Pomyślane w panteonie

XXI Kongres Górniczy przeszedł do historii. Na pełną i dogłębną ocenę jego znaczenia przyjdzie pewnie czas za trzy lata, kiedy przedstawiciele górniczego świata spotkają się w Istambule.

Nie budzi jednak wątpliwości, że Polska, przygotowując to wydarzenie, potwierdziła swoją obecność w górniczym panteonie. Podziw może budzić sprawność organizatorów, którzy potrafili skorelować ze sobą wydarzenia, mające miejsce w kilku miastach (nie tylko w Krakowie, ale też w Katowicach, Sosnowcu, Lubinie, Bełchatowie i Wieliczce), gdzie podczas sesji głównych i pobocznych, paneli i konferencji, spotkań, wernisaży i targów, kłębiło się ponad tysiąc zarejestrowanych uczestników Kongresu i mrowie obserwatorów. Jednocześnie twórcy tegorocznej imprezy musieli sprostać wymaganiom gości, którzy przyjechali do Polski z wielu krajów i odmiennych – nieraz dalekich – kultur, a nawet odległych systemów politycznych (prelekcja przedstawiciela chińskiego zjednoczenia węglowego o planach rządu przeplatała się z przemową australijskiego naukowca na temat społecznej kontestacji i zobowiązań polityczno-społecznych przemysłu wydobywczego w dobie powojennej, po niej hinduski ekspert wzmiankował o filozoficznych przesłankach konieczności zrównoważonego rozwoju branży węglowej w warunkach globalnego wolnego rynku.)

Fantastycznie wypadła oprawa artystyczna imprezy. Z wdziękiem i rozmachem wyprowadzono to górnicze wydarzenie na krakowski rynek i pokazano wielotysięcznym tłumom turystów, że górnicze tradycje w sercu Europy Środkowej są ciągle niezwykle żywe i powabne.
Jeśli w tej beczce miodu poszukać by łyżki dziegciu, to smucić może jedynie fakt, że to górniczy korowód na ulicach Krakowa, a nie merytoryczne kwestie poruszane podczas obrad, przykuły największą uwagę polskich mediów. Telewizje, rozgłośnie radiowe i tytuły prasy krajowej, z nader nielicznymi wyjątkami, potraktowały to światowej rangi wydarzenie po macoszemu.

Wymiernym efektem Kongresu będą nie tylko setki opracowań, podpatrzone rozwiązania technologiczne, wymienione doświadczenia i zadzierzgnięte kontakty między ludźmi górnictwa, ale też – ważne przede wszystkim jako symboliczny sygnał wysłany do światowej opinii publicznej – przyjęcie przez uczestników Kongresu Deklaracji Krakowskiej – dziesięciu tez, których realizacja pozwoli wprowadzić górnictwo w XXI wiek, kodyfikujących jednocześnie najważniejsze wyzwania stojące przed przemysłem wydobywczym.

W Deklaracji zwrócono uwagę na konieczność międzynarodowej współpracy w celu zabezpieczenia bazy surowcowej, potrzebę rozpoznawania złóż w nowych partiach Ziemi, poszukiwanie efektywnych technologii pozyskiwania energii wobec stałego wzrostu kosztów jej pozyskiwania, nieodzowność kształcenia kadr, rozpoznawanie i prognozowanie zagrożeń górniczych, które nieustannie rosną wraz ze zwiększającą się głębokością eksploatacji.

Osobne zapisy dokumentu poświęcono górnictwu węgla kamiennego, w tym konieczności rozwoju czystych technologii węglowych i pracom badawczym nad innymi możliwościami wykorzystania tego surowca. Dokument zwraca również uwagę na odpowiedzialność polityków i rządów państw za bezpieczeństwo surowcowe, a więc rozwój długoterminowych strategii przemysłu wydobywczego surowców mineralnych. Ten zapis pod rozwagę wziąć powinny szczególnie polskie elity rządzące, tak nielicznie reprezentowane podczas obrad Światowego Kongresu Górniczego w Polsce.

Anna Zych

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski