Polscy eksperci pomogą ukraińskim kopalniom

Na początku stycznia polscy eksperci z dziedziny górnictwa pojadą na Ukrainę, by pomóc w wyjaśnianiu przyczyn wypadków oraz w walce z podziemnymi zagrożeniami w tamtejszym górnictwie. O taką pomoc prosił wcześniej rząd Ukrainy.

W listopadzie w serii eksplozji w kopalni im. Zasiadki w Doniecku zginęło łącznie 106 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych. 4 grudnia ukraiński rząd zwrócił się do Polski, Niemiec, USA i Rosji o pomoc w zbadaniu przyczyn wybuchów w kopalni.

Jak poinformował w czwartek prezes Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) Piotr Buchwald, jego urząd zajmie się koordynacją polskiej misji na Ukrainę. Wezmą w niej udział także eksperci nauki górniczej. Pisma w tej sprawie skierowano do Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, Głównego Instytutu Górnictwa, Akademii Górniczo-Hutniczej i Politechniki Śląskiej.

Ekspertów wyłoni WUG. W miarę potrzeb i realizacji konkretnych zadań mogliby oni wyjeżdżać na Ukrainę w małych, 3-4-osobowych grupach.

- Myślę, że na początku stycznia ustalimy ze stroną ukraińską konkretny plan działania. Jak sądzę, oczekuje się od nas przede wszystkim przyjrzenia się i analizy procesów gazodynamicznych w tamtejszych kopalniach, głównie związanych z metanem i jego wybuchami – powiedział Buchwald.

Ocenił, że w górnictwie ukraińskim występują podobne zagrożenia jak w polskich kopalniach: wydobycie prowadzone jest bardzo głęboko, uwalnia się bardzo dużo metanu, kumulują się różne naturalne zagrożenia. Buchwald zastrzegł, że zadaniem polskich ekspertów nie będzie szukanie winnych katastrofy, ale techniczna analiza zjawisk, które się do niej przyczyniły.

- Żeby to wyjaśnić na pewno konieczne będzie przyjrzenie się sytuacji w kopalni przed katastrofą i przeanalizowanie związanych m.in. z metanem zjawisk, które tam zachodziły. Dzięki temu będzie można uzyskać pełniejszy obraz, który rzuci światło na to zagadnienie – powiedział prezes WUG; jego zdaniem polscy eksperci powinni otrzymać dostęp do istotnych materiałów na ten temat.

Dodał, że misja finansowana będzie z budżetu państwa. Ewentualne pobrane pod ziemią próbki mogą być badane w polskich laboratoriach, także polskie ośrodki naukowe mogą wykonać stosowne analizy i ekspertyzy, za które zapłaci strona polska.

To, że kopalnia im. Zasiadki należy do bardzo niebezpiecznych, oraz że pomoc międzynarodowych ekspertów bardzo się przyda, potwierdza Władimir Radczenko, dyrektor generalny i wykonawczy ukraińskiego stowarzyszenia pracodawców górnictwa. Przedstawiciele tego stowarzyszenia przyjechali do Polski, by nawiązać współpracę z polskimi pracodawcami.

- Ukraińska nauka górnicza pełni swoje funkcje, ale dziś, w tej konkretnej sprawie, potrzebuje istotnej pomocy. Szczególnie, że w tej kopalni w ciągu minionych 10 lat doszło do czterech poważnych wypadków, w których zginęło 50, 55, 20 i 13 osób. Ostatni wypadek, pochłonął 101 ofiar wśród górników i pięciu ratowników – powiedział w czwartek PAP Radczenko.

Ocenił, że kopalnia im. Zasiadki należy do najbardziej skomplikowanych w Donbasie. Chodzi przede wszystkim o skumulowanie w skałach i węglu bardzo dużej ilości metanu, zagrożenie wybuchami metanu i pyłu węglowego oraz wyrzutami metanu i skał. Istnieje też zagrożenie pożarowe, związane z samozapalaniem się węgla. Zagrożenia dotyczą wszystkich czterech eksploatowanych w tej kopalni pokładów.

Radczenko przypomniał, że strona ukraińska zwróciła się także do innych krajów o pomoc ekspercką. W wyjaśnianiu przyczyn wypadku uczestniczą już m.in. eksperci z Moskwy, zwrócono się także do specjalistycznego instytutu w Kazachstanie. Naukowcy i praktycy wymieniają swoje opinie na temat zachodzących w kopalni zjawisk.

Rozpoczęta w czwartek współpraca polskich i ukraińskich pracodawców górniczych ma skupić się m.in. na wymianie doświadczeń w zakresie bezpieczeństwa, sztuki górniczej, sfery socjalnej i stosunków pracy. Ukraińcy interesowali się także polskim systemem opieki nad wdowami i sierotami po górnikach, którzy zginęli przy pracy.

Ogólnoukraińskie Branżowe Stowarzyszenie Pracodawców Przemysłu Węglowego \"Ukrvuglerobotodavtsy\" podpisało w czwartek specjale memorandum o współpracy ze Związkiem Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego. To pierwsze takie międzynarodowe porozumienie powstałego w tym roku ukraińskiego stowarzyszenia. Ukraińcy aspirują też do członkostwa w europejskim stowarzyszeniu branży węglowej Euracoal, na którego czele stoi szef polskiego związku pracodawców, Maksymilian Klank.

Ukraińskie kopalnie ze względu na wysoką koncentrację metanu, należą do najniebezpieczniejszych w świecie. Co roku ginie w nich ok. 300 górników. Listopadowa eksplozja w Doniecku była największą katastrofą w górnictwie Ukrainy od czasu uzyskania niepodległości. Wcześniej za najtragiczniejszy w skutkach wypadek uważano wybuch pyłu węglowego w kopalni im. Barakowa w Krasnodonie w obwodzie ługańskim w roku 2000. Zginęło wówczas 80 osób. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.