Porozumienie płacowe w tyskiej fabryce Nexteer Automotive Poland

Dyrekcja zakładu Nexteer Automotive Poland w Tychach dziś (30 września br.) zawarła porozumienie dotyczące wzrostu wynagrodzeń od marca 2011 r. z Międzyzakładową Komisją NSZZ „Solidarność”. Jest to jedna z pierwszych umów o tym charakterze pomiędzy związkami zawodowymi i pracodawcą dotycząca przyszłego roku.


Rozmowy o warunkach pracy i wysokości wynagrodzeń zostały zainicjowane przez zarząd już w kwietniu br. Zasadnicze negocjacje rozpoczęły się cztery miesiące później - pod koniec sierpnia. Osiągnięte porozumienie zakłada podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego dla wszystkich pracowników Nexteer Automotive Poland o 185 zł miesięcznie, podwyższenie dodatku miesięcznego o 20 zł w roku 2011 oraz zagwarantowanie umowy o pracę na czas nieokreślony dla pracowników o co najmniej czteroletnim stażu.

 

Propozycja rozmów o podwyżce wynagrodzeń została przez zarząd spółki złożona mimo prowadzenia równolegle programu inwestycyjnego o wartości kilkudziesięciu milionów euro.

 

- W staraniach o utrzymanie wysokiej konkurencyjności naszych polskich fabryk uwzględniamy fakt, iż jest ona zbudowana przede wszystkim na jakości pracy załogi. Nowy standard kontaktów ze stroną społeczną stwarza lepsze warunki do wzmacniania pozycji koncernu na rynkach europejskich i światowych – mówi Rafał Wyszomirski, dyrektor tyskiego zakładu Nexteer Automotive Poland.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.