Polski rynek paliwowy atrakcyjny dla nowych firm

fot: Andrzej Bęben/ARC

Codziennie nowe stawki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Poprawia się sytuacja na polskim rynku paliwowym. Ceny są coraz niższe, a współpraca służb skarbowych i policji przyczynia się do dalszego ograniczania szarej strefy w tej branży. To sprawia, że polski rynek staje się atrakcyjny dla nowych firm. Otwarcie 100 stacji w ciągu dwóch lat zapowiada koncern Total.

- Sytuacja na polskim rynku paliwowym przez ostatnie 2 lata był bardzo trudna, przede wszystkim z powodu szarej strefy - mówi agencji informacyjnej Newseria Magdalena Myszczyszyn, dyrektor oddziału stacji i hurtu paliw Total Polska.

- Niedawno wprowadzono jednak zmiany legislacyjne, które spowodowały, że rynek zaczął się stabilizować. Mam nadzieję, że teraz dla każdego koncernu i każdej firmy działającej legalnie na polskim rynku jest przyszłość.

W cenie benzyny na stacji mniej niż połowa to koszt paliwa. Jak podaje BM Reflex, koszt zakupu paliwa w rafinerii to tylko 35 proc. ceny benzyny 95 i 42-proc. oleju napędowego. Reszta to podatki, VAT, akcyza, opłata paliwowa i kilkuprocentowa marża detaliczna. Te wysokie daniny, jakie płacą w Polsce kierowcy, sprawiają, że oszukiwanie fiskusa może być opłacalne. W rezultacie szatra strefa na paliwowym rynku jest silna i ogranicza zyski legalnych sprzedawców.

Dystrybutorzy bardzo liczą na to, że walka skarbówki z szarą strefą przyniesie rezultaty. Sprzyja im jednak także rynek. Czarne złoto tanieje od lata i dziś baryłka ropy Brent kosztuje około 50 dolarów, czyli aż o 60 dolarów mniej niż w połowie zeszłego roku. Wraz z tanią ropa tanieją też paliwa na stacjach. Dziś średnia cena benzyny na stacja spadła poniżej 4,50 zł za litr, a w niektórych regionach bliska jest 4,30 zł. Rok temu kosztowała o ponad złotówkę więcej. Diesel potaniał w podobnej skali.

- Specjaliści wypowiadają się z optymizmem o kwestii konsumpcji diesla - ta ma nieznacznie wzrosnąć, natomiast konsumpcja benzyny ma nieznacznie spaść - podkreśla Magdalena Myszczyszyn.

- Prognozy są optymistyczne, może w końcu uporamy się z problemem szarej strefy, który do tej pory nas dotykał.

Dzięki tym optymistycznym prognozom firmy paliwowe przymierzają się do inwestycji na polskim rynku. Total podkreśla, że zaczyna nowy rozdział w swojej historii. Będzie otwierał stacje paliw w Polsce pod własną marką. W ciągu następnych dwóch lat planuje otworzyć aż 100.

- Naszym naturalnym regionem rozwojowym będzie zachód i południe Polski, dlatego że najbliższa sieć detaliczna Total znajduje się w Niemczech, mamy tam trzecią pozycję - informuje dyrektor oddziału stacji i hurtu paliw Total Polska.

Inwestycje koncernu już się rozpoczęły. Pod koniec 2014 roku powstały dwie pierwsze stacje Total w Polsce: w Białym Borze, między Piłą i Słupskiem, oraz przy granicy polsko-niemieckiej w Słubicach.

- Jest to duża stacja nastawiona głównie na ciężarówki, ale ma również dobrą ofertę dla klientów indywidualnych, głównie są to klienci niemieccy - zaznacza Magdalena Myszczyszyn.

- Stacja ma cały zakres paliw, nawet paliwa premium, mowa tu o paliwach Excellium. Oprócz tego jest AdBlue, LPG. Stacja w Białym Borze ma zupełnie inny charakter, choć też jest nastawiona głównie na obsługę ciężarówek i klientów indywidualnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.