Polska robi kolejny krok w kierunku uniezależnienia się od dostaw rosyjskiego gazu
Jednym z celów „Polityki energetycznej Polski do 2030 r.” jest zapewnienie bezpieczeństwa dostaw gazu. Problem ten może przynajmniej częściowo zostać załatwiony poprzez zwiększenie możliwości wydobywczych gazu ziemnego na terenie Polski, w tym ze złóż niekonwencjonalnych.
Szeroko mówiła o tym, podczas wczorajszej konferencji poświęconej perspektywom eksploatacji złóż gazu łupkowego w Polsce, Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki. Miejscem debaty była Politechnika Warszawska.
Jak podkreśliła Strzelec-Łobodzińska - obszar planowanych prac w kraju wynosi ponad 37 tys. km kwadratowych. Według amerykańskich prognoz w naszym kraju może być od 1 do 3 bln m sześciennych gazu łupkowego.
Obecny podczas konferencji Lee Feinstein, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, podkreślił, że amerykańskie firmy lada tydzień rozpoczną odwierty w skałach ilastych na Pomorzu. Zaznaczył, że przed rozpoczęciem wydobycia konieczne jest wykonanie skomplikowanych i kosztownych badań i ekspertyz.
W opinii ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, dzięki amerykańskim technologiom i naszym złożom możemy zrobić kolejny krok w kierunku uniezależnienia się od dostaw rosyjskiego gazu.
Konferencję „Bezpieczeństwo energetyczne i rola gazu łupkowego: amerykańskie doświadczenia a polskie perspektywy” zorganizowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ambasada Amerykańska w Warszawie oraz Politechnika Warszawska.