Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.96 PLN (+0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.10 PLN (-0.32%)

ORLEN S.A.

129.14 PLN (+0.25%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.22 PLN (-1.94%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.93 PLN (-1.00%)

Enea S.A.

20.56 PLN (-0.39%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (-1.43%)

Złoto

5 094.06 USD (-0.09%)

Srebro

83.14 USD (-1.50%)

Ropa naftowa

101.05 USD (-0.60%)

Gaz ziemny

3.30 USD (+1.63%)

Miedź

5.80 USD (-0.61%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.96 PLN (+0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.10 PLN (-0.32%)

ORLEN S.A.

129.14 PLN (+0.25%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.22 PLN (-1.94%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.93 PLN (-1.00%)

Enea S.A.

20.56 PLN (-0.39%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (-1.43%)

Złoto

5 094.06 USD (-0.09%)

Srebro

83.14 USD (-1.50%)

Ropa naftowa

101.05 USD (-0.60%)

Gaz ziemny

3.30 USD (+1.63%)

Miedź

5.80 USD (-0.61%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Polska wetuje, ekolodzy kontratakują

fot: ARC

Polska energetyka oparta na węglu kamiennym i brunatnym nie może być z dnia na dzień zastąpiona znacznie droższymi instalacjami OZE...

fot: ARC

Na piątkowym (9 marca) posiedzeniu ministrów środowiska UE Polska zawetowała przedłożoną przez duńską prezydencję propozycję dalszego ograniczania emisji dwutlenku węgla. Miały to być dalsze kroki milowe na tej drodze.

Miały one polegać na dalszej redukcji tego gazu co dziesięć lat o kolejne 20 proc. W roku 2050 miała to być redukcja o 80 proc. Uczestnicząc w tych obradach minister Marcin Korolec powiedział, że polski wniosek zmierzał do powiązania stanowiska unijnego z porozumieniem globalnym w tej sprawie. Jak wiadomo, globalne porozumienie jest na razie nieosiągalne. Ponieważ państwa UE odpowiadają tylko za 11proc. światowej emisji, jej redukcja nie ma klimatycznego znaczenia w skali globu.

Jest to szczególnie groźna sytuacja w chwili kryzysu gospodarczego państw tej strefy. Przyjęcie zaostrzonych sankcji powoduje ucieczkę przemysłu do krajów, gdzie pakiet ten nie jest przestrzegany. W rezultacie tego procesu globalna emisja dwutlenku węgla jeszcze się zwiększy zamiast zmniejszyć.

Polska wraz z Grupą Wyszehradzką przedłożyła propozycje kompromisowe. Zostały od jednak nie dopuszczone do dyskusji na posiedzeniu tego gremium. Nie rozpatrując tu szczegółów tej konferencji o których donoszą media trzeba zwrócić uwagę na przynajmniej trzy zasadnicze związane z tym kwestie:
• sprawa przysługującego nam prawa weta, z którego skorzystaliśmy i związanych z tym zasad demokracji;
• poszanowania wzajemne partnerów negocjacji i umów w skali UE;
• stanowisko organizacji ekologicznych, które w sposób nieprzytomny zaatakowały nasz kraj.

Weto
Dojrzewało ono przez ostatnie dziesięć lat. Już formuła 3 x 20 przyjęta do roku 2020 wzbudzała opór, krytykę i postulaty jej renegocjacji. Dalsze w tym kierunku przygotowania, prace i udział negocjatorów polskich w tego rodzaju debatach był powszechnie nie akceptowany. Dotyczyło to przynajmniej środowisk biznesu, przemysłu, gospodarki, a przede wszystkim energetyki.

Polska energetyka oparta na węglu kamiennym i brunatnym nie może być z dnia na dzień zastąpiona znacznie droższymi instalacjami OZE (odnawialne źródła energii). Proces ten rozwija się jednak zgodnie z przyjętymi w tej sprawie porozumieniami, mimo jego ewidentnie droższej produkcji energii. Jej koszta mają podstawowe znaczenia dla konkurencyjności naszej gospodarki nie tylko w ramach UE, ale także w i skali globalnej. Nie chcemy być pod tym względem zależni tylko od dostawców zagranicznych. Mamy ambicje i możliwości przynajmniej równorzędnej wymiany usług i towarów z naszymi sąsiadami.

W tej sytuacji dalsze drastyczne decyzje w sprawie ograniczenia emisji spowodowałyby znaczne podrożenie eksportowanych towarów. Brak nabywców spowodowałby upadek szeregu ważnych dla polskiej gospodarki firm i przedsiębiorstw. Z tego względu polskie weto na przedłożone sztywne postulaty i propozycje duńskiej prezydencji są z naszego punku widzenia całkowicie zrozumiałe.

Jeden kraj
Pani komisarz ds. klimatu UE Connie Hedegaard powiedziała: " nigdy nie zaakceptujemy sytuacji, żeby jeden kraj zablokował resztę świata, to samo tyczy się Europy, jeden kraj nie może blokować 26 krajów."

