Polska robi kolejny krok w kierunku uniezależnienia się od dostaw rosyjskiego gazu

Jednym z celów „Polityki energetycznej Polski do 2030 r.” jest zapewnienie bezpieczeństwa dostaw gazu. Problem ten może przynajmniej częściowo zostać załatwiony poprzez zwiększenie możliwości wydobywczych gazu ziemnego na terenie Polski, w tym ze złóż niekonwencjonalnych.

 

Szeroko mówiła o tym, podczas wczorajszej konferencji poświęconej perspektywom eksploatacji złóż gazu łupkowego w Polsce, Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki. Miejscem debaty była Politechnika Warszawska.

Jak podkreśliła Strzelec-Łobodzińska - obszar planowanych prac w kraju wynosi ponad 37 tys. km kwadratowych. Według amerykańskich prognoz w naszym kraju może być od 1 do 3 bln m sześciennych gazu łupkowego.


Obecny podczas konferencji Lee Feinstein, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, podkreślił, że amerykańskie firmy lada tydzień rozpoczną odwierty w skałach ilastych na Pomorzu. Zaznaczył, że przed rozpoczęciem wydobycia konieczne jest wykonanie skomplikowanych i kosztownych badań i ekspertyz.


W opinii ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, dzięki amerykańskim technologiom i naszym złożom możemy zrobić kolejny krok w kierunku uniezależnienia się od dostaw rosyjskiego gazu.


Konferencję „Bezpieczeństwo energetyczne i rola gazu łupkowego: amerykańskie doświadczenia a polskie perspektywy” zorganizowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ambasada Amerykańska w Warszawie oraz Politechnika Warszawska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.