Polski inwestor pilnie poszukiwany

Rozmowa z dr. inż. Ahmetem Basicem - bośniackim ekspertem ds. górnictwa

Czy Bośnia odbudowała już swoje górnictwo z wojennych zgliszcz?

Wciąż je odbudowuje. W czasie wojny na Bałkanach produkcja energii elektrycznej spadła u nas niemalże o 90 proc. Brakowało zwłaszcza węgla. Górnicy poszli na wojnę, a kopalnie niszczały. Mieszkania prywatne zupełnie pozbawiono elektryczności. Trudno uwierzyć, ale w połowie lat dziewięćdziesiątych używaliśmy świeczek. Ci, którzy mieszkali blisko rzek, wodospadów, próbowali sami produkować energię. Cywile zaopatrywali się w ropę w specjalnych punktach. Obecnie, dwanaście lat po wojnie, nasz przemysł energetyczny pracuje na poziomie o połowę niższym, niż przed rozpoczęciem działań wojennych.

O jakich liczbach mówimy?

Przed wojną 15 dobrze wyposażonych kopalń dawało 18 mln ton węgla. Teraz czynnych jest 12 zakładów górniczych, które są w stanie nafedrować rocznie nie więcej niż 11 mln ton surowca. Dysponujemy dobrym złożem i być może przy koncentracji wydobycia osiągnęlibyśmy lepszych wynik, ale pod warunkiem przeprowadzenia do końca procesu restrukturyzacji branży. Większość zakładów pracuje na starym sprzęcie polskiej produkcji, do którego brakuje już części zamiennych. Kilka razy podejmowano próby restrukturyzacji branży, również za pomocą kapitału amerykańskiego, ale bezskutecznie. Nic też nie wyszło z planów prywatyzacyjnych.

Zabrakło pieniędzy albo woli?

Raczej woli politycznej. Problem rozbijał się o sprawy socjalne. Bośniackie górnictwo cierpi z powodu przerostu zatrudnienia. Żadna władza nie ma odwagi zabrać się za jego redukcję, więc trudno o kontynuowanie procesu restrukturyzacyjnego. Oczywiście, każde ugrupowanie, mające aspiracje do rządzenia, zapowiada, że posiada złoty środek na uzdrowienie przemysłu wydobywczego. Lecz na obiecankach się kończy.

Polityka bierze górę nad gospodarką?

Niestety, tak. Podobnie sprawa się ma, jeśli chodzi o przystąpienie naszego kraju do Unii Europejskiej. Zawsze znajdzie się grupa polityków, którzy gotowi są wytoczyć argumenty przeciw integracji i dobrze z tego żyć. Na domiar złego nasza scena polityczna jest szalenie niestabilna. Przez dziesięć lat pełniłem funkcję doradcy ministra górnictwa. W ciągu tych dziesięciu lat zmieniło się dziesięciu ministrów i każdy miał inny pogląd na sprawy branży. W końcu moja cierpliwość się wyczerpała.

Sądzi pan, że integracja z Unią pomogłaby bośniackiemu górnictwu i energetyce?

Z pewnością. Proszę zauważyć, że nasze bezpieczeństwo energetyczne oparte jest w 70 procentach na węglu, a w trzydziestu na odnawialnych źródłach energii. Taki bilans w zjednoczonej Europie się liczy! W najbliższych latach chcemy budować kilka elektrowni zarówno węglowych, jak i wodnych o łącznej mocy 8-10 tys. MW. Wartość tych inwestycji zamknie się kwotą około 10 mld dolarów. Potrzeba nam środków unijnych i polskiej myśli technicznej. Odwiedzam Wasz kraj regularnie od 1962 roku i muszę przyznać, że macie tu najlepszych fachowców od górnictwa. 45 lat temu, bezpośrednio po studiach w Wydziale Górniczym Akademii w Tuzli, odbyłem praktykę w kopalni \"Katowice\". Potem przyjeżdżałem na Śląsk z kolejnymi delegacjami rządowymi. Do dziś utrzymuję kontakty z Głównym Instytutem Górnictwa i wieloma przedsiębiorstwami pracującymi dla branży. Sądzę, że zrobicie jeszcze z bośniackim górnictwem niejeden dobry interes, zważywszy na fakt, że w najbliższych latach Bośnia ma plany podwojenia wydobycia, a w 2025 r. produkcja węgla ma wynosić nawet 35 mln ton. Dlatego bardzo liczymy na polskich inwestorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec produkcji, początek nowego życia. Huta Królewska przekazuje muzeum 130 ton historii

Muzeum Hutnictwa w Chorzowie wzbogaci się o maszyny, urządzenia i wyposażenie dawnej Huty Królewskiej o łącznej masie ponad 130 ton. Umowę darowizny z ArcelorMittal Poland podpisano 5 listopada 2026 roku, a przekazanie eksponatów zaplanowano jeszcze przed końcem roku.

Zysk netto państwowego giganta po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł

Zysk netto Grupy Orlen po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł i był wyższy o ponad 13,6 mld zł rok do roku. W samym trzecim kwartale br. grupa miała 5,6 mld zł zysku netto.

Pracująca dla kopalń spółka analizuje optymalizację zatrudnienia

Zarządca PKP Cargo analizuje sytuację spółki, w tym m.in. w zakresie optymalizacji zatrudnienia - przekazał przewoźnik. Dodał, że nie zostały określone szczegóły dotyczące potencjalnej skali, harmonogramu, grup pracowników, których zwolnienia  grupowe mogłyby dotyczyć.

PGZ szuka partnerów na Podlasiu. Lokalne firmy mogą zasilić przemysł obronny

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zaprosiła przedsiębiorców z województwa podlaskiego do współpracy w krajowych łańcuchach dostaw sektora obronnego. Podczas Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego w Białymstoku 4 listopada 2026 r. spotkało się około 150 lokalnych firm z przedstawicielami PGZ i jej spółek.