Rynek: chińskie hutnictwo stali zwalnia tempo

fot: Krystian Krawczyk

Przebudowanie Chin napędzało popyt na stal...

fot: Krystian Krawczyk

Po kilkunastu latach stałego, ponad 20 procentowego tempa wzrostu produkcji stali dla chińskich hut przyszły ciężkie czasy. Odnotowują one 30 procentowe straty i obniżają ceny. Konsoliduje się rynek hurtowy, który przejmuje rolę głównego partnera handlowego hut.

Jak podała gazeta ekonomiczna Zhongguojingyingbao, w ciągu ostatnich 4 lat najwięksi chińscy producenci stali odnotowali średnio 33 proc. straty. Co więcej, koniunktura na rynku stali systematycznie się pogarsza i zastój w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku spowodował obniżkę cen wszystkich wielkich hut chińskich średnio o około 200 juanów (około 100 PLN) na tonie, czyli o około 15 proc.

Największym ciosem dla producentów stali była konsolidacja i umocnienie się na rynku pośredników hurtowych. Zebrali oni wystarczające zapasy, aby nie ulec dyktatowi hut i sami narzucili obowiązujące ceny rynkowe. Kontrolują w tej chwili około 70 proc. rynku, co pozwala im dyktować warunki gry cenowej.

Do tej pory niepodzielnym monopolistą i jedynym znaczącym graczem na rynku byli producenci stali. W warunkach chińskich ogólnie akceptowaną zasadą przy zakupie stali była wpłata zaliczki, a często zdarzały się również żądania zabezpieczenia bankowego na zamówienie, jak też inne niedogodne dla nabywcy warunki. Obecnie sytuacja stała się prosta i jasna - decyduje cena gotowych produktów. Hurtownicy oferują ceny rzeczywiste, powiększone o swoją prowizję. Towaru jest nadmiar, a więc nie ma charakterystycznego do tej pory kupowania na zapas. W porównaniu z najwyższym zapotrzebowaniem w roku 2007 ilość zamawianej stali zmniejszyła się pięciokrotnie.

Od wielu lat Chiny są największym producentem stali na świecie. Początki były skromne. W 1978 całkowita produkcja stali w Chinach wynosiła niespełna 30 mln ton, ale już po 22 latach w roku 2000 produkowano jej 128 mln ton, a po kolejnych 11 latach w 2011 wytwarzano 900 mln ton. Do roku 2011 tempo wzrostu produkcji nieustannie wynosiło ponad 20 proc. rocznie. W pierwszych miesiącach tego roku wzrost spadł do niespotykanego dotąd poziomu 5 proc. Główną przyczyną jest - obok wspomnianej wyżej konsolidacji hurtowników i zgromadzeniu przez nich zapasów - spadek produkcji samochodów, głównego, obok budownictwa, odbiorcy stali.

Pogorszenie koniunktury rynku wyrobów stalowych spowodowało poszukiwanie ograniczenia kosztów przez głównych chińskich producentów. Wzrost kosztów cen surowców energetycznych od dwóch lat był bodźcem do przenoszenia produkcji zagranicę, do rynków mających bezpośredni dostęp do węgla i rud żelaza. Tym tropem Chińczycy przejęli kilka hut na świecie w Australii, Afryce, jak również w Polsce (Huta ISD Częstochowa).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.