Popyt na węgiel wzrośnie, choć rynek nadal słaby

fot: Jarosław Galusek/ARC

W sumie w ciągu minionych 20 lat światowa produkcja węgla wzrosła o 68 proc. W tym czasie w Unii Europejskiej spadła o 22 proc.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Większość światowych prognoz zakłada systematyczny wzrost globalnego zapotrzebowania na węgiel w perspektywie kilkunastu lat. Obecnie jednak, mimo pewnego ożywienia w kwietniu, rynek tego surowca jest nadal słaby - oceniają eksperci.

Trendom na światowym rynku węgla poświęcona była w środę jedna z sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jej uczestnicy wskazywali, że choć wzrost zapotrzebowania na węgiel na świecie wydaje się pewny, polski węgiel skorzysta na nim jedynie wówczas, gdy zachowa konkurencyjność.

Dyrektor departamentu górnictwa w Ministerstwie Gospodarki Maciej Kaliski przypomniał, że w latach 1993-2011 światowa produkcja węgla wzrastała średnio od 2 do 6 proc. rocznie, za wyjątkiem 1999 r., kiedy nastąpił spadek o 1,5 proc. W sumie w ciągu minionych 20 lat światowa produkcja węgla wzrosła o 68 proc. W tym czasie w Unii Europejskiej spadła o 22 proc.

Według długookresowych prognoz Międzynarodowej Agencji Energii (MAE), światowy popyt na węgiel będzie wzrastał w kolejnych latach w tempie ok. 0,6 proc. do 1,5 proc. rocznie, w zależności od przyjętego scenariusza rozwoju światowej gospodarki.

Również w 2013 roku - według MAE - światowa konsumpcja węgla wzrośnie. Agencja już trzy razy modyfikowała wzwyż tegoroczną prognozę zapotrzebowania na węgiel; obecnie jest ona o 4 proc. większa niż zakładano jeszcze w styczniu, zaś w prognozie na przyszły rok zapotrzebowanie oszacowano na wyższe o 2,3 proc. w stosunku do wcześniejszych prognoz.

Rośnie np. popyt w Stanach Zjednoczonych - do blisko 950 mln ton w tym roku i niespełna 960 mln ton w przyszłym, wobec prawie 890 mln ton w 2012 r.

- Powodem korekty prognoz w górę był m.in. większy niż oczekiwano wzrost cen gazu - w przeciwieństwie do węgla, którego koszt spalania wzrośnie niewiele - powiedział Kaliski.

Jego zdaniem w kwietniu tego roku, po słabym pierwszym kwartale, widoczne były symptomy ożywienia na rynku azjatyckim, wpływające na cały światowy rynek węglowy. - Chiny, Japonia i Korea Południowa zwiększają nie tylko import węgla, ale również produkcję własną - wskazał szef departamentu górnictwa w MG. Zmniejszają się też światowe zapasy węgla u producentów i w energetyce.

- Mimo tak obiecujących trendów rynkowych i odczuwalnych korzyści dla produkcji, wynikających ze zwiększonej konsumpcji i zmniejszonego poziomu zapasów, korzyści nie będą tak znaczące, jak byśmy oczekiwali. Powodem jest osłabienie gospodarcze w UE - ocenił Kaliski.

W tym roku - wobec ok. 8,5 mln ton zapasów w polskim górnictwie - znacząco wzrósł eksport krajowego węgla. Trzy czwarte eksportu zrealizowano za pośrednictwem katowickiej firmy Węglokoks. Jej prezes Jerzy Podsiadło ocenił, że międzynarodowy rynek węgla jest nadal "bardzo słaby" pod względem cen.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.