Poprawka w rozporządzeniu z 2002 r. warta miliony dla producentów maszyn

01 kop wujek ARC K2

fot: ARC

Dzięki poprawce naniesionej w 2002 roku do rozporządzenia ministra gospodarki producenci maszyn górniczych uzyskali na 4 lata monopol na serwis urządzeń

fot: ARC

Najwyższa Izba Kontroli wykryła, że w rozporządzeniu ministra gospodarki z 2002 roku dokonano korekty, która otworzyła drogę do zlecania napraw maszyn górniczych wyłącznie ich producentom. W efekcie kopalnie wydały na remonty setki milionów złotych więcej, niż gdyby wybrały firmy na konkurencyjnych warunkach - ujawnia poniedziałkowa "Rzeczpospolita". Feralny przepis zmieniono po 4 latach, winnego nie udało się ustalić, bo zginęły dokumenty.

„Rzeczpospolita” dotarła do raportu NIK o gospodarce remontowej w spółkach węglowych i kopalniach. - Ustalenia Izby dowiodły działań nielegalnych, nierzetelnych i niegospodarnych, w tym także wskazujących na występowanie mechanizmów korupcyjnych - powiedział na łamach "Rzeczpospolitej" Jacek Jezierski, prezes NIK.

Zdaniem gazety wskutek manipulacji w rozporządzeniu ministra Kompania Węglowa przepłaciła za naprawy maszyn 168 mln zł.

Kontrola za lata 2000 – 2008 objęła Ministerstwo Gospodarki, Urząd Zamówień Publicznych i 13 spółek węglowych i kopalń. Nieprawidłowości miały źródło w resorcie gospodarki. To tam w rozporządzeniu ministra z 28 czerwca 2002 r. w sprawie „bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz specjalistycznego zabezpieczenia przeciwpożarowego w podziemnych zakładach górniczych” pojawił się paragraf 428, który regulował kwestię napraw maszyn. Między 15 maja a 17 czerwca 2002 r. ktoś dodał do niego słowa „remontuje” i „producent” sugerujące, że do napraw są uprawnieni tylko producenci - napisała "Rzeczpospolita" w poniedziałek.

– Zmiana treści artykułu zmonopolizowała rynek usług serwisowych i podwyższyła koszty remontów maszyn górniczych i zakupu części – twierdzi Jezierski.

Odtąd zawierano umowy z producentami bez przetargu a ceny dyktowali producenci.

"Rzeczpospolita" podaje przykłady na to, jak zawyżano ceny. W 2005 r. firma PIOMA sprzedawała kopalni "Bielszowice" części zamienne drożej nawet o 297 proc. w stosunku do tego, co zaproponowała w kolejnych latach w przetargach. W tej samej kopalni wyższe o ok. 50 – 70 proc. były też ceny części i usług kupionych za 3,8 mln zł w firmie Fazos SA od tych, za które miał je dostarczyć własny Zakład Produkcyjno-Remontowy.

Kopalnia "Piast" w latach 2004-2007 na naprawy kombajnu wydała 10,5 mln zł, czyli prawie tyle, ile kosztuje nowy. Okresowe przeglądy maszyn były często fikcją - twierdzi "Rz".  W kopalni "Bielszowice" w 17 przypadkach na 58 w papierach potwierdzono kontrolę urządzeń budowy przeciwwybuchowej, którą rzekomo wykonały osoby będące w tym samym czasie na urlopie lub zwolnieniu lekarskim - realcjonuje "Rzeczpospolita" raport NIK.

Ministrowie gospodarki feralny przepis zmienili dopiero w 2006 r. Autora poprawki nie udało się NIK ustalić z powodu braków w dokumentacji resortu. Jacek Piechota, który w 2002 r. był ministrem gospodarki twierdzi, że nic nie wie o dopisaniu zmian w rozporządzeniu.

Rzecznik Kompanii Węglowej Zbigniew Madej przekonuje, że „żadna z przeprowadzonych przez NIK kontroli nie wykazała strat” i podkreśla, że spółka nie zgadza się z opinią Izby.

Zdzisław Kłeczek, wiceszef rady nadzorczej KHW tłumaczy, że wielokrotnie przedtem remonty drogich maszyn chciały przeprowadzać "firmy garażowe" i wyjątkowo cenny sprzęt był nieraz źle naprawiany.

Marian Kostempski, prezes grupy Kopex, zapewnia, że firma nigdy nie wniosowała o korzystny przepis, ale potwierdza, że niektórzy producenci lobbowali za tym.

Raport z kontroli NIK przesłała do katowickiej prokuratury, która prowadzi śledztwo dotyczące spółek węglowych - poinformowała "Rzeczpospolita".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.