Polacy coraz chętniej planują wakacje z wyprzedzeniem

fot: Krystian Krawczyk

Wielką popularnością wśród turystów cieszy się wyprawa na Kasprowy Wierch

fot: Krystian Krawczyk

Polacy zwykle odkładają planowanie wakacji na ostatni moment, jednak sukcesywnie wzrasta świadomość korzyści z wcześniejszych rezerwacji - wynika z danych dostawcy systemu rezerwacyjnego większości polskich hoteli.

Z danych Profitroom, dostawcy systemu rezerwacyjnego, wynika, że w ubiegłym roku rezerwacje last minute, dokonane w lipcu i sierpniu, stanowiły 86 proc. wszystkich rezerwacji wakacyjnych. Pozostałe 14 proc. to noclegi zarezerwowane od stycznia do czerwca.

- Analiza danych, którymi dysponujemy pokazuje, że w tym sezonie różnica może być nieco mniejsza - liczba rezerwacji do 10 marca wzrosła o jedną czwartą. Wygląda na to, że Polacy mają coraz większą świadomość korzyści wynikających z rezerwacji first minute - niższych cen, a także większej dostępności hoteli i pakietów. Fakt, że jest to zaplanowane działanie, potwierdza również spadek wskaźnika anulacji rezerwacji o 47 proc. - powiedziała Agata Pielacha-Janiec z Profitroom.

Znaczący wzrost liczby rezerwacji już na początku roku to zasługa par, rodzin z dziećmi oraz osób podróżujących w pojedynkę. Potwierdzają to najczęściej wybierane konfiguracje rezerwacyjne: 2+0 i 2+2. Coraz częściej na wcześniejsze planowanie wakacji decydują się również osoby podróżujące samodzielnie - liczba rezerwacji pokoi w układzie 1+0 do 10 marca wzrosła aż o 70 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Kulminacja rezerwacji wakacyjnych rokrocznie ma miejsce po długim weekendzie majowym. Agata Pielacha-Janiec podpowiada, że właśnie dlatego warto pomyśleć o urlopie już teraz, gdy dostępność miejsc w hotelach jest nadal w miarę duża.

Dostępne w wielu hotelach oferty first minute to możliwość uzyskania rabatów na poziomie co najmniej kilkunastu, a czasami 20-30 proc.

- Tego typu oferty pojawiają się na stronach internetowych hoteli już na początku roku, należy więc rezerwować bezpośrednio. Hotele podnoszą ceny w miarę wzrostu obłożenia. Z czasem kończy się także pula najlepszych typów pokoi - powiedziała dyrektor generalna kołobrzeskiego Hotelu Aquarius Dominika Lesiak. Jak dodała niektórzy goście rezerwują nawet z rocznym wyprzedzeniem.

Dyrektor generalny Hotelu Belmonte w Krynicy-Zdroju Piotr Baran ocenił, że Polacy są coraz bardziej świadomi korzyści płynących z wcześniejszego planowania urlopu. - Jest to przede wszystkim możliwość dokonania rezerwacji na korzystniejszych dla gościa warunkach finansowych, a także pełna dostępność w kategoriach pokoi - powiedział.

Wzrost zainteresowania wakacjami w Polsce to, według ekspertów, m.in. efekt podnoszenia jakości usług hotelarskich. - Przy tym samym budżecie, w tym samym czasie, po odliczaniu kosztów i obciążeń okołonoclegowych, jak transport, czas dotarcia, formalności, bezpieczeństwo itp., nie uzyska się równo jakościowej usługi noclegowej poza naszymi granicami - ocenił Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

W opinii prezesa Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego Ireneusza Węgłowskiego kluczem do jeszcze większego zainteresowania Polaków wypoczynkiem w kraju jest dobra promocja.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.