Porozumienie związków z zarządem katowickiego PEC
fot: ARC
Związkowcy katowickiego PEC toczyli rozmowy z zarządem od jesieni zeszłego roku. Wywalczyli podwyżkę, gwarancję zatrudnienia, odprawy w wysokości 15 pensji
fot: ARC
- Ważne, że udało się podpisać porozumienie - w kontekście tego, co dzieje się teraz w Polsce. Szkoda tylko, że musiało to trwać tak długo. Siedzieliśmy przy stole negocjacyjnym od września - powiedział po zakończeniu rozmów przewodniczący \"Solidarności\" w PEC Czesław Kiszkalewicz.
Ostateczny kształt porozumienia umożliwiły m.in. działania naprawcze rozpoczęte już w ubiegłym roku. Załoga wyraziła też zgodę na przekwalifikowywanie i przesuwanie pracowników w ramach struktur przedsiębiorstwa, co pozwoli zapobiec zwolnieniom - zaznaczył prezes PEC-u Marian Ber.
Zarząd firmy liczy, że część pracowników odejdzie jednak z pracy korzystając z odpraw, uzgodnionych - jak podają związki - w wysokości ok. 15-krotności pensji. PEC nie będzie też zatrudniał nowych pracowników w miejsce przechodzących na emeryturę. Pozostałych pracowników obejmą ustalone w piątkowym porozumieniu gwarancje zatrudnienia.
Działania te umożliwią utrzymanie funduszu płac na poziomie z 2008 r., a przy tym na wzrost wynagrodzeń - jak sygnalizują obie strony - na poziomie oczekiwanych przez związki 200 zł. Zgodnie z założeniami planu naprawczego, również inne podpisane w piątek uzgodnienia zostaną wykonane bez podniesienia kosztów firmy.
Podpisanie porozumienia poprzedził w ostatnich dniach protest pracowników PEC, którzy m.in. w poniedziałek demonstrowali przed siedzibą swej firmy. Na dwie godziny odcięli też tego dnia dostawy ciepła m.in. do urzędu miasta w Siemianowicach Śląskich oraz siedziby zarządu Taurona, co jednak było słabo odczuwalne wobec wolnego studzenia się sieci.
Prócz gwarancji zatrudnienia i podwyżek, porozumienie przewiduje również odprawy w wysokości 15 pensji oraz zasilenie funduszu socjalnego. Jego podpisanie poprzedził w ostatnich dniach czynny protest pracowników, którzy m.in. w poniedziałek demonstrowali przed siedzibą firmy.
Rozmowy związkowców z zarządem PEC-u toczyły się od jesieni ubiegłego roku. 7 stycznia organizacje związkowe wszczęły spór zbiorowy. Związkowcy, przyznając, że przejęcie upadłego PEC-u przez grupę Tauron otworzyło drogę do naprawy sytuacji w tej firmie, uznali, iż załodze należą się gwarancje pracownicze, obowiązujące już w innych spółkach holdingu.
Przedstawiciele Taurona argumentowali z kolei, że porozumienie socjalne w firmie musi być oparte na realiach gospodarczych, które w przypadku PEC-u są odmienne niż w innych spółkach grupy. Podkreślali, że tylko dzięki konsolidacji energetyki na południu kraju i powstaniu holdingu została ona uratowana ze stanu upadłości, ale ciągle jest w trudnej sytuacji.
Tauron obejmuje swoim działaniem 17 proc. powierzchni kraju. Jest drugim pod względem wielkości producentem prądu w Polsce oraz liderem pod względem sprzedaży energii zarówno dla klientów korporacyjnych, jak i indywidualnych.
Czytaj też:
PEC Katowice: Jest nadzieja na porozumienie