Podziękowania dla lekarzy ratujących ofiary rudzkiej katastrofy
fot: Krystian Krawczyk
Doktor Michał Świerszcz, koordynator piątkowej akcji ratownictwa medycznego w Ruchu Śląsk kopalni Wujek otrzymał dzisiaj symboliczny bukiet kwiatów od wicewojewody śląskiego Adama Matusiewicza oraz podziękowania dla wszystkich lekarzy, którzy udzielali pomocy ofiarom katastrofy
fot: Krystian Krawczyk
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w śląskim Urzędzie Wojewódzkim zrekonstruowano harmonogram piątkowych wydarzeń w Rudzie Śląskiej. Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach powiedział, że zawiadomienie z rudzkiej kopalni do pogotowia ratunkowego w Rudzie Śląskiej było o godz. 10.53. Minutę po zgłoszeniu na miejsce zdarzenia wyjechała pierwsza karetka.
O godz. 11.02 rozpoczęła się akcja ratownictwa medycznego w Rudzie Śląskiej , która była prowadzona aż do godz. 3 w nocy. Pomocy udzielano nie tylko ofiarom wypadku, ale także rodzinom poszkodowanych, które przez wiele godzin koczowały przy kopalni w oczekiwaniu na informacje o stanie swoich bliskich.
- Gdy dojechaliśmy do kopalni w punkcie opatrunkowym było już kilkunastu poszkodowanych. Podawaliśmy im dożylnie środki przeciwbólowe, zaopatrywaliśmy obrażenia i prowadziliśmy selekcje pacjentów do transportu. Nakazałem kopalnianym służbom BHP przygotowanie miejsca na lądowisko helikoptera - mówił doktor Michał Świerszcz, który jako pierwszym lekarz pogotowia ratunkowego dotarł na miejsce górniczej tragedii.
W piątek o godz. 11.08 koordynator Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego został powiadomiony, że w wypadku w Rudzie Śląskiej może być 40 poszkodowanych. Wezwano pomoc z innych regionów. Do dyspozycji koordynatora było pięć śmigłowców, w akcji ratowniczej użyto ich pięć.
Poszkodowanych z Rudy Śląskiej do ośmiu szpitali (w tym jednego poza woj. śląskim) użyto 23 karetek. Na miejscu lekarze udzieli pomocy 70 osobom. Po odtransportowaniu poszkodowanych, którzy znajdowali się w punkcie opatrunkowym, lekarze przenieśli się bezpośrednio pod szyb wyciągowy, by jak najszybciej zaopatrywać i transportować do szpitali kolejnych górników wydobywanych z feralnego pokładu kopalnianego.
W piątkowej katastrofie poszkodowanych zostało 40 górników. 12 osób poniosło śmierć na miejscu wypadku. W pierwszych dwóch dobach liczba śmiertelnych ofiar zwiększyła się do 14. Stan co najmniej 20 osób z 38 obecnie hospitalizowanych jest ciężki.