Polska stroną w budowie rosyjskiej elektrowni

Laes bellona ru

fot: bellona.ru

Prototypem dla Bałtyckiej Elektrowni Atomowej jest elektrownia w Tianwan (Chiny) oraz budowana pod Sankt Petersburgiem siłownia jądrowa LAES-2

fot: bellona.ru

W postępowanie środowiskowe poprzedzające budowę w obwodzie kaliningradzkim Bałtyckiej Elektrowni Atomowej włączyła się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku - informuje "Nasz Dziennik".

- To jest postępowanie transgraniczne, dlatego Rosjanie przesłali nam to zapytanie. Dyrektor naszego ośrodka rozpatrzył je i uznał, że czujemy się stroną w tej sprawie, więc powinniśmy uczestniczyć w postępowaniu środowiskowym, jakie toczy się w Rosji - powiedziała "ND" Małgorzata Wnuk, rzecznik RDOŚ w Białymstoku.- Teraz Rosjanie będą musieli nas informować o każdym kroku podjętym w związku z budową u siebie elektrowni atomowej, a my będziemy im przesyłać nasze uwagi i wnioski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?