Polskie firmy dominują w Europie Środkowej

1358932979 zaklad produkcyjny 03

fot: Orlen

Zadłużenie netto grupy Orlen na koniec grudnia 2012 roku wyniosło 6 mld 762 mln zł i było o 827 mln zł niższe niż rok temu...

fot: Orlen

PKN Orlen kolejny rok z rzędu jest niekwestionowanym liderem pod względem przychodów wśród największych firm w Europie Środkowej - wynika z rankingu CE TOP 500 przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte. Na drugiej i trzeciej pozycji, podobnie jak w poprzednich latach, znalazły się węgierski koncern energetyczny MOL i czeska Skoda Auto. Jednak te trzy największe spółki regionu, podobnie jak ponad 220 innych przedsiębiorstw, zanotowały spadek przychodów w 2013 r.

Wśród największych firm w Europie Środkowej nadal dominują firmy energetyczne i paliwowe, które zajęły siedem na dziesięć pierwszych miejsc na liście CE TOP 500 - wynika z rakingu, który dotarł do redakcji portalu górniczego nettg.pl. Niezmiennie też Polska, wyprzedzając Czechy, utrzymuje największą liczbą spółek w zestawieniu (odpowiednio 161 i 79). To główne wnioski ósmej edycji rankingu.

Firma Deloitte wraz z dziennikiem Rzeczpospolita przeprowadziła analizę największych firm w 18 krajach Europy Środkowej i Ukrainie (CE TOP 500 - 500 firm, oraz dodatkowo 50 banków oraz 50 ubezpieczycieli). Wyniki pokazują, że w 2013 r. przychody ogółem 500 największych firm w tym regionie wyniosły 712 mld euro, co oznacza spadek o 0,4 proc. (3 mld euro) w stosunku do wyniku z 2012 r. Mediana wzrostu przychodów wyniosła 0 proc. w porównaniu do wzrostu 3,3 proc. rok temu i 10 proc. dwa lata wcześniej, co jest wyraźną oznaką dalszego i średnioterminowego trendu spowolnienia.

- Wyniki po pierwszym kwartale 2014 roku pokazują już spadek średnich przychodów na poziomie -3,1 proc. Tendencje dotyczące przychodów spółek z regionu są niepokojące i pokazują, że przedsiębiorstwa te odczuwają pogorszenie się warunków gospodarczych oraz geopolitycznych,, co nie pozostaje bez wpływu na ich sytuację" - mówi Tomasz Ochrymowicz, partner zarządzający Działem Doradztwa Finansowego Deloitte.

W rankingu podsumowującym 2013 r. aż 45 proc. przedsiębiorstw zanotowało gorsze wyniki niż rok wcześniej. Największą spółką Europy Środkowej pozostaje PKN Orlen, który wyprzedza węgierski MOL o 9 mld euro. Obaj najwięksi konkurenci w regionie zanotowali spadek przychodów na podobnym poziomie. W przypadku PKN Orlen było to 5,8 proc., a MOL 5,5 proc. w stosunku do roku 2012.

- Znaczącą zmianą w pierwszej dziesiątce jest powrót do niej po rocznej przerwie spółki Jeronimo Martins Polska, która uplasowała się na 8. miejscu ze wzrostem przychodów w euro na poziomie 13 proc. Awans o cztery miejsca był wynikiem efektywnej strategii ekspansji. Kolejne dwie polskie spółki to PGNiG i PGE, odpowiednio na 9 i 10 miejscu. PGNiG odnotowało wzrost przychodów aż o 11,1 proc. - wyjaśnia Tomasz Ochrymowicz.

Istotnym czynnikiem znacznej poprawy tych wyników był większy wolumen sprzedaży za granicą oraz rekordowy wzrost wydobycia ropy naftowej o 124 proc., który nastąpił przede wszystkim w rezultacie włączenia do eksploatacji złóż Lubiatów, Międzychód i Grotów (LMG), a także złoża na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

Istotny skok odnotowała czeska spółka EPH (ze 126. na 38. pozycję) - jedna z wiodących grup energetycznych w regionie, która w styczniu 2013 roku przejęła Slovak Gas Holding od E.ON i GDF SUEZ, wskutek czego stała się liderem rynku gazu na Słowacji. Inne znaczące awanse należą do węgierskiego oddziału Mercedes-Benz (z 230. na 74. pozycję.), a spośród polskich firm do Grupy Azoty (z 98. na 62. miejsce).

