkowska tłumaczyła, że w związku z poprawą jakości życia i wydłużaniem średniego trwania życia może się zdarzyć, że osoby, które zdecydowały się dalej pracować w konsekwencji uzyskają niższą emeryturę, niż gdyby dalszego zatrudnienia nie podejmowały. Nowy proponowany zapis miałby uchronić je przed zmniejszeniem świadczeń - stosowana byłaby tabela okresu życia z daty uzyskania prawa do emerytury.SLD chce doprecyzowania łącznie sześciu zasad, które w praktyce okazały się niekorzystne dla poszczególnych grup emerytów. Pozostałe dotyczą m.in. zasad doliczania okresu studiów i urlopów wychowawczych do obliczania kapitału początkowego i wskazania zasad dotyczących zmniejszenia podstawy emerytury dla najlepiej zarabiających.

Wiceminister pracy Marek Bucior poinformował, że nie ma jeszcze rządowej opinii o projekcie, ale zadeklarował wsparcie resortu w dalszych pracach podkomisji. Przewodniczącą podkomisji została Anna Bańkowska. Zgodnie z projektem zmiany miałyby wejść w życie miesiąc od ogłoszenia.

Komisja przyjęła też dezyderat do premier Ewy Kopacz dotyczący finansowania środowiskowych domów samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi. W ocenie posłów w całym kraju kwota dotacji do takich domów powinna być jednolita i wynosić 1,3 tys. zł. Samorządom, które otrzymują niższe środki kwota dotacji na ten cel powinna być podniesiona - uważają posłowie.nadzwyczajnej.

Projektem SLD nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zajmowała się w środę w pierwszym czytaniu sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny, która zdecydowała, że zajmie się nim podkomisja, w której będzie pracowało jedenaścioro posłów - sześcioro z klubów koalicyjnych i pięcioro z opozycji.

Projekt zakłada podwyższenie kapitału początkowego zgromadzonego do 1999 r. dla przyszłych emerytów. Klub SLD proponuje też, by zmienić kilka zasad, które podczas uchwalania przepisów umknęły ustawodawcy. Proponowana zmiana dotyczy zwiększenia o 25 proc. podstawy obliczenia emerytury dla osób urodzonych po 1948 r., którzy mają 25 lat okresu składkowego i do osiągnięcia wieku emerytalnego nie korzystały z żadnych świadczeń.

Anna Bańkowska (SLD) w imieniu autorów projektu wyjaśniła, że po zmianie systemu emerytalnego - od stycznia 1999 r. - jedna składka emerytalne została rozdzielona na poszczególne fundusze - składkę emerytalną, rentową i zdrowotną. Według SLD podstawa powinna być wyższa dla osób, które nie korzystały ze świadczeń przed emeryturą. Inna zmiana proponowana w projekcie dotyczy wyliczania emerytur w zależności od przeciętnej długości życia po przejściu na emeryturę. SLD chce, żeby w razie kontynuowania zatrudnienia po uzyskaniu prawa do emerytury stosować tabelę przeciętnej długości życia z roku nabycia emerytury, a nie faktycznego przejścia na nią.Bańkowska tłumaczyła, że w związku z poprawą jakości życia i wydłużaniem średniego trwania życia może się zdarzyć, że osoby, które zdecydowały się dalej pracować w konsekwencji uzyskają niższą emeryturę, niż gdyby dalszego zatrudnienia nie podejmowały. Nowy proponowany zapis miałby uchronić je przed zmniejszeniem świadczeń - stosowana byłaby tabela okresu życia z daty uzyskania prawa do emerytury.SLD chce doprecyzowania łącznie sześciu zasad, które w praktyce okazały się niekorzystne dla poszczególnych grup emerytów. Pozostałe dotyczą m.in. zasad doliczania okresu studiów i urlopów wychowawczych do obliczania kapitału początkowego i wskazania zasad dotyczących zmniejszenia podstawy emerytury dla najlepiej zarabiających.Wiceminister pracy Marek Bucior poinformował, że nie ma jeszcze rządowej opinii o projekcie, ale zadeklarował wsparcie resortu w dalszych pracach podkomisji. Przewodniczącą podkomisji została Anna Bańkowska. Zgodnie z projektem zmiany miałyby wejść w życie miesiąc od ogłoszenia.

Komisja przyjęła też dezyderat do premier Ewy Kopacz dotyczący finansowania środowiskowych domów samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi. W ocenie posłów w całym kraju kwota dotacji do takich domów powinna być jednolita i wynosić 1,3 tys. zł. Samorządom, które otrzymują niższe środki kwota dotacji na ten cel powinna być podniesiona - uważają posłowie.(PAP)ago/ par/

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.