Politechnika Śląska: doktoraty wdrożeniowe na pięciu wydziałach

1529402314 cnt centrum nowych techn polsl gl

fot: Politechnika Śl. w Gliwicach

Podczas wyjazdowego posiedzenia podkomisji posłowie odwiedzą m.in. Centrum Nowych Technologii przy Politechnice Śląskiej w Gliwicach

fot: Politechnika Śl. w Gliwicach

Pięć wydziałów Politechniki Śląskiej otrzymało pozytywną ocenę i tym samym przeszło do drugiego etapu konkursu na doktoraty wdrożeniowe. Chodzi o Wydział Automatyki, Elektroniki i Informatyki, Wydział Chemiczny, Wydział Inżynierii Środowiska i Energetyki, Wydział Inżynierii Materiałowej i Metalurgii oraz Wydział Transportu.

Konkurs jest organizowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wnioski były oceniane przez zespół powołany przez ministra. Przy ocenie uwzględniano m.in.: poziom naukowy prac lub zadań i ich znaczenie dla rozwoju nauki, praktyczną użyteczność ich wyników oraz ich znaczenie dla rozwoju innowacyjności i gospodarki, a także zgodność zadania planowanego do realizacji z celami polityki naukowej, naukowo‑technicznej, innowacyjnej i społecznej państwa.

W konkursie „Doktorat wdrożeniowy” można było ubiegać się o środki finansowe na prowadzenie stacjonarnych studiów doktoranckich rozpoczynających się w roku akademickim 2018/2019, na których kształcenie będzie się odbywało we współpracy z pracodawcą doktoranta. Środki finansowe są przeznaczone na dofinansowanie kosztów wykorzystania infrastruktury badawczej w celu realizacji badań naukowych prowadzonych przez doktoranta, a także na finansowanie stypendium doktoranckiego w okresie odbywania studiów doktoranckich przewidzianym w ich programie, nie dłuższym niż 4 lata.

W ubiegłorocznej edycji konkursu dofinansowanie otrzymały cztery wydziały Politechniki Śląskiej. W efekcie aż 64 doktorantów rozpoczęło realizację doktoratów wdrożeniowych w roku akademickim 2017/2018 na uczelni. Tym samym Politechnika Śląska znalazła się na pierwszym miejscu wśród uczelni w Polsce (ex aequo z Politechniką Warszawską) kształcących najwięcej doktorantów wdrożeniowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM