Podpisana w miniony piątek umowa to dokument, który mówi o transformacji branży i Śląska

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przygotowany przez zarząd Kompanii Węglowej "Plan naprawczy na lata 2014-2020" zakłada sprzedaż czterech kopalń: Jankowice, Piekary, Pokój (na zdjęciu) i Rydułtowy-Anna spółce Węglokoks

fot: Jarosław Galusek/ARC

Umowa społeczna ma uregulować i wyznaczyć zasady wygaszania wydobycia w kopalniach energetycznego węgla kamiennego. Dokument zawiera również mechanizmy, które mają pomóc w jak najmniej bolesnej przemianie całego regionu.

Kluczowe elementy dokumentu wyznaczyło porozumienie z 25 września minionego roku. To wtedy ustalono, że wygaszanie kopalń ma się odbyć na wzór niemiecki, czyli w sposób długofalowy i kontrolowany przy dużym udziale wsparcia z budżetu państwa, który ma dotować działanie kopalń. Wtedy też określono, że ostatnie kopalnie kopiące węgiel energetyczny w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym mają zostać zamknięte w 2049 r., a cały proces wygaszania sektora górnictwa węgla kamiennego ma regulować umowa społeczna, która miała zostać podpisana do 15 grudnia. Na początku grudnia okazało się, że strona rządowa właściwie nie przygotowała żadnego dokumentu, więc opracowanie zasad funkcjonowania kopalń i opracowanie całej umowy społecznej wzięła na siebie strona związkowa. W efekcie rozmowy przedłużyły się o kilka miesięcy. Umowa została parafowana 28 kwietnia br., a miesiąc później podpisana. 

Oczekiwania i obietnice
Przed ceremonią podpisania przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz podkreślał, że umowa ma ogromne znaczenie nie tylko dla branży górniczej, ale i dla całego regionu. W tym kontekście przypomniał o przypadającej właśnie setnej rocznicy III powstania śląskiego.

– Nasi dziadowie dali Śląsk Polsce. I my byśmy tylko oczekiwali, żeby dzisiaj, w tych trudnych warunkach, Polska nie zapomniała o Śląsku, żeby Polska nie opuściła Śląska – argumentował Kolorz.

W ocenie wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina umowa ma właśnie zabezpieczać interesy mieszkańców woj. śląskiego, a cała transformacja będzie procesem uporządkowanym.

– Procesem, który zagwarantuje bezpieczeństwo górników i ich rodzin. Da im poczucie życiowej stabilizacji. Ale to umowa, która również zagwarantuje warunki dalszego rozwoju dla regionu śląskiego – powiedział Sasin.

Jeśli chodzi o zapisy dotyczące przyszłości samych kopalń, to najważniejsze elementy dotyczą mechanizmu ich finansowania – kompleksowy system wsparcia ma być ukierunkowany na transformację i długofalową stopniową likwidację branży wydobywczej węgla kamiennego. Sam system wsparcia ma m.in. polegać na pokrywaniu kosztów nadzwyczajnych dla jednostek produkcyjnych objętych procesem likwidacji oraz dopłatach do kosztów redukcji zdolności produkcyjnych w ramach uzgodnionego planu zamknięcia jednostek produkcyjnych. W praktyce oznacza to, że wszystkie kopalnie ze spółek, które obejmuje umowa (chodzi o Polską Grupę Górniczą, Tauron Wydobycie oraz Węglokoks Kraj), będą z każdym rokiem zmniejszały zatrudnienie oraz wydobycie. Ustalono również mechanizm indeksacji wynagrodzeń w trzech ww. spółkach na najbliższe pięć lat, która ma wynieść 3,8 proc. w 2022 r., 3,5 proc. w 2023 r., 3,4 proc. w 2024 r., 3,3 proc. w 2025 r.

W umowie znajduje się również harmonogram wygaszania produkcji w poszczególnych kopalniach ustalony przy okazji ubiegłorocznego porozumienia z września. Zgodnie z jego zapisami likwidacja rozpocznie się jeszcze w tym roku od rudzkiego ruchu Pokój, a ostatnimi fedrującymi do 2049 r. zakładami mają być: ruchy Chwałowice i Jankowice, kopalnia Sobieski i Janina oraz lubelska Bogdanka. 

Budowa nowych instytucji
Ważnym elementem, w zamyśle autorów dokumentu, ma być budowa nowych instalacji, które mają zagospodarować nadwyżkę węgla na rynku. Powstały w ten sposób popyt ma wypełnić lukę na rynku powstałą w związku z drastycznie zmniejszającym się popytem na węgiel ze strony energetyki. Jedną z kluczowych inwestycji ma być budowa instalacji do zgazowywania węgla w technologii IGCC z członem do wychwytu dwutlenku węgla w połączeniu z budową infrastruktury do transportu wychwyconego dwutlenku węgla oraz podziemnego magazynu w górotworze, gdzie ten miałby być ostatecznie składowany (łączny koszt ok. 6,75 mld zł). Oprócz tego powstać ma m.in. instalacja do produkcji niskoemisyjnego paliwa węglowego, którego wykorzystanie będzie dozwolone w gospodarstwach domowych do 2045 r. (razem 700 mln zł). Zgodnie z ustaleniami strona rządowa ma zaproponować lokalizację i zapewnić warunki do rozpoczęcia tych inwestycji do połowy 2022 r., a ich budowa i oddanie do użytku mają zostać zrealizowane w latach 2023-2029 r.

Jeśli chodzi o kwestie pracownicze, to najważniejsze zapisy dotyczą gwarancji pracy do emerytury dla pracowników zatrudnionych pod ziemią i w zakładach przeróbki węgla oraz osłon socjalnych – osoby odchodzące z górnictwa będą mogły skorzystać z instrumentów takich jak: urlopy górnicze, urlopy dla pracowników zakładów przeróbczych oraz jednorazowe odprawy pieniężne.

Natomiast jeśli chodzi o transformację regionu, to najważniejszym elementem ma być utworzenie Funduszu Transformacji Śląska. Fundusz miałby funkcjonować analogicznie do Polskiego Funduszu Rozwoju, a jego zadaniem miałoby być przede wszystkim finansowanie inwestycji w tworzenie nowych miejsc pracy wysokiej jakości, które zrekompensują stopniowe ograniczanie zatrudnienia w górnictwie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.