Polska gospodarka zużyła mniej stali, w tym roku spodziewane odbicie

1568989151 isd 054 hutaczestochowa pl

fot: hutaczestochowa.pl

Dzierżawca przedstawił załodze plan wznowienia produkcji w październiku tego roku

fot: hutaczestochowa.pl

- W ubiegłym roku polska gospodarka zużyła ok. 12,9 mln t wyrobów stalowych - o 6 proc. mniej niż rok wcześniej. Mimo trwającej pandemii prognozy na 2021 r. są optymistyczne, a rynek liczy na odbicie - ocenia prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Stefan Dzienniak.

- W nowy rok weszliśmy z pełnym portfelem zamówień, co dobrze rokuje także na kolejne miesiące. Spodziewamy się, że wielkość krajowego zużycia stali może powrócić do poziomu z 2019 r., rzędu 13,5 mln t - oszacował prezes Dzienniak.

Z danych HIPH wynika, że spadek zużycia stali w Polsce rozpoczął się jeszcze przed pandemią - w 2019 r. gospodarka zużyła 13,6 mln t wyrobów stalowych, o 9 proc. mniej niż w rekordowym 2018 r., kiedy roczna wielkość zużycia wyniosła 14,9 mln t. W minionym roku spadek rok do roku był mniejszy, rzędu 0,7 mln t, czyli 6 proc.

- Hutnictwo zostało dotknięte skutkami pandemii w ograniczony sposób m.in. dzięki kontynuowanym w ubiegłym roku inwestycjom w budownictwie i infrastrukturze. To sprawiło, że spadek zapotrzebowania na stal nie był tak duży jak w niektórych innych krajach UE - wyjaśnił prezes HIPH, przypominając, iż sektor budowlany zużywa niespełna 45 proc. wyrobów stalowych.

W strukturze krajowego zużycia dominują blachy i stal zbrojeniowa. 76 proc. ubiegłorocznego zapotrzebowania polskiej gospodarki na stal (w tym w wyrobach płaskich aż 93 proc.) pokryły wyroby sprowadzone z zagranicy - głównie z innych krajów UE. Z krajów trzecich (głównie Rosji i Ukrainy, ale także m.in. z Białorusi, Korei Płd., Serbii, Chin i Indii) pochodziło niespełna 2,9 mln t (spadek o 5 proc.) zużytej w zeszłym roku stali.

Głębszy od spadku zapotrzebowania na stal był w ub. roku spadek produkcji w polskich hutach - według wstępnych danych, w 2020 r. wytworzyły one ponad 7,8 mln t stali surowej, o 13 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy wielkość produkcji sięgała niespełna 9 mln t. W latach 2017-2018, kiedy produkcja była najwyższa w minionej dekadzie, polskie huty wytwarzały ponad 10 mln t stali rocznie.

- Nastąpiło również trwałe zmniejszenie zdolności produkcyjnych polskiego hutnictwa do ok. 10,6 mln t stali rocznie. To 2 mln mniej od maksymalnego poziomu uzgodnionego przy akcesji Polski do Unii Europejskiej - zauważył Stefan Dzienniak, przypominając, iż zmniejszenie mocy produkcyjnych jest przede wszystkim efektem decyzji największego krajowego producenta - koncernu ArcelorMittal Poland - o zamknięciu części surowcowej huty w Krakowie.

Produkcja stalowych wyrobów gotowych zmniejszyła się w ub. roku o 8 proc. Największy spadek (o 16 proc.) odnotowano w segmencie wyrobów płaskich (głównie blach), zaś w wyrobach długich (szyny, kształtowniki itp.) było to 5 proc. mniej niż rok wcześniej.

Jak wynika z danych HIPH, obecnie w polskich hutach pracuje jedna stalownia konwertorowa i siedem elektrycznych, pięć walcowni wyrobów płaskich, 12 walcowni wyrobów długich oraz 10 walcowni rur i kształtowników. Z sektorem stalowym kooperuje ok. 13,5 tys. dostawców, a wyroby kupuje ok. 6,5 tys. klientów.

Hutnictwo w Unii Europejskiej wyprodukowało w zeszłym roku 139 mln t stali surowej, o ok. 18 mln t mniej (15 proc.) niż rok wcześniej. Unijna gospodarka zużyła 134 mln t stali (wobec 158 mln t w roku 2019), a import do krajów UE wyniósł 28 mln t wobec 35 mln t rok wcześniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.