Polska może się starać o unijną pomoc na walkę ze skutkami powodzi

Podczas dzisiejszego spotkania z mediami z katowickim hotelu Qubus, przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek nazwał obecną sytuację powodziową w kraju, jako wyjątkową. Odnosząc się do podobnych wydarzeń z lat 1997 i 2001 zwrócił uwagę, że tegoroczna powódź dotknęła niemal cały kraj.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego przyznał, że unijna pomoc dla Polski będzie przede wszystkim zależeć od skali szkód, ponieważ muszą zostać spełnione określone warunki, aby móc starać się o nią. Bieżące informacje o skali powodzi wskazują, iż będzie można zabiegać o wsparcie. Dodał, że ewentualny wniosek o unijną pomoc powinien być przedstawiony przez władze centralne, bo też w grę wchodzi katastrofa naturalna o charakterze ogólnokrajowym.

Wsparcie z Europejskiego Funduszu Solidarności kierowane jest tam, gdzie występują poważne klęski i kataklizmy. Zwykle są to środki bezzwrotne, choć mogą to być również pożyczki.

Na razie jest jednak za wcześnie, aby można było mówić o konkretnych kwotach, tym bardziej, że o podobną pomoc mogą zwrócić się także rządy Węgier, Słowacji i Czech, a wcześniej skorzystała już z nich Portugalia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.