Otóż słynące demokratycznych standardów instytucje UE na przykładzie pani komisarz usiłują je skompromitować i zastąpić dyktaturą. Wypowiedź ta jako żywo przypomina dyskusję jaką w Moskwie w 1968 roku prowadził Leonid Breżniew z czeskim przywódcą Aleksandrem Dubczkiem. O samodzielnych decyzjach rządu czeskiego radziecki przywódca użył prawie tych samych słów, co Connie Hedegaard w stosunku do Polski, choć formalnie w znacznie łagodniejszej formie. "Jak to - mówił radziecki przywódca - ty sobie to wyobrażasz? Sam podejmujesz decyzje i mnie się o nic nie pytasz! Przecież jesteśmy jak bracia!"...

Coś jest na rzeczy, bo hymn Unii też głosi, że "Wszyscy ludzie będą braćmi". Tam była otwarta dyktatura w ramach RWPG, teraz jest bardziej zakamuflowana UE, przynajmniej w jej dyrektywach, postanowieniach, celach i ustaleniach.

Nikt nie śmie się wyłamać. Jeżeli tak, to zgroza! Trzeba się zabrać za niepokornego, który wszystkim utrudnia dojście do szczęśliwego świata. Na marginesie warto zauważyć, że z tym "jednym krajem" wspomnianym przez panią komisarz są w UE same kłopoty. W sprawie unijnych długów, jest nim Grecja, w sprawie paktu fiskalnego jest nim Wielka Brytania, w sprawie konstytucji są Węgry, w sprawie niemiłego prezydenta są nim Czechy. Wkrótce może okazać się, że każdy z osobna kraj UE, łącznie z Danią to "jedyny kraj", który sprzeciwia się niekorzystnym dla siebie rozwiązaniom.

Pomyje
Nie inaczej można określić stanowiska i oświadczenia rozmaitych organizacji ekologicznych. Nie pozostawiają one na Polsce suchej nitki. Pani Jason Anderson odpowiedzialna za politykę klimatyczną UE organizacji ochrony zwierząt WWF powiedziała:

"Najwyższy czas, by wymyślić nowy system podejmowania decyzji, by Polska przestała dyktować warunki europejskiej polityki klimatycznej. Jeden kraj członkowski po prostu nie może blokować dziesięciolecia postępu Europy w tej kwestii".

I dalej kontynuowała:

"Zamiast wzmocnić niewydolny przemysł węglowy, który sieje spustoszenie zarówno w obszarze zdrowia publicznego jak i środowiska, Polska powinna zacząć inwestować w czyste technologie energetyczne".

Tych czystych technologii energetycznych jeszcze żaden kraj nie wprowadził. Są one bardzo kosztowne i nie wiadomo dlaczego, akurat my mamy być pod tym względem prekursorami na całym świecie.

Podobnie odkrywczymi uwagami na nasz temat popisał się dyrektor ds. polityki klimatycznej Greenpeace Boris den Blanken. Oświadczył on:

"Polska pogorszyła jeszcze bardziej wizerunek swojej przestarzałej gospodarki i hamuje postęp całego kontynentu. Europa bardzo potrzebuje uwolnić się od drogiego importu paliw kopalnych, które codziennie na wielką skalę uniemożliwiają ożywienie gospodarcze i bezpieczeństwo klimatyczne".

Jakoś zapomniał pan dyrektor wspomnieć, że jak na razie, to Polska ma jeden z najwyższych wskaźników wzrostu PKB w UE. Wszystko uzyskuje właśnie, ze to z tej "przestarzałej gospodarki, która hamuje postęp całego kontynentu". Na te "pomyje" organizacji środowiskowych warto o tyle zwrócić uwagę, że dokumentują one same o sobie swój swoisty szowinizm i brak jakichkolwiek hamulców w nieprzytomnym i wręcz bezmyślnym atakiem na naszą gospodarkę, górnictwo i w ogóle na nasz kraj.

Solidarność
Jasne jest, że Polska poprzez swój wkład w ratowanie takich gospodarek jak grecka, hiszpańska, włoska, czy też portugalska przyczynia się do "hamowania rozwoju kontynentu". Tego rodzaju wypowiedzi są dowodem na szczególnie pojmowaną solidarność w UE.