W 2013 r. liczba rodzimych spółek w "CE TOP 500" zmniejszyła się o trzy w porównaniu z rokiem poprzednim i wyniosła 161. Biorąc pod uwagę, że następne w kolejności Czechy mają w zestawieniu 79 spółek (o dwie mniej niż rok wcześniej), to nasz kraj jest wciąż jednak niekwestionowanym liderem w regionie. Aż 55 proc. polskich firm zanotowało w omawianym okresie wzrost przychodów, a 40 proc. ich spadki.

Polskie firmy wygenerowały 1/3 z 712 mld euro przychodów firm z całej listy CE Top 500.
Największy wzrost przychodów odnotowały spółki z Litwy (6 proc.), reprezentowanej zaledwie przez 13
przedsiębiorstw oraz Rumunii (4,7 proc.). Wzrost spółek rumuńskich częściowo wynikał jednak z aprecjacji leja - wzrosty w walucie lokalnej wyniosły 3,9 proc.

Największy wzrost przychodów w 2013 roku odnotował sektor wyrobów przemysłowych (o 2,9 proc.), którego reprezentacja wyniosła 114 spółek, co daje tej branży 23 - procentowy udział. Jednak największy udział ilościowy wciąż należy do spółek z branży dóbr konsumenckich i transportu (36 proc.- 179 firm). Jeżeli chodzi o sumę przychodów, to wśród nich największy udział utrzymuje energetyka i to mimo, że w 2013 roku spadły one średnio o 1,8 proc. w porównaniu do 2012 roku.

Rok 2013 był czasem trudnym dla środkowoeuropejskich spółek, a jak pokazują wyniki za pierwszy kwartał podobnie będzie także w tym roku.

- Należy spodziewać się, że w przyszłorocznym rankingu, podsumowującym 2014 rok, wyniki największych spółek w regionie będą gorsze niż te prezentowane obecnie. Niestabilna sytuacja geopolityczna odbija się nie tylko na eksporterach produktów spożywczych, ale także największych graczach Europy Środkowej, w tym w szczególności spółkach z branży energetycznej i zasobów naturalnych - ocenia Tomasz Ochrymowicz.

Ranking banków
Pierwsze miejsce wśród banków obronił PKO Bank Polski. Na drugie z trzeciego miejsca awansował Bank Pekao, wyprzedzając czeski ČSOB. Bank Zachodni WBK po przejęciu Kredyt Banku znalazł się na 7. miejscu (awans z 11.). Wzrost pozycji zanotował również ukraiński bank Oschadbank (z 36. na 24.).

W 2013 roku suma aktywów 50 największych banków Europy Środkowej wzrosła o 2,8 proc. Mediana wzrostu aktywów dla wszystkich banków wyniosła 1,3 proc. w stosunku do roku 2012. Największe wzrosty odnotowały banki z Ukrainy (16,3 proc.) i Bułgarii (6,8 proc.), a największy spadek banki z Węgier (-13,5 proc.) i Słowenii (-12,9 proc.). Podobnie jak przed rokiem w zestawieniu największych banków najliczniej reprezentowana jest Polska (15 banków), Czechy i Węgry (po 7 banków) oraz Rumunia (6 banków).

Ranking ubezpieczycieli
Na pierwszej pozycji niezmiennie pozostaje PZU, którego pozycja jest niezagrożona, biorąc po uwagę, że w 2013 r. składka przypisana brutto była trzykrotnie wyższa niż drugiej w zestawieniu czeskiej Česká pojišťovna i w przeliczeniu na euro wyniosła 3,9 mld euro. Z 2. na 3. miejsce spadła Warta, której składka przypisana brutto wyrażona w euro zmniejszyła się o 16,2 proc. w stosunku do roku poprzedniego i wyniosła 1,2 mld euro.

Suma składki przypisanej brutto dla 50 największych ubezpieczycieli Europy Środkowej spadła w 2013 średnio o 0,8 proc. (wobec spadku o 0,2 proc. w zeszłym roku). Spadki zanotowano w Rumuni (-7,5 proc.), Słowenii (-1,4 proc.) i Czechach (-1,0 proc.). Polskie spółki ubezpieczeniowe odnotowały średni wzrost w wysokości 0,1 proc. W sektorze ubezpieczeń koncentracja geograficzna jest jeszcze większa niż w przypadku banków - na Polskę, Czechy, Węgry, Słowenię i Rumunię przypada 42 ubezpieczycieli, którzy znaleźli się w rankingu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.