Podwyżka w gliwickiej firmie

fot: Krystian Krawczyk

Tarcza antyputinowska przewiduje m.in.: przeciwdziałanie inflacji, ochronę miejsc pracy, wsparcie firm do tej pory działających na rynku rosyjskim

fot: Krystian Krawczyk

O 9 proc. wzrosną wynagrodzenia zasadnicze pracowników Walcowni Metali Nieżelaznych „Łabędy” w Gliwicach. 6 czerwca przedstawiciele zakładowej „Solidarności” podpisali z pracodawcą porozumienie w tej sprawie. Podwyżki obowiązują od czerwca, czyli wyższe wypłaty wpłyną na konta pracowników na początku lipca - poinformowali przedstawiciele śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

– Jesteśmy zadowoleni, bo jeszcze tydzień temu pracodawca był skłonny podnieść stawki zasadnicze zaledwie o 4 lub góra 5 proc. Dopiero w ostatnich dniach nastąpił przełom i doszliśmy do podwyżek średnio o 9 proc. To niewiele mniej od naszych oczekiwań. Rozpoczynając rozmowy przedstawiliśmy postulat 10-procentowych podwyżek – podkreślił przewodniczący zakładowej „S” Piotr Musioł. 9-procentowa podwyżka oznacza, że miesięczne płace zasadnicze w walcowni wzrosną od 4500 do 5500 zł brutto.

Jak wyjaśnia Piotr Musioł, reprezentanci związku podczas negocjacji dążyli przede wszystkim do znaczącego podwyższenia stawek zasadniczych. Argumentem w rozmowach była nie tylko inflacja, ale też brak comiesięcznej premii, która miała stanowić istotny składnik wynagrodzenia. – W marcu 2023 roku zmieniony został system premiowania, zgodnie z którym pracownicy mieli co miesiąc otrzymywać 15-procentową premię, ale w praktyce premia ta została wypłacona tylko 4 razy. Dlatego podniesienie stawek zasadniczych było dla nas tak ważne – dodał przewodniczący „S” w gliwickiej walcowni.

Porozumienie podpisane 6 czerwca zakończyło spór zbiorowy, który strona związkowa wszczęła z pracodawcą w marcu tego roku. Dokument został spisany w obecności mediatora. – Uzgodniliśmy z pracodawcą, że będziemy jeszcze rozmawiać o dodatkowych podwyżkach na kluczowych stanowiskach produkcyjnych, żeby nie dopuścić do odchodzenia pracowników – zaznacza Piotr Musioł.

Walcownia Metali Nieżelaznych „Łabędy” jest producentem wyrobów płaskich z miedzi i stopów miedzi. W firmie zatrudnionych jest 180 osób, z czego 2/3 to pracownicy produkcyjni. Do „Solidarności”, będącej jedyną organizacją związkową działającą w gliwickiej walcowni, należy 70 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.