Polska ma 20 lat na zbudowanie nowego systemu energetycznego w oparciu o nieemisyjne źródła

1587379764 elektrownia konin 6

fot: ZE PAK

ZE PAK planuje też uruchomienie nowego bloku na biomasę w elektrowni Konin, gdzie parcuje już taki blok o mocy 50 MW

fot: ZE PAK

- Nasz system energetyczny budowany był w latach 60. i 70., teraz kończy swoją żywotność. Nie przedłużymy funkcji starych instalacji węglowych. Stawiamy na rozwój nowych mocy wytwórczych. Polska to kraj, który szybko się zmienia – mówił podczas konferencji EEC Trends Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska.

W ciągu najbliższych 20 lat trzeba będzie wyłączyć niemal 70 proc. bloków węglowych w energetyce. Tak naprawdę to już się dzieje. 1 stycznia wyłączono stare bloki o łącznej mocy 1645 MW w Tauronie, PGE i ZE PAK. W sierpniu ten sam los czeka bloki o mocy 450 MW (PGE).

Decyzje o końcu eksploatacji bloków należą do spółek, które są ich właścicielami. Resort klimatu i środowiska zapowiada także wycofanie się z węgla w ciepłownictwie indywidualnym. Według Polityaki energetycznej Polski do 2040 r. (PEP 2040) stanie się to do 2030 r. w miastach i do 2040 r. na wsiach. W zależności od cen CO2 w 2040 r. z węgla kamiennego ma powstawać 11-28 proc. energii elektrycznej. Bardzo szybko w Polsce rośnie produkcja energii z OZE. Faktem jest, że zainstalowanie pierwszego GW z PV (fotowoltaika) zajęło nam 8 lat, drugiego – zaledwie 8 miesięcy. Koszty OZE spadają – średnio o 90 proc. mniejsze niż pięć lat temu są koszty fotowoltaiki, rośnie produktywność energii z wiatru, upowszechniają się inne technologie. W planach PEP 2040 jest też budowa elektrowni atomowych, ale to akurat wydaje się stać pod ogromnym znakiem zapytania.

– O ile w PRL-u sprzedawaliśmy za granicę węgiel i statki, to teraz urzeczywistniają się te same trendy, ale w nowych technologiach. To np. baterie litowo-jonowe i autobusy elektryczne. Pokazujemy, że możemy skorzystać, jeśli podejmujemy wyzwania odpowiednio wcześnie. Musimy postawić na nowe technologie i wykorzystać środki unijne. Te nowe technologie tworzą miejsca pracy. Rzeczywistość naszego systemu energetycznego mówi, że musimy działać. Nowa polityka energetyczna nadaje kierunek. Trzeba działać szybko i ponad podziałami – podkreślał minister Kurtyka.

Jego zdaniem, nie możemy pod uwagę poważnie brać transformacji energetyki, w której nie można używać gazu. Polski głos racjonalizuje unijną dyskusję.

– Zgoda, w jakimś horyzoncie tego paliwa będzie mniej, ale dziś nie ma alternatywy, by polepszać jakość powietrza w sposób systemowy. Transformacja ciepłownictwa jest niezbędna. OZE, czyli np. fotowoltaika – tak, ale gaz na długie lata z nami pozostanie – mówił minister.

Zgodził się z nim prof. Jerzy Buzek, eurodeputowany: – Gaz na kolejne 20-30 lat to zaakceptowane przez Unię paliwo przejściowe. Jeśli chodzi o emisje, jest to nieporównywalnie wręcz lepsze paliwo od węgla. Czekamy na dokończenie budowy Baltic Pipe, linii z Norwegii i Danii. To oznacza dla nas dywersyfikację dostaw, dofinansowaną przez UE. To „dobra” rura, którą trzeba poprzeć. Ta inwestycja daje poczucie bezpieczeństwa energetycznego, także dla Ukrainy. Otwiera przed nami ogromne możliwości – mówił.

Michał Kurtyka dodał, że polskim wkładem w politykę klimatyczną na świecie jest przekonanie, że musimy na nią patrzeć oczami zwykłych ludzi.

– Z tej idei narodził się fundusz sprawiedliwej transformacji, by regiony, które ucierpią najbardziej, np. Śląsk, mogły stworzyć nowe miejsca pracy, by nie powielać błędów poprzedniej transformacji. Ta obecna transformacja musi być dobrze zaplanowana, dlatego przyjmujemy 20-letnią perspektywę. W tym czasie musimy zbudować nowy system energetyczny – informował.

Dodał, że musimy zadbać, by nie było ucieczki brudnych przemysłów poza Unię.

– Wspólnota ma wyśrubowane przepisy środowiskowe. Jeśli firmy się przeniosą, to poza jej terytorium będą tworzone miejsca pracy. Musimy zadbać o to, by model Zielonego Ładu był obowiązkowy dla całej planety. Musimy wypracować nowe, konkurencyjne technologie. Nie możemy być samotną wyspą. Konieczna jest ochrona przemysłów energochłonnych. Z naszymi nawiązaliśmy dobry dialog. Chcemy dla nich wsparcia, które respektowałoby nasz rynek mocy, ale też nie obciążało tego przemysłu. Tu mowa o producentach, m.in. stali, cementu, nawozów – podsumował Michał Kurtyka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza spółka chwali się wynikami. Jest naprawdę dobrze

Sprzedaż miedzi przez grupę KGHM wyniosła w maju 2026 r. 62,1 tys. ton i była wyższa o 2 proc. rdr. Ale hitem jest srebro. Jego sprzedaż wyniosła 164 tony i była wyższa o 52 tony (+46 proc.) od sprzedaży zrealizowanej w maju 2025 roku. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

„Ogród wiedzy” w Brzeźcach. Ekopracownia ze wsparciem WFOŚiGW w Katowicach

W Szkole Podstawowej w Brzeźcach (gmina Pszczyna) otwarto „Ogród wiedzy” – ekopracownię, która powstała dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Kopalnia Ignacy wskakuje na kolejny poziom. Rewitalizacja terenu cały czas trwa

Na terenie Zabytkowej Kopalni Ignacy mają miejsce prace przy nowym budynku usługowo-biurowym o wartości ponad 28 mln zł. To kolejny element trwającego od 2007 r. procesu ponownego zagospodarowania poprzemysłowego terenu byłej kopalni węgla kamiennego Ignacy w Rybniku – Niewiadomiu.