Ponad 40 mln zł przeznaczy w tym roku na działania antysmogowe Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia

fot: Maciej Dorosiński

Odnosząc się do apelu członek Zarządu Województwa Śląskiego Kazimierz Karolczak powiedział, że "brakuje pomysłów (...), czegoś co może diametralnie wpłynąć na rozwój" regionu

fot: Maciej Dorosiński

Dodatkowe ponad 40 mln zł przeznaczy w tym roku na działania antysmogowe Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, skupiająca 41 miast i gmin regionu. Decyzję o zwiększeniu w tym celu limitu Metropolitalnego Funduszu Solidarności podjęło we wtorek zgromadzenie GZM.

- Przygotowaliśmy nowy regulamin udzielania pomocy finansowej w ramach programu Metropolitalnego Funduszu Solidarności. W tym roku stawiamy na walkę z niską emisją - chcielibyśmy powiększyć ten fundusz o kwotę 40 mln zł, poświęconą właśnie tym działaniom - tłumaczył podczas wtorkowej sesji zgromadzenia przewodniczący GZM Kazimierz Karolczak.

Dodał, że dzięki zwiększeniu wielkości funduszu możliwe będzie finansowanie rozszerzonego pakietu działań antysmogowych, na wzór rozwiązań stosowanych np. w Regionalnym Programie Operacyjnym Woj. Śląskiego.

- Chodzi nie tylko o wymianę pieców, ale również (...) działania związane m.in. z dotacjami na fotowoltaikę, na drogi rowerowe, zakupy pojazdów elektrycznych - wszystkie te działania, które prowadzą do zmniejszenia skutków niskiej emisji dla miast i gmin członkowskich GZM - wyjaśnił Karolczak.

W sumie, po przeznaczeniu dodatkowych 40 mln zł, na tego typu działania będzie można rozdysponować w tym roku ponad 60 mln zł. Środki już wcześniej przewidziane w wieloletniej prognozie finansowej metropolii gminy będą mogły wykorzystywać według dotychczasowych zasad, m.in. na działania służące ochronie powietrza i klimatu.

Podział funduszy jest wypadkową ilości gmin należących do GZM oraz liczby mieszkańców w poszczególnych gminach. Na samorządy z okręgu katowickiego przypadnie ok. 15 mln zł, z okręgów sosnowieckiego i gliwickiego po ok. 12 mln zł, z okręgu bytomskiego - ok. 10 mln zł, okręgu tyskiego - ok. 9 mln zł.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia powstała 1 lipca 2017 r., a zaczęła działać od 1 stycznia 2018 r. Organizacja - mocą ustawy przygotowanej specjalnie dla tego regionu - skupia 41 miast i gmin centralnej części woj. śląskiego, zamieszkanych łącznie przez blisko 2,3 mln osób. Zgodnie z ustawą, metropolia ma zajmować się m.in. transportem i planowaniem przestrzennym.

Aby zmniejszać różnice w rozwoju poszczególnych członków GZM, wraz z jej powołaniem, utworzono Metropolitalny Fundusz Solidarności. W ubiegłym roku wsparł on inwestycje szczególnie słabszych gmin kwotą ok. 100 mln zł. Dotowane - do 85 proc. - były najczęściej inwestycje w drogi czy oświetlenie. Największe dofinansowanie, 10 mln zł, otrzymał samorząd Bytomia.

Już na początku ub. roku przedstawiciele GZM deklarowali wolę zmniejszania wartości funduszu w kolejnych latach - na rzecz realizacji dużych projektów strategicznych metropolii. W tym kontekście tegoroczny limit funduszu ustalono pierwotnie na 23 mln zł - zapisując tę kwotę w metropolitalnym budżecie. W poniedziałek zgromadzenie GZM, w którego skład wchodzą prezydenci, burmistrzowie i wójtowie gmin tworzących metropolię, zwiększyło limit o dodatkowe ponad 40 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.