Pogorszył się stan jednego z górników w Siemianowicach

Clo komora hiperbaryczna siemanowice TVS

fot: Informacje TVS

W siemianowickim Centrum Leczenia Oparzeń ranni górnicy umieszczani są m.in. w tlenowej komorze hiperbarycznej, by przyspieszyć gojenie ran

fot: Informacje TVS

Jeden z osiemnastu górników leczonych w siemianowickim Centrum Leczenia Oparzeń z powodu pogorszenia stanu zdrowia został w niedzielę przeniesiony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie przebywa też drugi górnik poparzony w piątkowej katastrofie w Rudzie Śląskiej. Stan pacjenta pogarsza się i jest bardzo poważny. - Robimy, co możnemy - przyznają lekarze.

Siemianowice Śląskie

Ze wszystkimi pacjentami w Siemianowicach oprócz jednego, nieprzytomnego obecnie, jest kontakt. Większość przeszła dzisiaj zabiegi chirurgiczne: cięcia odbarczające, czyli nacinanie naskórka konieczne, by usprawnić przepływ krwi i zapobiec martwicy. Górnicy trafili też do komór hiperbarycznych (te zabiegi mają przyspieszyć gojenie się oparzeń). Kierownictwo szpitala przekaże kolejne informacje o stanie zdrowia w poniedziałek około 10. Dyrekcja uspokajała odziny górników, zapewniając, że wszystkie informacje o stanie zdrowia ich bliskich dotrą najpierw do nich, a dopiero potem do środków masowego przekazu.
Wizyty bliskich, którzy w sobotę i niedzielę odwiedzali pacjentów w CLO, były z konieczności bardzo krótkie, by nie dopuścić do przenoszenia się zakażeń - śmiertelnie groźnych u osób z poparzeniami znacznej powierzchni ciała.

Sosnowiec


Sześciu ciężko rannych w katastrofie leży w Szpitalu Św. Barbary w Sosnowcu. Również w Sosnowcu dwóch pacjentów przebywa na OIOM w ciężkim stanie: - Wciąż są nieprzytomni, zaintubowani i wentylowani respiratorami – powiedział dr Czarosław Kijonka, po. ordynatora oddziału ratunkowego sosnowieckiego szpitala. - Pacjenci są cyklicznie konsultowani przez lekarzy z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich i dopóki nie będzie takiej konieczności, mogą pozostać w naszym szpitalu - dodał ordynator.

Stan czterech innych górników leżących w tym szpitalu jest o wiele lepszy. - Każdy z nich jest przytomny, rozmawia i jest w kontakcie z rodziną - powiedział dr Kijonka. Największym problemem w przypadku tej czwóki górników jest obecnie „ciężki uraz psychiczny”. - Nasi psycholodzy pracują nad ich psychiką - dodał lekarz. Według niego, rekonwalescencja tych osób „będzie długoterminowa i potrwa miesiące”.

Inne szpitale


Pozostali ranni karetkami i śmigłowcami LPR trafiali do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu (4), a także do szpitali w Rudzie Śląskiej (5), Bytomiu (1), Siemianowicach Śląskich (3), Chorzowie (2) oraz Łęcznej na Lubelszczyźnie (1).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Nastroje wśród przedsiębiorców poprawiły się

Czerwcowy odczyt Miesięcznego Indeksu Koniunktury wskazuje na zauważalną poprawę nastrojów wśród przedsiębiorców w stosunku do maja - podał w środę Polski Instytut Ekonomiczny. Firmy z optymizmem patrzą m.in. na bieżącą sytuację gospodarczą, jednak są ostrożne w kwestii inwestycji.

Z Odry wyłowiono 200 kg śniętych ryb

Przyczyną śniecia ryb, obserwowanego w Odrze w okolicach Szczecina na przełomie maja i czerwca, nie była tzw. złota alga, tylko niski poziom tlenu, tzw. przyducha - poinformowała w środę w Sejmie wiceminister klimatu Urszula Zielińska. Z rzeki wyłowiono 200 kg ryb.

PLK podnosi prędkości pociągów, samorządy ostrzegają mieszkańców

Po informacji zarządcy kolejowej infrastruktury PKP PLK o podniesieniu prędkości na wybranych odcinkach linii kolejowych w woj. śląskim, lokalne samorządy zaapelowały do mieszkańców o szczególną ostrożność na przejazdach na ich terenie.