Polską specjalnością może być odzyskiwanie z baterii cennych metali ziem rzadkich

1553905358 sk innovation1

fot: SK Innovation

SK Innovation jest jednym z największych na świecie dostawców baterii do aut elektrycznych

fot: SK Innovation

- Recykling baterii, czyli odzyskiwanie z nich cennych metali ziem rzadkich, może stać się polską specjalnością, w ramach projektu bateryjnego UE - ocenił Jan Filip Staniłko, dyrektor w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii. Podkreślił, że to globalna nisza, która z czasem się rozwinie.

- Europa zaspała, jeśli chodzi o rozwój przemysłu bateryjnego - stąd pomysł stworzenia Europejskiej Inicjatywy Bateryjnej (European Battery Alliance), która ma zmniejszyć przewagę na rynku dostawców baterii spoza UE - powiedział Staniłko. Dodał, że będą w niej uczestniczyć również polskie firmy.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) szacuje, że wartość europejskiego rynku produkcji ogniw i baterii w 2025 r. wyniesie ok. 250 mld euro. Jak ocenia Staniłko, obecnie "europejskie firmy nie potrafią wytwarzać nowoczesnych baterii do samochodów". Tymczasem w dobie transformacji gospodarki w stronę elektromobilności i odnawialnych źródeł energii Europa nie może być zależna od kilku silnych dostawców baterii z Azji - podkreślił.

Dlatego Komisja Europejska podjęła inicjatywę, której celem jest połączenie wysiłków krajów UE na rzecz budowy silnego europejskiego przemysłu produkcji ogniw i baterii.

- Jest ona objęta mechanizmem IPCEI (Important Projects of Common European Interest), co umożliwia zawieszenie w przypadku European Battery Alliance ograniczeń dotyczących pomocy publicznej - wskazał Staniłko.

Dodał, że projekt ten zyskuje taki status, jak np. Wspólna Polityka Rolna czy Horyzont 2020; a liderami inicjatywy bateryjnej są Niemcy i Francja, do których dołączyły inne państwa UE, m.in.: Polska, Włochy, Belgia i Austria.

- Przykładowo Niemcy już przeznaczyły na projekty związane z tym obszarem 1 mld euro z budżetu - zgłosiło się kilka konsorcjów - wskazał.

Jak dodał, ponieważ ma to być wspólny biznes, konsorcja nie mogą być narodowe, ale złożone z firm przynajmniej z dwóch krajów.

- Jeśli podchodzimy na serio do obszaru bateryjnego, to żadna lokalna inicjatywa nie ma większego sensu; baterie to jest biznes o gigaskali, który mają już opanowany Koreańczycy, Japończycy i Chińczycy - ocenił. Staniłko podkreślił, że inicjatywa bateryjna ma być jednym z narzędzi europejskiej polityki przemysłowej - budowania europejskich championów w ramach międzynarodowych konsorcjów naukowo-przemysłowych.

- W tym obszarze nie da się ich stworzyć siłami poszczególnych krajów. Kluczem jest współpraca, bo chodzi o skalę i zasoby przekraczające zdolności jednego państwa - skonkludował.

W inicjatywie tej będą również uczestniczyć konsorcja złożone z polskich przedsiębiorstw, które zgłosiły do resortu przedsiębiorczości i technologii innowacyjne projekty z dziedziny "cyklu życia baterii", czyli np. produkcji, recyklingu lub wykorzystania ogniw i baterii. Złożono 17 propozycji. Zwycięzcy mają szanse na dofinansowanie po akceptacji KE.

MPiT liczy, że polską specjalnością stanie się recykling baterii.

- Chodzi o odzyskiwanie cennych metali ziem rzadkich, które wydobywa się poza Europą. Będzie ich dużo, zwłaszcza w kraju, który produkuje baterie. To globalna nisza, którą trzeba rozwinąć - twierdzi Staniłko. Dodał, że celem jest wydobycie tych pierwiastków ze zużytych baterii i ponowne wprowadzenie ich do obiegu.

- W ramach inicjatywy bateryjnej liczymy najbardziej na projekty z obszaru odzysku materiałowego. Nie mówimy o tym, że chcemy robić tę samą baterię lepiej niż Koreańczycy, bo to jest absurdalne - zastrzegł. Jak dodał, w Polsce z produkcją baterii nie ma problemu, bo jako kraj jesteśmy piątym największym producentem na świecie, "ale żadna duża firma, która je wytwarza, nie pochodzi z Europy".

Zaznaczył, że decyzja o wysokości naszego wkładu do inicjatywy bateryjnej zapadnie po analizie projektów zgłoszonych do konkursu. Dodał, że pieniądze będą pochodzić z NCBR oraz z Funduszu Transportu Niskoemisyjnego.

- Chcemy zobaczyć, jakie będą projekty i dopasować do tego budżet. Nie sięgnie on raczej budżetu niemieckiego. Ale większość polskich przedsiębiorstw to firmy, które nie wchłoną dużej ilości pieniędzy. Obiecywanie przedsiębiorcom 1 mld zł na projekt jest nieodpowiedzialne, gdyż są to skale, które przekraczają możliwości projektów inwestycyjnych prywatnego polskiego biznesu - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.