Polski rząd zdecydowanie opowiada się za ograniczeniem emisji CO2, ale...

fot: Krystian Krawczyk

W skali globalnej 70 proc. nowych mocy wytwórczych, oddanych do użytku w zeszłym roku, stanowiły źródła odnawialne

fot: Krystian Krawczyk

Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji jest niewystarczający i to determinuje nasze nieprzystąpienie do tego zobowiązania - powiedział wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda.

Przedstawiając komisji stanowisko rządu dotyczące rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji wiceminister przypomniał, że Polsce - zgodnie z propozycją - przyznano 2 mld euro na realizację Europejskiego Zielonego Ładu. Do tego - jak podkreślił - "przymusowo będziemy musieli ok. trzech razy tyle przeznaczyć z budżetu Polityki Spójności z przyszłej perspektywy finansowej". W sumie - wskazał - na transformację energetyczną Polska dysponowałaby sumą 7-8 mld euro. "Jest to więc fundusz na skutków transformacji energetycznej, a nie na jej realizację" - dodał.

Buda wskazał, że polski rząd zdecydowanie opowiada się za ograniczeniem emisji CO2, ale proponowane w rozporządzeniu rozwiązania finansowe wymagają dalszych negocjacji. Wyraził nadzieję, że kolejna tura rozmów odbędzie się w czerwcu.

Przyznał, że wyłączenie się Polski ze zobowiązania osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku może oznaczać zmniejszenie środków z FST, ale "w każdej chwili możemy zmienić decyzję, natomiast obecnie nie możemy osłabiać swojej pozycji negocjacyjnej" - wyjaśnił.

Marcin Gwóźdź (PiS) przytoczył dane KE, z których wynika, że do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2030 roku polska gospodarka będzie potrzebować 240 mld euro. "Biorąc pod uwagę środki proponowane przez KE wiadomo, że główny ciężar wprowadzania Zielonego Ładu spadnie na Polskę" - powiedział.

Przyznał, że Polska dostała "największą możliwą do uzyskania kopertę z FST", ale błędem jest określenie tzw. maksymalnej stawki bez uwzględnia PKB na mieszkańca, czy wielkości przeprowadzanej transformacji. Poseł podkreślił, że Polska sama powinna wyznaczać regiony, które będą uprawnione do skorzystania z pomocy FST. KE wskazała, że fundusze trafią na Śląsk, do wschodnich regionów Wielkopolski oraz do województw: lubelskiego, łódzkiego i małopolskiego.

Komisja zapoznała się z przedstawioną informacją na temat FST i podzieliła zastrzeżenia rządu.

Przyjęła też do wiadomości informacje dotyczące tzw. unijnej dyrektywy wodnej przedstawionej przez wiceminister żeglugi i gospodarki morskiej Annę Moskwę. Zobowiązuje ona państwa członkowskie do zapewnienia powszechnego dostępu do wody pitnej a także do zapewnia odpowiedniej jej jakości.

Dyrektywa - jak powiedziała wiceminister - oznacza, że administracja będzie musiała zapewnić ujęcia wody na ulicach a także będzie monitorować jakość wody od ujęcia aż do kranu. "Efektem wejścia w życie dyrektywy, będzie ograniczenie spożycia wody butelkowej, co pozytywnie przełoży się na emisję CO2 i zużycia plastiku" - wskazała.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jutro za paliwo zapłacisz mniej. Zobacz ile

We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,26 zł - wynika z poniedziałkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że we wtorek spadną ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw względem poniedziałku.

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Elka park slaski

Siedem atrakcji i jeden bilet. TAURON Park Śląski rusza z ofertą Biletu Wspólnego 2026

Aktywny wypoczynek, rodzinna rodzinna rozrywka i obcowanie z naturą - jeden bilet daje dostęp do siedmiu wyjątkowych miejsc. TAURON Park Śląski rusza z ofertą „Biletu Wspólnego 2026”.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.