Jest ona akceptowana tylko w jedną stronę. Kiedy trzeba pomagać krajom najwyżej rozwiniętym. Wtedy w imię solidarności mamy się przykładać do zachowania tam stopy życiowej na niezmienionym poziomie. Kiedy jednak my jesteśmy w potrzebie, to jest wrogość. Nie ma litości, nie ma solidarności. Jest przymus i nachalna dyktatura. Ta niezbyt sympatyczna strona UE w której jesteśmy i nadal chcemy być, jest może tylko symboliczna. Nie mniej nie jest ona przyjemna i daje wiele powodów do refleksji nad potrzebą bardziej zdecydowanej naszej roli w Unii Europejskiej...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spośród 100 mld zł inwestycji Taurona do 2035 r., 25 mld zł w woj. śląskim

Prezes Lot wystąpił na konferencji “Program inwestycji Grupy Tauron - local content“, zorganizowanej w Jaworznie w kompleksie, w którym działa węglowy blok 910 MW Taurona i wokół którego prowadzone są najnowsze inwestycje grupy.Prezes mówił m.in., że fundamentem planu inwestycyjnego dla regionu jest ewolucyjna transformacja energetyczna. W miejscach, gdzie dotąd działają elektrownie konwencjonalne, mają powstawać nowoczesne rozwiązania energetyczne, z którymi ma współgrać zmodernizowana sieć energetyczna.Zgodnie ze strategią Tauron zamierza w ciągu 10 lat, do 2035 r., zainwestować ogółem 100 mld zł, w tym 60 mld zł w dystrybucję, 30 mld zł w źródła odnawialne i 5 mld zł w ciepło. W czwartek prezes Lot wskazał, że jedna czwarta z tej wartości pozostanie w woj. śląskim.- Potwierdzamy, że co najmniej 25 mld zł będzie wydawane tutaj - zapowiedział szef Taurona, wskazując, że do woj. śląskiego trafi 30 proc. nakładów inwestycyjnych ogółem w dystrybucję (16 mld zł), 99 proc. nakładów w wytwarzanie (4 mld zł), 96 proc. nakładów w ciepło (4 mld zł) i 1 mld zł na pozostałe przedsięwzięcia.- Odnośnie local contentu, to oprócz tej ogólnej definicji, koncentrujemy się na lokalnych społecznościach, gdzie prowadzimy biznes. Nie ma możliwości, żeby Tauron pozostawił te miejsca, w których prowadzi działalność - zadeklarował Lot.Jak wyjaśniał, Tauron czuje się odpowiedzialny, aby w miejscach, w których będzie znikała energetyka konwencjonalna, doprowadzić do zastąpienia jej innym biznesem.Wiceprezes Taurona ds. zarządzania majątkiem i rozwoju Michał Orłowski przedstawił szczegóły planu inwestycyjnego w woj. śląskim. Mówiąc o Jaworznie wymienił szczytową inwestycję gazową o mocy ok. 600 MW elektrycznych, na którą spółka wygrała kontrakt mocowy oraz źródło ciepła dla miasta oparte o miks kotłów gazowo-olejowych (3x10 MW i 2x22,5 MW), kotłów elektrodowych (2x14,5 MW), silników gazowych (2x4,5 MW), a także magazynu ciepła (400 MWh).Ponadto Tauron planuje budowę w Jaworznie elektrolizera o mocy 20 MW - pod kątem dostaw wodoru dla podmiotów zewnętrznych. Orłowski wskazał, że takiemu nagromadzeniu inwestycji w tej lokalizacji sprzyja istniejąca infrastruktura dystrybucyjna, bliskość farm fotowoltaicznych w Jaworznie i w Mysłowicach oraz możliwość wspólnego zarządzania systemowego.- Lokalizacje elektrowni są świetnym miejscem dla magazynowania energii, ponieważ wokół jest realizowana bardzo silna infrastruktura przyłączeniowa, która dawniej wyprowadzała moc z bloków węglowych, natomiast teraz można ją wykorzystać także na inne potrzeby - tłumaczył wiceprezes.

Domański: Rząd podejmie działania, by wszystkie zaplanowane wydatki z SAFE były realizowane

Rząd będzie podejmował działania, aby wszystkie wydatki zaplanowane w programie SAFE były realizowane - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że ze strony rządu będzie “zdecydowana odpowiedź“ na czwartkowe weto prezydenta do ustawy wdrażającej program.

Marek wesoly3 km

Wesoły: Program SAFE to otwarcie furtki do oddania Brukseli części naszej suwerenności

- Decyzja o zawetowaniu programu SAFE jest w moim przekonaniu słuszna i w pełni rozumiem argumentację prezydenta. Musimy mieć świadomość, że nie mówimy tu o zwykłej polityce, ale o zaciągnięciu potężnego zobowiązania, które obciąży państwo i społeczeństwo polskie na długie lata - ocenia Marek Wesoły, poseł PiS.

Enea wzmacnia współpracę z polskim biznesem. Local content kluczowy w Grupie Enea

Enea dba o local content w swoich inwestycjach, na które w ramach realizacji Strategii rozwoju Grupy Enea przeznaczy do 2035 roku blisko 108 mld zł. Najwięcej na rozwój OZE, magazynów energii i w obszarze dystrybucji. O znaczeniu krajowego łańcucha dostaw oraz planach inwestycyjnych Grupy rozmawiano podczas spotkania z dziennikarzami i analitykami w ramach cyklu „Enea dla rynku”. Grupa traktuje rozwój krajowego łańcucha dostaw jako kluczowy element zarządzania inwestycjami oraz transformacji energetycznej.