Polskie kopalnie wracają do niskich pokładów

Już w czerwcu przyszłego roku w kopalni „Zofiówka” ma zostać uruchomiona ściana strugowa. Za dwa lata taki system urabiania zamierza wdrożyć Lubelski Węgiel „Bogdanka” SA. Podobny sposób eksploatacji jest też rozważany w „Staszicu”.

W polskim górnictwie dominował dotąd kombajnowy system urabiania. Pogoń za rentownością powodowała, że wybierano głównie „rodzynki z ciasta”, czyli pokłady średnie i grube, tj. te o miąższości powyżej 1,5 m. Dziś przedsiębiorcy górniczy coraz bardziej są zainteresowani eksploatacją zasobów zalegających także w niskich pokładach. Stąd powrót do nowoczesnej techniki strugowej, postrzeganej jako sposób racjonalnego wykorzystania złóż węgla.

Dużo zalet

Ten system eksploatacji zasadniczo różni się od kombajnowego. W ścianach strugowych rolę maszyny urabiającej spełnia strug. Jego głowica posiada budowę modułową, dzięki której – poprzez nakładanie lub zdejmowanie nakładek pośrednich – zmniejsza się lub zwiększa wysokość urabiania. Oprócz struga ze sterowaniem, w skład nowoczesnego kompleksu ścianowego wchodzą jeszcze: strugowy przenośnik ścianowy, sekcje obudowy zmechanizowanej, sekcje chodnikowe, przenośnik podścianowy ze stacją przekładkową i przesypową oraz spągoładowarki. Do zalet takiego kompleksu – w porównaniu z kombajnowym – należy m.in.: możliwość bardziej efektywnego wybierania pokładów o wysokości poniżej 1,5 m, mniejsze rozdrobnienie urobku, mniejsze zapylenie i hałas oraz poprawa komfortu i bezpieczeństwa pracy.

W światowym górnictwie ta sprawdzona technika jest stosowana w wybieraniu niskich pokładów m.in. w Niemczech, Czechach, Rosji USA, Chinach i Kazachstanie.
W trakcie niedawnego XXI Światowego Kongresu Górniczego obszerne porównanie walorów i słabości obu technik eksploatacji – w płaszczyźnie technicznej, ekonomicznej oraz możliwości wydobywczych – zestawił dr Michael Myszkowski z niemieckiej spółki Bucyres DBT Europe. W jego ocenie system strugowy ma przewagę w wybieraniu ścian o miąższości do 1,8 m, natomiast w ścianach wysokich – taki prymat ma system kombajnowy.

Jastrzębianie prekursorami

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA już w 2005 r. przesądził o zastosowaniu techniki strugowej w eksploatacji niskich pokładów w kopalni „Zofiówka”. W latach 2009–2020 jastrzębianie zamierzają wyeksploatować z jej wykorzystaniem około 3,2 mln ton węgla z 15 ścian o miąższości w granicach 1,15–1,6 m.

– Zbrojenie pierwszej z tej grupy ścian, tj. B-1 w pokładzie 406/1, jest planowane w miesiącach marzec–maj przyszłego roku. Jej uruchomienie nastąpiłoby w czerwcu. Ściana będzie wybierana do końca roku. Oczekujemy, że uzyskamy z niej 299 tys. ton węgla. Planowany poziom wydobycia ma wynieść 3,5 tys. ton na dobę – informuje Roman Olma, zastępca dyrektora kopalni „Zofiówka” ds. inwestycji i rozwoju.

Do eksploatacji grupy piętnastu wspomnianych ścian – w następstwie przetargowego postępowania – została dobrana następująca kompozycja sprzętu: strug GH-42 firmy Bucyrus DBT Europe GmbH, ścianowy przenośnik zgrzebłowy tegoż producenta, sekcje Glinik 09/23-POzS z elektrohygraulicznym sterowaniem typu PMC-R od ich gorlickiego wytwórcy, „ryfamowski” podścianowy przenośnik zgrzebłowy Grot 1100 wraz z układem przekładkowym typu UPP-2 i dynamiczną kruszarką kęsów typu KDBW
800–1200 firmy Becker-Warkop.

Sto mln ton do wzięcia

Dalece zaawansowane są również przygotowania do zastosowania techniki strugowej w Lubelskim Węglu „Bogdance” SA.
– We wrześniu został rozpisany przetarg na dostawę sprzętu. Czekamy na zgłoszenia ofertowe. Pierwsza ściana, wybierana techniką strugową, miałaby ruszyć w 2010 roku – informuje Tomasz Zięba, rzecznik prasowy spółki.

W „Bogdance” w pokładach o miąższości 1,2–1,6 m znajduje się znacząca część zasobów przemysłowych pokładu 385/2 i innych, przewidzianych w przyszłości do eksploatacji. Pokłady te charakteryzuje proste i regularne zaleganie o minimalnym nachyleniu, łatwo urabialny węgiel, rokujący stosowanie zwiększonych zabiorów struga oraz niski stopień zagrożeń naturalnych.

Pierwszym frontem strugowym, który miałby tu zostać uruchomiony w 2010 r., byłaby ściana 1/VI w pokładzie 385/2 na poziomie 910 w rejonie Nadrybie. Miąższość pokładu w zamierzonym miejscu eksploatacji tą ścianą mieści się w granicach 1,3–1,5 m. Miałaby mieć 250 m długości i około 2200 m wybiegu.

– Szacujemy, że wejście w grupę niskich pokładów zwiększy zasoby przemysłowe kopalni o około 100 mln ton – ocenia Mirosław Taras, prezes zarządu LW „Bogdanka”.
– Od ścian prowadzonych w technice strugowej oczekujemy wydajności w granicach 8–10 tys. ton na dobę – mówi Bolesław Kozek, kierownik Wydziału Badań i Wdrożeń w tej spółce.

– Dwa lata, pozostałe do zamierzonego uruchomienia w „Bogdance” ściany strugowej, zamierzamy efektywnie wykorzystać do rozwiązania wszystkich ewentualnych problemów. Będziemy przy tym korzystali z doświadczeń śląskich, gdzie ściany strugowe rozpoczną pracę wcześniej – zapowiada Zbigniew Stopa, wiceprezes zarządu spółki ds. produkcji.

Analizujemy strugowy wariant

Eksploatacją niskich pokładów jest też zainteresowana, należąca do Katowickiego Holdingu Węglowego SA, kopalnia „Staszic”. Wejście w nie oznacza sięgnięcie do zasobów, szacowanych na około 20 mln ton jakościowo pierwszorzędnego produktu.

– Analizujemy możliwości zastosowania najnowocześniejszych technologii eksploatacji, zwłaszcza pod kątem minimalizacji zatrudnienia. W tych rozważaniach uwzględniamy również wybieranie niskich pokładów techniką strugową. Ale nie sądzę, aby jej zastosowanie nastąpiło wcześniej, niż za dwa lata – mówi Stanisław Lasek, dyrektor kopalni „Staszic”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.