Polska Grupa Motoryzacyjna: Izera to nowe możliwości rozwoju sektora automotive w Polsce

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Licznik elektromobilności, aktualizowany przez PZPM i PSPA, dostępny jest na stronach internetowych organizacji. Pokazuje, ile pojazdów elektrycznych porusza się aktualnie po polskich drogach i ile działa stacji ładowania

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Powstanie Izery - pierwszego polskiego auta elektrycznego, to nowe możliwości rozwoju dla sektora automotive w Polsce - ocenia Polska Grupa Motoryzacyjna. Wskazuje, że w Polsce wytwarzane są wszystkie komponenty dla dużych międzynarodowych producentów motoryzacyjnych.

Jak wskazuje Polska Grupa Motoryzacyjna (PGM), polska motoryzacja to silna branża, ważna gałąź rodzimej gospodarki, ze znacznym potencjałem rozwojowym. Jednak na razie polskie firmy pracują głównie na rzecz dużych zagranicznych koncernów, dostarczając im produkowane przez siebie części i komponenty.

PGM przypomina, że przedstawiciele ElectroMobility Poland (producent Izery - PAP) zapowiedzieli, że rozpoczęcie produkcji samochodów elektrycznych polskiej marki przyczyni się do zmiany tej sytuacji, a polskie firmy z branży motoryzacyjnej mogą stanowić fundament budowy łańcucha dostaw dla Izery.

Według Grupy, dla rodzimych przedsiębiorców z sektora automotive współpraca z polską marką samochodów elektrycznych to z kolei szansa na rozwój własnych technologii i umocnienie pozycji na rynku.

Jak podkreślił prezes Polskiej Grupy Motoryzacyjnej Adam Sikorski, obecnie polska motoryzacja to ponad 200 tys. miejsc pracy i ponad 8 proc. PKB. - I to jest dobra wiadomość, ta gorsza, to fakt, że jesteśmy cały czas poddostawcą poddostawców dużych fabryk motoryzacyjnych. Wykonujemy mnóstwo części, ale nie dostarczamy ich na pierwszy montaż - wyjaśnił.

Według szefa PGM, Izera jest unikalną szansą dla polskich producentów, m.in. na transfer technologii i tworzenie łańcucha dostaw do pojazdu, który ma się pojawić w produkcji za 3,5 roku. - Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli dostarczać do niego komponenty - powiedział.

Jak zaznaczył, już teraz polskie firmy są do tego gotowe od strony praktycznej. Sikorski wskazał, że brakuje im natomiast rodzimego know-how, które może być wypracowane wspólnie z polskimi instytutami badawczymi, takimi jak Sieć Badawcza Łukasiewicz, która prowadzi działania związane m.in. z elektromobilnością i rozwojem inteligentnego transportu.

Jak zaznaczył, w Polsce produkujemy wszystko. - Mamy fabryki włoskiego producenta na południu Polski, mamy fabrykę w Gliwicach, w Poznaniu. Wytwarzamy komponenty, do których ktoś przykleja logo i sprzedaje dalej jako swoje - wskazał. - Teraz mamy rodzimy produkt i nie mam wątpliwości, że jesteśmy w stanie dostarczyć do niego wszystko - podsumowuje Sikorski.

Polska Grupa Motoryzacyjna jest ogólnopolskim stowarzyszeniem zrzeszającym wyłącznie polskich producentów części i komponentów. Posiada status Krajowego Klastra Kluczowego przyznany przez Ministerstwo Rozwoju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.